czwartek, 10 września 2026

Nowości

Huawei podnosi ceny flagowego chipu AI o 60 procent w trzy miesiące

RynekPatryk Raba
Huawei podnosi ceny flagowego chipu AI o 60 procent w trzy miesiące
Fot. fading, Wikimedia Commons (CC BY-SA 3.0)
Spis treści
  1. Skąd bierze się niedobór
  2. Popyt przewyższa podaż
  3. Nie tylko Huawei
  4. Co to oznacza dla rynku globalnego

Huawei poinformował klientów o gwałtownej podwyżce cen swojego najbardziej zaawansowanego akceleratora sztucznej inteligencji. Sugerowana cena karty Ascend 950DT wzrosła w ciągu ostatnich trzech miesięcy o około 60 procent, do ponad 250 tysięcy juanów za sztukę, czyli około 37 tysięcy dolarów. Powodem jest niedobór pamięci o wysokiej przepustowości (HBM), który uderza w cały chiński przemysł chipów AI.

Informację jako pierwsza podała agencja Reuters, powołując się na źródła zaznajomione ze sprawą i dokumenty cenowe przekazywane klientom. Ascend 950DT to obecnie najbardziej zaawansowany akcelerator AI w portfolio Huawei, którego pełna premiera rynkowa planowana jest na czwarty kwartał 2026 roku. Firma wycenia go w okolicach cen układu Nvidia B200, co samo w sobie pokazuje, jak bardzo chińscy producenci starają się dorównać amerykańskiej konkurencji mimo sankcji.

Skąd bierze się niedobór

Sedno problemu leży w pamięci HBM, czyli szybkiej pamięci ułożonej warstwowo bezpośrednio przy rdzeniu procesora, kluczowej dla wydajności akceleratorów AI. Waszyngton zaostrzył kontrolę eksportu zaawansowanych układów HBM do Chin w grudniu 2024 roku, odcinając chińskich producentów od głównych, legalnych kanałów zaopatrzenia.

W efekcie firmy takie jak Huawei, Cambricon czy MetaX coraz częściej sięgają po dostawy z rynku szarego, gdzie ceny HBM są kilkukrotnie wyższe niż te płacone przez nabywców spoza Chin. Ponieważ pamięć odpowiada za dużą część kosztu wytworzenia karty akceleratora AI, wzrost jej ceny przekłada się bezpośrednio na cenę gotowego produktu trafiającego do klientów.

Popyt przewyższa podaż

Podwyżki nie są jedynie reakcją na koszty, ale też odzwierciedleniem realnego boomu popytowego. Chiński rynek chipów AI, wart według szacunków 50 miliardów dolarów, rośnie dzięki temu, że amerykańskie restrykcje eksportowe wobec Nvidii wypchnęły krajowe firmy technologiczne w stronę rodzimych dostawców. Chińskie centra danych potrzebują coraz więcej mocy obliczeniowej, a producenci nie nadążają z produkcją.

Presja jest na tyle silna, że dostawcy zaczęli przesuwać zasoby między klientami. Iluvatar CoreX podwoił roczne dostawy GPU do ByteDance do 100 tysięcy sztuk, przekierowując do tego klienta układy pierwotnie zarezerwowane na inne kontrakty. To pokazuje, że o dostęp do gotowych chipów rywalizują teraz nawet najwięksi gracze chińskiego rynku technologicznego.

Nie tylko Huawei

Cambricon, drugi co do wielkości chiński producent chipów AI, podniósł ceny nadchodzącego modelu 690 o 20-30 procent względem poziomów sygnalizowanych klientom jeszcze dwa miesiące wcześniej, choć konkretnych kwot spółka nie ujawniła. Podobne podwyżki wprowadziły MetaX i Iluvatar CoreX, choć bez publicznie znanych szczegółów cenowych.

To sygnał, że problem z HBM ma charakter systemowy, a nie jednostkowy. Cały chiński ekosystem projektantów układów AI, który miał być odpowiedzią na sankcje wobec Nvidii, sam wpadł w pułapkę zależności od komponentów kontrolowanych przez zachodnie łańcuchy dostaw.

Co to oznacza dla rynku globalnego

Dla firm i inwestorów śledzących globalny wyścig o infrastrukturę AI podwyżki cen chipów Huawei są kolejnym dowodem, że niedobór pamięci HBM dotyka nie tylko Zachodu, gdzie Samsung i SK Hynix od miesięcy raportują rekordowo niskie zapasy, ale i Chin, mimo ich dążenia do samowystarczalności technologicznej.

Dla polskich i europejskich firm kupujących sprzęt lub usługi obliczeniowe oparte na chińskich akceleratorach oznacza to wyższe koszty wdrożeń i dłuższe terminy dostaw. Rosnące ceny komponentów AI po obu stronach rywalizacji USA-Chiny sugerują, że presja cenowa na cały globalny rynek infrastruktury sztucznej inteligencji utrzyma się jeszcze przez dłuższy czas, niezależnie od tego, którego dostawcę wybierze klient.

Udostępnij: