Nowości

Google oznaczy reklamy tworzone przez AI w Search, YouTube i Discover

RynekPatryk Raba
Spis treści
  1. Jak działa oznaczenie
  2. Dlaczego to ważne teraz
  3. Znaczenie dla polskich reklamodawców

Google zaczął 9 lipca globalne wdrażanie nowego mechanizmu przejrzystości reklam. Panel 'How this ad was made' dostępny w My Ad Center pokaże użytkownikom, czy oglądana reklama w Search, YouTube lub Discover powstała lub została zmodyfikowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Dotychczas obowiązkowe oznaczenia dotyczyły wyłącznie reklam politycznych, wprowadzonych w 2023 roku w reakcji na obawy o dezinformację wyborczą. Nowa polityka rozszerza ten mechanizm na cały ekosystem reklamowy Google, obejmujący miliony reklamodawców korzystających z Search, YouTube i Discover.

Jak działa oznaczenie

Mechanizm różni się w zależności od pochodzenia reklamy. Jeśli reklamodawca skorzystał z generatywnych narzędzi reklamowych samego Google, system automatycznie dołącza informację o użyciu AI do panelu My Ad Center. Jeśli jednak reklama powstała w zewnętrznym narzędziu, na przykład Canva, Adobe Firefly czy generatorze typu Midjourney, to reklamodawca musi sam zaznaczyć ten fakt w ustawieniach kampanii.

Google wyraźnie zastrzega, że nie weryfikuje niezależnie takich deklaracji reklamodawców. Oznacza to, że system opiera się w dużej mierze na dobrej woli firm zamieszczających reklamy, a nie na automatycznej detekcji treści generowanych maszynowo, co może budzić wątpliwości co do skuteczności całego mechanizmu w wykrywaniu nieuczciwych reklamodawców.

Chcemy pomóc ludziom lepiej rozumieć reklamy, które widzą, jednocześnie dając reklamodawcom proste narzędzia do poruszania się w zmieniających się standardach branżowych - Keerat Sharma, wiceprezes i dyrektor generalna ds. prywatności i bezpieczeństwa reklam w Google

Dlaczego to ważne teraz

Rosnąca liczba reklam zawiera zdjęcia produktów i sceny generowane lub retuszowane przez AI, które są na tyle realistyczne, że konsumenci często nie zdają sobie sprawy, że oglądają syntetyczny obraz. Google argumentuje, że nowy panel ma zapobiegać wprowadzaniu kupujących w błąd, zwłaszcza przy reklamach produktowych, gdzie różnica między zdjęciem rzeczywistym a wygenerowanym może wpływać na decyzje zakupowe.

Firma nie zabrania reklam tworzonych przez AI, dopóki są one prawdziwe co do samego produktu i oznaczone zgodnie z nową polityką. Problemem pozostają fałszywe lub wprowadzające w błąd treści, niezależnie od tego, czy powstały z użyciem AI, czy tradycyjnymi metodami.

Znaczenie dla polskich reklamodawców

Dla firm i agencji marketingowych działających w Polsce zmiana oznacza, że każda kampania w Google Ads korzystająca z generatywnych narzędzi graficznych będzie musiała uwzględniać nowy obowiązek deklaracji. Dotyczy to zarówno dużych marek korzystających z wewnętrznych narzędzi Google, jak i mniejszych firm, które projektują kreacje reklamowe w Canvie czy podobnych aplikacjach, a następnie publikują je w Search, YouTube lub Discover.

Zmiana zbiega się w czasie z unijnymi przepisami dotyczącymi przejrzystości AI, które od 2 sierpnia nałożą na chatboty obowiązek informowania użytkowników, że rozmawiają z maszyną. Razem te dwa mechanizmy, jeden inicjowany przez samego Google, drugi wynikający z unijnego prawa, tworzą coraz gęstszą siatkę wymogów transparentności wokół treści generowanych przez sztuczną inteligencję, z którą będą musiały zmierzyć się firmy działające na rynku europejskim.

Źródła: TechCrunch (techcrunch.com), blog Google (blog.google), Search Engine Land (searchengineland.com)

Udostępnij: