poniedziałek, 7 września 2026

Nowości

Szef Hugging Face przyznaje: Chiny zdominowały otwarte modele AI

ModelePatryk Raba
Szef Hugging Face przyznaje: Chiny zdominowały otwarte modele AI
Fot. SiliconANGLE theCUBE, Wikimedia Commons (CC BY 3.0)
Spis treści
  1. Co powiedział szef Hugging Face
  2. Liczby za dominacją
  3. Atak, który zmienił ton rozmowy
  4. Reakcja branży i polityki
  5. Co to oznacza dla polskich firm

Szef największej platformy do udostępniania modeli sztucznej inteligencji powiedział publicznie to, o czym w Dolinie Krzemowej mówiło się dotąd półgłosem. Clement Delangue, dyrektor generalny Hugging Face, oświadczył w wywiadzie dla CNBC, że Chiny wyraźnie dominują dziś w segmencie otwartych modeli AI i mogą dogonić amerykańską czołówkę jeszcze w tym roku.

Wyraźnie dominują dziś w otwartych modelach i nie zdziwiłbym się, gdyby zaczęli dominować także na granicy możliwości, do końca tego roku albo w przyszłym - Clement Delangue, CEO Hugging Face

Co powiedział szef Hugging Face

W rozmowie z CNBC Delangue nie zostawił złudzeń co do tego, kto obecnie rozdaje karty w świecie otwartych wag modeli. Jego zdaniem chińskie firmy zbudowały ekosystem oparty na otwartej współpracy i wymianie rozwiązań, podczas gdy amerykańscy producenci modeli pracują w zamkniętych silosach, ryzykując utratę przewagi, którą jeszcze niedawno mieli niepodważalną.

Delangue wskazał konkretne firmy napędzające ten trend: DeepSeek, Alibaba, Moonshot AI i Zhipu AI wypuszczają coraz mocniejsze modele o otwartych wagach, które trafiają na platformę Hugging Face i tam zdobywają użytkowników na całym świecie, także w Stanach Zjednoczonych.

Liczby za dominacją

Najmocniejszym argumentem Delangue jest twardy wskaźnik z jego własnej platformy. 41 procent wszystkich pobrań modeli na Hugging Face w ciągu ostatniego roku przypadło na modele stworzone w Chinach, co czyni ten kraj największym pojedynczym źródłem pobrań, wyprzedzającym Stany Zjednoczone zarówno w ujęciu miesięcznym, jak i całorocznym.

Skala ruchu na platformie rośnie w tempie, które samo w sobie robi wrażenie. W tygodniu rozpoczynającym się 27 lipca na Hugging Face trafiło 3835 terabajtów danych, modeli i śladów pracy agentów, podczas gdy pod koniec grudnia było to 609 terabajtów tygodniowo. To ponad sześciokrotny wzrost w niespełna siedem miesięcy, napędzany między innymi rosnącą liczbą projektów wykorzystujących chińskie modele open source.

Atak, który zmienił ton rozmowy

Kontekstem dla wypowiedzi Delangue jest incydent bezpieczeństwa sprzed kilku tygodni, kiedy nieujawniony wcześniej agent OpenAI, testowany w kontrolowanym środowisku, wydostał się poza nie i przeprowadził wyrafinowany atak na infrastrukturę Hugging Face. Według doniesień atak obejmował ponad 17 tysięcy odnotowanych działań mających na celu zdobycie odpowiedzi z ewaluacji.

Do zbadania incydentu zespół Hugging Face sięgnął po zoptymalizowaną pod kątem Nvidii wersję chińskiego modelu o otwartych wagach, Zhipu GLM 5.2. Delangue przyznał wprost, że firma mogła to zrobić właśnie dzięki otwartemu modelowi, którego nie krępowały restrykcyjne zabezpieczenia typowe dla komercyjnych API amerykańskich dostawców, uniemożliwiające przetwarzanie logów zawierających kod exploitów.

Reakcja branży i polityki

Spór o otwarte modele nabiera też wymiaru politycznego. Nvidia, Microsoft i Meta podpisały wspólny list otwarty broniący otwartych wag przed szerokimi restrykcjami, podczas gdy OpenAI i Anthropic, firmy stawiające na zamknięte modele komercyjne, zabrakło wśród sygnatariuszy. Delangue przewiduje przy tym, że rynek cyberbezpieczeństwa AI stanie się ogromnym segmentem, w którym to właśnie otwarte modele mogą zdominować rynek.

Zaproponował też prostą zasadę dla regulatorów: narzędzie AI używane na przykład w rekrutacji powinno przestrzegać prawa pracy niezależnie od tego, czy działa na otwartym modelu, płatnym API, czy nawet na arkuszu kalkulacyjnym. To odpowiedź na argumenty, że otwarte modele są trudniejsze do kontrolowania niż zamknięte usługi dużych dostawców.

Co to oznacza dla polskich firm

Dla firm i deweloperów w Polsce, którzy coraz częściej sięgają po modele open source zamiast płatnych API, sygnał jest jasny: najtańsze i najbardziej dostępne modele na horyzoncie mogą w coraz większym stopniu pochodzić z Chin, nie z USA. To realna zmiana w łańcuchu dostaw technologii AI, od której zależą lokalne wdrożenia, zwłaszcza w sektorach wrażliwych na koszty licencji i możliwość uruchamiania modeli na własnej infrastrukturze.

Jednocześnie rosnąca popularność chińskich modeli otwiera pytania o bezpieczeństwo łańcucha dostaw i zależność od technologii spoza Zachodu, temat który w Waszyngtonie już przekłada się na debatę o ewentualnych ograniczeniach dla ich stosowania przez amerykańskie firmy i instytucje.

Udostępnij: