Nowości
Izraelski startup Catch zebrał 5 milionów dolarów na agenta AI dla zarządów

Tel-awiwski Catch wyszedł z trybu stealth z rundą seed 5 mln dolarów na autonomicznego asystenta AI, który zamiast podpowiadać zarządom co robić, sam wykonuje ich codzienną administrację.
Spis treści
Tel-awiwski startup Catch ogłosił 2 września 2026 roku zamknięcie rundy seed o wartości 5 milionów dolarów. Firma buduje autonomicznego asystenta AI, który ma przejąć od menedżerów i dyrektorów codzienną administrację, taką jak planowanie spotkań, obsługę poczty, rezerwacje podróży czy telefony w ich imieniu, angażując człowieka tylko wtedy, gdy decyzja naprawdę wymaga jego osądu.
Co robi Catch
Catch integruje się z Gmailem, Outlookiem, kalendarzem Google, Slackiem, WhatsAppem, iMessage oraz telefonem, bez konieczności konfigurowania niestandardowych workflow czy pisania kodu. System obserwuje aktywność menedżera, uczy się jego preferencji, wzorców spotkań i nawyków podróżniczych, a następnie samodzielnie wykonuje rutynowe czynności administracyjne.
Przykład podawany przez firmę pokazuje działanie w praktyce: gdy Catch wykrywa rezerwację lotu bez towarzyszącego noclegu, sam sprawdza dostępne hotele w preferowanych przez użytkownika sieciach i prosi o zatwierdzenie rezerwacji na czacie, zanim ją sfinalizuje. Wszystkie decyzje finansowe wymagają wyraźnej zgody użytkownika, co ma ograniczać ryzyko związane z nienadzorowanymi agentami AI.
Architektura splinter agents
Zamiast jednego dużego modelu z dostępem do wszystkich danych, Catch opiera się na tak zwanych splinter agents, czyli wąsko wyspecjalizowanych agentach z ograniczonym dostępem do informacji, przypisanych do konkretnych zadań. Firma tłumaczy, że takie podejście poprawia jakość odpowiedzi, skraca czas reakcji, obniża koszty obliczeniowe i zmniejsza ryzyko bezpieczeństwa, bo pojedynczy agent nigdy nie widzi całości danych użytkownika.
Platforma ma certyfikat SOC 2 Type II, przeszła audyt CASA Tier-2 oraz weryfikację Google, a transmisja danych jest szyfrowana. Catch anonimizuje też dane użytkowników wykorzystywane do post-treningu modeli open source, na których częściowo bazuje.
Mała runda z rozmysłem
Runda 5 milionów dolarów była, według doniesień, celowo utrzymana w niewielkiej wysokości mimo że inwestorzy chcieli wyłożyć więcej. Większość środków ma trafić na rozwój funkcji podróżnych i pozyskiwanie użytkowników, przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych, z drugorzędnym naciskiem na Europę. Zanim napisano pierwszą linijkę kodu, założyciele przeprowadzili rozmowy z ponad stoma asystentkami i asystentami wykonawczymi, by zrozumieć, jak faktycznie wygląda ich praca.
Kim są klienci
Wśród obecnych, płacących klientów Catch firma wymienia założycieli startupów AI oraz starszych rangą prawników, czyli osoby o napiętych kalendarzach i dużej liczbie powtarzalnych zadań administracyjnych. CEO Nir Sabato wcześniej inwestował w spółki na wczesnym etapie w Entrée Capital, gdzie wsparł Weavy, firmę przejętą później przez Figmę za ponad 200 milionów dolarów. CTO Yoav Ramon ma ponad dekadę doświadczenia w uczeniu maszynowym, w tym w technologiach mowy i języka.
Rynek jest zalany agentami AI budowanymi dla ludzi technicznych. To, co wyróżnia Catch, to fakt, że produkt powstał dla osób faktycznie zarządzających biznesem - Avi Eyal, współzałożyciel Entrée Capital
Miejsce na tle rynku agentów AI
Catch wpisuje się w rosnącą falę startupów budujących wykonawczych, a nie tylko doradczych agentów AI, czyli takich, które same podejmują działania zamiast wyłącznie sugerować kolejne kroki użytkownikowi. To odróżnia go od klasycznych asystentów produktywności, które generują podpowiedzi, ale nie wykonują zadań w imieniu użytkownika bez dodatkowej integracji.
Dla polskiego czytelnika historia Catch to kolejny sygnał, że segment agentów administracyjnych dla kadry zarządzającej dopiero się kształtuje i nie jest zdominowany przez wielkie koncerny technologiczne. Niewielkie, sprofilowane zespoły z konkretną niszą wciąż mogą pozyskać finansowanie od uznanych funduszy, jeśli pokażą realną trakcję liczoną w tysiącach obsłużonych zadań, a nie tylko w zapowiedziach.


