niedziela, 6 września 2026

Nowości

Gawkowski nie wyklucza dochodu gwarantowanego po 2030 roku

Polska scenaPatryk Raba
Gawkowski nie wyklucza dochodu gwarantowanego po 2030 roku
Fot. Zack Masternak, Wikimedia Commons (Public domain)

Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski mówi, że firmy zarabiające na danych użytkowników muszą dzielić się zyskami, i nie wyklucza wprowadzenia dochodu gwarantowanego po 2030 roku jako odpowiedzi na zmiany na rynku pracy wywołane przez AI.

Spis treści
  1. Firmy muszą się dzielić
  2. Podatek cyfrowy jako fundament
  3. Dochód gwarantowany po 2030 roku
  4. Granice dla sztucznej inteligencji
  5. Co to znaczy dla Polski

Krzysztof Gawkowski, wicepremier i minister cyfryzacji, w rozmowie z prof. Aleksandrą Przegalińską w programie Znam Przyszłość powiedział, że korporacje technologiczne nie mogą dłużej działać według zasady pełnej dowolności wobec danych i uwagi użytkowników. Zapowiedział też, że rząd nie wyklucza wprowadzenia dochodu gwarantowanego w perspektywie po 2030 roku.

Firmy muszą się dzielić

Gawkowski opisał zasadę, na jakiej działają dziś wielkie platformy internetowe, jednym zdaniem, które przywołał w rozmowie z Przegalińską. Jego zdaniem korporacje zachowują się tak, jakby przysługiwała im pełna dowolność, bo bez ich usług użytkownicy i tak nie mieliby nic w zamian.

Mi wolno wszystko, bo jak mnie nie będzie, to nic nie będziesz miał - Krzysztof Gawkowski, wicepremier i minister cyfryzacji

Wicepremier ocenił, że firmy zarabiające na danych i uwadze milionów użytkowników powinny oddawać państwu większą część swoich zysków. To nie jest nowy wątek w jego wypowiedziach - od miesięcy zapowiada wprowadzenie podatku cyfrowego, a 31 lipca 2026 roku projekt takiej ustawy trafił oficjalnie do Rządowego Centrum Legislacji.

Podatek cyfrowy jako fundament

Projekt zakłada stawkę 3 procent od przychodów uzyskiwanych w Polsce przez największe platformy cyfrowe, w tym z reklamy spersonalizowanej, mediów społecznościowych i marketplace'ów. Podatkiem miałyby zostać objęte podmioty o globalnym przychodzie przekraczającym 1 miliard euro oraz przychodach z działalności w Polsce powyżej 25 milionów złotych rocznie. Rząd planuje wejście przepisów w życie od 1 stycznia 2027 roku, a resort finansów szacuje wpływy do budżetu na około 31,7 miliarda złotych w ciągu dekady. Wokół tych szacunków toczy się już spór - część komentatorów i ekonomistów kwestionowała realność takich kwot, a nawet minister finansów Andrzej Domański w przeszłości dystansował się od pomysłu Gawkowskiego.

Dochód gwarantowany po 2030 roku

Nowym elementem w wypowiedziach Gawkowskiego jest otwarte przyznanie, że rząd bierze pod uwagę wprowadzenie dochodu gwarantowanego w perspektywie po 2030 roku. Temat pojawił się w kontekście podatku cyfrowego i pytań o to, skąd finansować wsparcie dla osób, których miejsca pracy mogą zniknąć w wyniku automatyzacji i rozwoju sztucznej inteligencji.

Gawkowski nie podał konkretnej kwoty ani mechanizmu wypłaty, ale połączenie obu wątków w jednej rozmowie sugeruje, że w Ministerstwie Cyfryzacji dochód gwarantowany traktowany jest jako możliwe zastosowanie środków z podatku od wielkich platform technologicznych. To pierwsza tak wyraźna deklaracja polskiego polityka na tym szczeblu, łącząca opodatkowanie Big Tech z bezpośrednim wsparciem dochodowym obywateli w horyzoncie kilku lat.

Granice dla sztucznej inteligencji

W tej samej rozmowie Gawkowski odniósł się też do granic, jakie powinny obowiązywać systemy AI. Stwierdził, że sztuczna inteligencja nie powinna nigdy mieć prawa do wolności słowa i że może wspierać człowieka oraz dokonywać wyborów wyłącznie w ramach zasad ustalonych przez ludzi, bez podejmowania samodzielnych decyzji wymykających się ludzkiej kontroli.

Wicepremier powiązał ten wątek z bezpieczeństwem cyfrowym kraju, oceniając, że Rosja prowadzi z Polską wojnę cyfrową, obejmującą zorganizowane sieci trolli i botów, których celem jest sianie dezinformacji, wywoływanie chaosu i paniki oraz podsycanie konfliktów społecznych.

Rosja prowadzi z Polską wojnę cyfrową - Krzysztof Gawkowski, wicepremier i minister cyfryzacji

Gawkowski podsumował swoje stanowisko stwierdzeniem, że suwerenność technologiczna to polska racja stanu, łącząc w ten sposób trzy wątki rozmowy: reguły dla AI, presję na Big Tech i zagrożenia hybrydowe płynące z Rosji.

Co to znaczy dla Polski

Dla polskich firm technologicznych i platform cyfrowych oznacza to, że temat podatku od Big Tech nie zniknie z agendy rządu mimo krytyki ze strony części ekonomistów i resortu finansów. Dla pracowników sektorów najbardziej narażonych na automatyzację, deklaracja o dochodzie gwarantowanym po 2030 roku to sygnał, że rząd zaczyna publicznie mówić o siatce bezpieczeństwa na wypadek utraty miejsc pracy przez rozwój sztucznej inteligencji, choć bez konkretnego harmonogramu.

Kolejnym testem dla zapowiedzi Gawkowskiego będzie przebieg konsultacji międzyresortowych projektu podatku cyfrowego oraz to, czy Sejm zdąży uchwalić przepisy przed planowanym terminem wejścia w życie 1 stycznia 2027 roku. Dopiero wtedy będzie wiadomo, czy zapowiadane miliardy złotych rzeczywiście trafią do budżetu i czy któraś ich część zostanie skierowana na program dochodu gwarantowanego.

Udostępnij: