Nowości
Szef Bundesbanku: sztuczna inteligencja zdecyduje o przyszłości Europy

Joachim Nagel, prezes Bundesbanku, ostrzegł podczas gali EBC w Berlinie, że sztuczna inteligencja stanie się testem zdolności Europy do wspólnego działania. Wezwał do przyspieszenia inwestycji w kapitał wysokiego ryzyka, moc obliczeniową i zintegrowany rynek dla startupów.
Spis treści
Prezes Bundesbanku Joachim Nagel powiedział we wrześniu 2026 roku podczas gali Europejskiego Banku Centralnego w Berlinie, że sztuczna inteligencja stanie się probierzem tego, czy Europa jest w stanie wspólnie wykorzystać swój potencjał gospodarczy. Jego wystąpienie wybrzmiało w momencie, gdy kontynent zmaga się z niską produktywnością i obawami o pozostanie w tyle za Stanami Zjednoczonymi i Chinami w wyścigu technologicznym.
Nagel, który od 2022 roku stoi na czele niemieckiego banku centralnego i jest członkiem Rady Prezesów EBC, mówił o świecie przechodzącym 'głęboką zmianę' zarówno w geopolityce, jak i technologii. W jego ocenie Europa musi stanąć zjednoczona i myśleć jednocześnie o konkurencyjności oraz suwerenności gospodarczej, bo osobno te cele się nie obronią.
Co powiedział Nagel
Według relacji z gali Nagel podkreślił, że transformacyjna siła AI ma 'daleko idące konsekwencje dla Europy, nie tylko dla jej gospodarki, ale i bezpieczeństwa'. To sformułowanie wykracza poza typowy język bankiera centralnego, który zwykle ogranicza się do inflacji i stóp procentowych, i sygnalizuje, że AI weszła w Europie do kategorii tematów strategicznych, obok energetyki i obronności.
AI może stać się probierzem zdolności Europy do wspólnego odblokowania swojego potencjału - Joachim Nagel, prezes Bundesbanku
Przewagi, które Europa przegapia
Nagel argumentował, że Europa ma zasoby, których nie wykorzystuje w pełni. Wymienił uczelnie kształcące specjalistów AI na światowym poziomie, ogromne zbiory danych przemysłowych generowanych przez europejski sektor produkcyjny oraz wysoki poziom oszczędności gospodarstw domowych, które mogłyby zasilić inwestycje w nowe technologie. Problem, jego zdaniem, nie leży w braku zasobów, lecz w tym, że nie są one przekładane na kapitał dla firm technologicznych.
Żeby to zmienić, Nagel wskazał trzy konkretne działania: rozbudowę rynku kapitału wysokiego ryzyka, zabezpieczenie infrastruktury obliczeniowej oraz stworzenie zintegrowanego rynku, na którym europejskie startupy mogłyby się skalować bez napotykania barier granicznych. To ostatnie jest przez branżę technologiczną wskazywane od lat jako główna przyczyna, dla której europejskie startupy AI rzadko dorastają do wielkości amerykańskich czy chińskich konkurentów.
Lagarde dodaje głos
Na tej samej gali prezes EBC Christine Lagarde wzmocniła przekaz Nagela, wzywając do zbiorowego działania i ostrzegając, że rozdrobnione i kosztowne rynki energii oraz braki w obronności mogą osłabić przewagi, na których Europa dotąd budowała pozycję, takie jak rynek wewnętrzny.
Możemy liczyć tylko na samych siebie - Christine Lagarde, prezes Europejskiego Banku Centralnego
Oficjele EBC przyznają, że gospodarka 21 krajów strefy euro poradziła sobie z ostatnimi napięciami geopolitycznymi lepiej, niż się obawiano, ale utrzymuje się niepokój o wolno rosnącą produktywność i ograniczone perspektywy wzrostu w długim terminie. AI jest w tej narracji przedstawiana jako jedna z niewielu szans na odwrócenie tego trendu, o ile Europa zdąży ją wykorzystać, zanim przewaga technologiczna USA i Chin stanie się nieodwracalna.
Co to znaczy dla Polski
Dla polskich firm i inwestorów wystąpienie Nagela ma znaczenie praktyczne, bo wpisuje się w szerszą debatę o tym, gdzie w Europie popłynie kapitał na infrastrukturę i startupy AI. Polska od miesięcy zabiega o miejsce w unijnych programach gigafabryk AI i superkomputerów, a apel prezesa Bundesbanku o zintegrowany rynek kapitałowy i ułatwienia dla startupów działa na korzyść krajów Europy Środkowej, które od lat wskazują fragmentację rynku UE jako bariera dla ekspansji.
Wypowiedź Nagela nie jest odosobniona. W ostatnich miesiącach podobne ostrzeżenia płynęły z Banku Anglii i Banku Światowego, co pokazuje, że temat wpływu AI na gospodarki wyszedł już z kręgów technologicznych i wchodzi na stałe do agendy banków centralnych. Różnica w wystąpieniu Nagela polega na tym, że nie mówi on o AI jako o źródle ryzyka finansowego, lecz jako o szansie, którą Europa może przegapić, jeśli nie zmieni sposobu finansowania innowacji.


