Nowości
Gal Gadot spędziła pół roku na negocjacjach kontraktu chroniącego ją przed AI w filmie "Bitcoin"

Prawnicy Gal Gadot spędzili sześć miesięcy na negocjowaniu klauzul zabezpieczających jej występ przed ingerencją sztucznej inteligencji w filmie "Bitcoin" Douga Limana, w którym AI wygenerowało sety i oświetlenie zamiast tradycyjnej scenografii.
Spis treści
Aktorka Gal Gadot ujawniła, że umowa na udział w filmie "Bitcoin" w reżyserii Douga Limana była najdłużej negocjowanym kontraktem w jej karierze. Powód nie miał nic wspólnego z gażą czy harmonogramem zdjęć, tylko z tym, jak daleko sztuczna inteligencja mogła ingerować w jej pracę na planie.
Film opowiada historię powstania bitcoina, a Casey Affleck wciela się w postać informatyka Craiga Wrighta, uznawanego przez część środowiska za możliwego twórcę kryptowaluty. Gadot gra postać o imieniu Charlotte "Lotte" Miller. Scenariusz napisał Nick Schenk, znany z "Gran Torino", a za produkcję odpowiadają Ryan Kavanaugh i Lawrence Grey.
Puste plany zamiast scenografii
Najbardziej kontrowersyjnym elementem produkcji jest sposób, w jaki powstała scenografia. Aktorzy grali swoje sceny w całkowicie pustej, pozbawionej dekoracji przestrzeni na dedykowanym soundstage'u, a sety i oświetlenie dogenerowano cyfrowo dopiero w postprodukcji przy użyciu narzędzi AI opracowanych przez firmę Acme AI & FX, założoną przez Ryana i Matta Kavanaughów, Garretta Granta i Lawrence'a Greya.
Według producenta Ryana Kavanaugha, taki proces pozwolił zejść z pierwotnie planowanego budżetu rzędu 300 milionów dolarów do 70 milionów, czyli zaoszczędzić ponad 200 milionów dolarów. To jedna z pierwszych dużych produkcji hollywoodzkich, w której generatywna AI zastępuje całą warstwę scenograficzną, a nie tylko efekty specjalne czy poprawki wizualne.
Sześć miesięcy negocjacji
Dla Gadot kluczowe było jednak to, żeby AI nie dotknęło jej samej. Aktorka opisała proces przygotowania umowy jako najdłuższy w swojej karierze, a negocjacje objęły każdy możliwy scenariusz użycia sztucznej inteligencji wobec jej wizerunku i gry aktorskiej.
To była najdłuższa umowa, na jaką kiedykolwiek podpisywałam się - sześć miesięcy zajęło moim prawnikom przejście przez każdy scenariusz, jaki mogliśmy sobie wyobrazić w kontekście komponentu AI - Gal Gadot
Nie chciałam, żeby AI miało cokolwiek wspólnego z moim aktorstwem - Gal Gadot
Aktorka podkreśliła, że mimo obaw zdecydowała się na udział w projekcie, bo traktuje obecność AI w branży filmowej jako nieuchronną. "You're going to work with it or be out of the game completely" - powiedziała, dodając, że "pociąg już odjechał ze stacji", jeśli chodzi o wykorzystanie sztucznej inteligencji w produkcji filmowej.
Związek zawodowy patrzy na precedens
Skala zabezpieczeń wynegocjowanych przez zespół prawny Gadot zwróciła uwagę SAG-AFTRA, amerykańskiego związku zawodowego aktorów. Według relacji cytowanych przez Variety, związek skontaktował się z prawnikami aktorki, by uzyskać wskazówki przydatne przy aktualizacji standardowych umów branżowych chroniących innych aktorów przed podobnym wykorzystaniem AI.
To pokazuje, że casus "Bitcoina" może stać się punktem odniesienia przy tworzeniu nowych, bardziej precyzyjnych klauzul AI w kontraktach aktorskich w całym Hollywood, wykraczających poza ogólne zapisy wprowadzone po strajku SAG-AFTRA z 2023 roku.
Co to znaczy dla branży
Sprawa "Bitcoina" pokazuje dwutorowość, z jaką branża filmowa mierzy się z generatywną AI. Z jednej strony producenci chętnie sięgają po nią do redukcji kosztów najdroższych elementów produkcji, takich jak scenografia i oświetlenie w dużych planach zdjęciowych. Z drugiej, czołowe gwiazdy traktują ochronę własnego wizerunku i wykonania aktorskiego jako twardą linię, której nie da się przekroczyć bez szczegółowych zapisów prawnych.
Dla polskiego rynku produkcyjnego i prawniczego to sygnał, że kontrakty z udziałem AI w produkcji audiowizualnej będą wymagały coraz bardziej szczegółowych klauzul, obejmujących nie tylko prawa autorskie do wizerunku, ale też zakres dopuszczalnej ingerencji AI w samą grę aktorską. Casus Gadot może posłużyć jako wzór przy tworzeniu podobnych zabezpieczeń w rodzimych umowach producenckich.


