Nowości
Elbląg wycofał AI-owe projekty muralu po fali krytyki mieszkańców

Urząd Miasta Elbląg zaprezentował dwie propozycje muralu na 780-lecie miasta wygenerowane przez sztuczną inteligencję, ale po lawinie krytyki w mediach społecznościowych wycofał się z pomysłu i ogłosił nowy nabór projektów od mieszkańców.
Spis treści
Urząd Miasta Elbląg musiał się wycofać z pomysłu wybrania projektu muralu na 780-lecie nadania praw miejskich za pomocą głosowania internautów, gdy okazało się, że obie zaproponowane grafiki powstały przy użyciu sztucznej inteligencji. Internauci nie zostawili na propozycjach suchej nitki, nazywając je kiczem i kompromitacją.
W piątek Urząd Miasta Elbląg zamieścił na swoim profilu w mediach społecznościowych dwie propozycje muralu, które miały upamiętnić 780. rocznicę nadania miastu praw miejskich. Zwycięski wzór, wyłoniony w głosowaniu internautów, miał trafić na ścianę budynku przy ulicy Teatralnej. Obie propozycje zostały wygenerowane przy użyciu sztucznej inteligencji, co urząd nie ukrywał, publikując je wprost pod takim opisem.
Lawina krytyki w komentarzach
Reakcja mieszkańców była natychmiastowa i jednoznacznie negatywna. W komentarzach pod publikacją pojawiały się określenia takie jak kicz, koszmary, kompromitacja oraz angielskie AI slop, czyli internetowe określenie na tandetne, masowo generowane treści AI. Część komentujących zwracała uwagę, że w mieście z bogatą historią i środowiskiem artystycznym stać na coś więcej niż grafikę wyklikaną w generatorze obrazów.
W regulaminie i ogłoszeniu konkursu urząd nie zawarł żadnego zakazu wykorzystania generatywnej sztucznej inteligencji przy tworzeniu projektu. To sprawiło, że formalnie nic nie stało na przeszkodzie, by zaproponować gotowe grafiki AI mieszkańcom do głosowania, mimo że społeczny odbiór okazał się miażdżący.
Miasto zmienia zdanie
W sobotę, dzień po publikacji, urząd ogłosił zmianę strategii. W oficjalnym komunikacie napisano, że dziękuje za wszystkie głosy i komentarze, dlatego zdecydowano się zakończyć dotychczasowe głosowanie i zmienić formułę wyboru projektu.
Dziękujemy za wszystkie głosy i komentarze, dlatego zdecydowaliśmy się zakończyć dotychczasowe głosowanie i zmienić formułę wyboru projektu - Urząd Miasta Elbląg
Zamiast wyboru spośród gotowych propozycji AI, miasto zaprosiło mieszkańców do przesyłania własnych projektów muralu na adres mailowy dk@umelblag.pl. Termin nadsyłania prac upływa 14 września o godzinie 9:00, a ostateczny wybór ma ponownie należeć do głosujących internautów, tym razem spośród prac przygotowanych przez ludzi.
Nie pierwszy taki przypadek w Polsce
Elbląg dołącza do rosnącej listy polskich miast, w których murale związane ze sztuczną inteligencją wywołały publiczną dyskusję. W Gnieźnie konkurs na mural przy ulicy Farnej wygrała praca, która zdaniem wielu komentujących wyglądała na wygenerowaną przez AI, mimo że regulamin wprost wymagał, by projekt był wykonany osobiście przez uczestnika bez wsparcia osób trzecich. Sprawa skończyła się internetową petycją o unieważnienie konkursu.
Podobny spór dotyczył muralu upamiętniającego Andrzeja Szwalbego w Bydgoszczy, gdzie studentka komunikacji wizualnej publicznie zasugerowała, że pracę mogła stworzyć sztuczna inteligencja, a nie wskazany autor. Artysta zaprzeczył, a sprawa pozostała nierozstrzygnięta, choć wywołała dyskusję o potrzebie wprowadzenia jasnych zasad dotyczących AI w konkursach finansowanych z pieniędzy publicznych.
Czego brakuje w polskich konkursach
Wspólnym mianownikiem tych spraw jest brak jednoznacznych zapisów o wykorzystaniu generatywnej sztucznej inteligencji w regulaminach miejskich konkursów artystycznych. Urzędy albo w ogóle nie przewidują takiej możliwości, jak w przypadku Elbląga, albo wprowadzają zakazy, których egzekwowanie okazuje się trudne, jak pokazał przykład Gniezna.
Dla mieszkańców i lokalnych artystów sprawa ma wymiar praktyczny: pieniądze z budżetu miasta i województwa, w przypadku Elbląga łącznie ponad 52 tysiące złotych, mają trafić na dzieło sztuki publicznej, które będzie towarzyszyć mieszkańcom przez lata. Coraz częściej pojawiają się głosy, by takie środki trafiały do lokalnych twórców, a nie zastępowały ich pracę generatorem obrazów.
Sprawa Elbląga pokazuje też, że urzędy miejskie wciąż uczą się, jak reagować na presję opinii publicznej w sprawach AI. Szybka zmiana decyzji, w ciągu jednej doby od publikacji, kontrastuje z wielomiesięcznymi sporami w Gnieźnie i Bydgoszczy, gdzie władze bądź organizatorzy konkursów bronili wyników mimo krytyki.


