Nowości
Izrael ogłasza narodowy program AI z celem globalnej potęgi technologicznej

Premier Benjamin Netanjahu uruchomił pięcioletni Narodowy Program Sztucznej Inteligencji, zakładający budowę bazy 100 tysięcy akceleratorów AI i własnego komputera kwantowego. Dyrekcja AI ostrzega, że budżet na 2026 rok jest o dwie trzecie niższy, niż wymaga pełna realizacja planu.
Spis treści
Izrael formalnie wystartował z Narodowym Programem Sztucznej Inteligencji, pięcioletnią strategią, która ma uczynić z kraju jedną z globalnych potęg technologicznych w dziedzinie AI. Premier Benjamin Netanjahu ogłosił program wspólnie z szefem Krajowej Dyrekcji AI, gen. bryg. rez. Erezem Askalem, na wspólnej konferencji z przedstawicielami rządu, wojska, świata akademickiego i prywatnych firm.
Co ogłosił Netanjahu
Netanjahu przedstawił program jako zmianę porównywalną do rewolucji przemysłowej. Podkreślił, że sztuczna inteligencja dotknie każdego mieszkańca kraju, jego dzieci i kolejne pokolenia, a kraje które nie nadążą za jej rozwojem, zostaną w tyle.
Wykorzystamy naszą największą przewagę, czyli izraelski kapitał ludzki. Uczynimy z Izraela globalną potęgę AI, tak jak zrobiliśmy to z cyberbezpieczeństwem - Benjamin Netanjahu, premier Izraela
Netanjahu wskazał dwa główne cele programu: uczynienie Izraela globalną potęgą w dziedzinie sztucznej inteligencji oraz wykorzystanie tej technologii do wzrostu gospodarczego i dobrobytu obywateli. Program działa formalnie na mocy uchwały rządu numer 4255.
Filozofia Lived AI zamiast wyścigu o modele
W przeciwieństwie do Stanów Zjednoczonych czy Chin, Izrael nie zamierza konkurować w budowie największych modeli językowych. Dokument programowy przygotowany przez Krajową Dyrekcję AI działającą przy kancelarii premiera zakłada, że przewaga kraju weźmie się z bycia pierwszym państwem, w którym sztuczna inteligencja zostanie w pełni wpleciona w codzienne życie publiczne, od służby zdrowia przez edukację po usługi administracji.
Askal mówił o przejściu Izraela z modelu startup nation do full stack nation, czyli kraju budującego pełny stos technologiczny od chipów po aplikacje, a nie tylko pojedyncze firmy technologiczne.
Sprostanie temu wyzwaniu wymaga szerokiego wysiłku narodowego: rządu, obronności, środowiska akademickiego i prywatnego przemysłu, działających razem - Erez Askal, szef Krajowej Dyrekcji AI
Rdzeniem programu jest krajowa baza obliczeniowa docelowo licząca co najmniej 100 tysięcy zaawansowanych akceleratorów AI, przy czym pierwszy etap zakłada wdrożenie 5 tysięcy jednostek. Izrael chce też zbudować własny komputer kwantowy, dążyć do uruchomienia fabryki półprzewodników w technologii 5 nanometrów lub mniejszej oraz przygotować studium wykonalności dla umieszczenia infrastruktury obliczeniowej AI na niskiej orbicie okołoziemskiej.
W ramach programu powstanie Narodowy Instytut Zastosowań AI koordynujący wdrożenia o wysokim wpływie społecznym oraz pięć regionalnych ośrodków akceleracyjnych osadzonych przy istniejących centrach doskonałości naukowej. Powstaną także laboratoria bezpieczeństwa AI tworzone wspólnie z Krajową Dyrekcją Cybernetyczną Izraela oraz Narodowa Rada Etyki odpowiedzialna za przejrzystość algorytmów wykorzystywanych w sektorze publicznym.
Budżet mniejszy niż potrzeby
Za ambitnymi celami stoi niepewne finansowanie. Askal informował w lipcu komisję Knesetu, że pełna realizacja programu wymaga rocznego budżetu rzędu 5 miliardów szekli, czyli około 1,66 miliarda dolarów. Tymczasem budżet Dyrekcji AI na 2026 rok wynosi 3 miliardy szekli, czyli o dwie trzecie mniej niż szacowana potrzeba.
Ta rozbieżność rodzi pytania o tempo realizacji zapowiedzi z konferencji prasowej. Podobne programy inwestycyjne w Izraelu w przeszłości cierpiały na opóźnienia związane z niestabilnością budżetu państwowego, a bez trwałego zwiększenia środków plany dotyczące komputera kwantowego czy fabryki chipów mogą przesunąć się w czasie.
Co to znaczy dla Polski i Europy
Izrael dołącza do wąskiego grona państw, w tym Stanów Zjednoczonych, Chin i Zjednoczonych Emiratów Arabskich, które traktują sztuczną inteligencję jako element strategii państwowej porównywalny z energetyką czy obronnością, a nie tylko jako sektor gospodarki. Dla Polski, która dopiero buduje własny nadzór nad AI i walczy o miejsce w unijnym programie gigafabryk AI, izraelski model pokazuje alternatywną ścieżkę: mniejszy kraj może zdobyć przewagę nie przez budowę własnych dużych modeli językowych, lecz przez szybkie i szerokie wdrożenie istniejących technologii w administracji, ochronie zdrowia i edukacji.
Doświadczenie Izraela w cyberbezpieczeństwie, które premier przywołał jako wzór do powielenia w AI, powstało dzięki połączeniu wojska, akademii i prywatnego sektora technologicznego. Program zakłada powtórzenie tego schematu, co może być inspiracją dla krajów szukających własnej niszy w globalnym wyścigu o sztuczną inteligencję, zamiast konkurowania wprost z największymi laboratoriami AI w Stanach Zjednoczonych i Chinach.


