Nowości
Japonia stawia na AI i chipy w trzeciej transzy funduszu 550 mld dolarów dla USA

Japonia i USA rozmawiają o trzeciej transzy wspólnego funduszu inwestycyjnego wartego do 550 miliardów dolarów, tym razem z naciskiem na sztuczną inteligencję i półprzewodniki. Dotąd żadna z dwóch dotychczasowych transz nie objęła tych branż.
Japonia i Stany Zjednoczone weszły w kolejną fazę rozmów o wspólnym funduszu inwestycyjnym wartym do 550 miliardów dolarów, a japoński minister handlu Ryosei Akazawa zapowiedział, że tym razem to sztuczna inteligencja i półprzewodniki mają zdecydować o kierunku pieniędzy. Do tej pory ani jedna z dwóch ogłoszonych transz nie trafiła do tych branż.
Spotkanie w Waszyngtonie w piątek 5 września 2026 roku było kolejnym krokiem w realizacji umowy handlowej zawartej między Tokio a Waszyngtonem w lipcu 2025 roku. W zamian za zobowiązania inwestycyjne rząd USA ograniczył cła na japońskie towary do 15 procent i obniżył stawki na samochody. Obie strony potwierdziły w piątek, że nie wprowadzą dodatkowych ceł ponad ustalone warunki.
Dwie transze bez AI
Mechanizm funduszu nie oznacza jednorazowego transferu 550 miliardów dolarów z Japonii do Stanów Zjednoczonych. Jak wyjaśnia japońskie Ministerstwo Gospodarii, Handlu i Przemysłu, na kwotę składają się inwestycje bezpośrednie, pożyczki oraz gwarancje kredytowe rozłożone na kolejne lata.
Pierwsza transza w wysokości 36 miliardów dolarów popłynęła do projektów naftowych, gazowych i wydobycia minerałów krytycznych w USA. Druga, warta 73 miliardy dolarów, sfinansowała projekt jądrowy obejmujący Tennessee i Alabamę oraz elektrownie gazowe w Pensylwanii i Teksasie. Razem to 109 miliardów dolarów z całej puli, a żadna złotówka nie trafiła dotąd do sektora AI ani produkcji chipów.
Trzecia transza i chipy
To ma się zmienić przy trzeciej transzy, która jest obecnie przedmiotem negocjacji. Akazawa powiedział, że rozmowy dotyczące sztucznej inteligencji i półprzewodników będą miały bardzo istotne znaczenie, gdy oba rządy będą wybierać projekty przynoszące wzajemne korzyści gospodarcze.
AI i chipy będą miały bardzo znaczący wpływ na kolejny etap - Ryosei Akazawa, minister handlu Japonii
Japońska strona wskazuje wprost na rosnący popyt na półprzewodniki napędzany rozwojem sztucznej inteligencji jako powód, dla którego budowa krajowej bazy produkcyjnej, w tym pamięci DRAM, oraz zapewnienie stabilnych łańcuchów dostaw stały się priorytetem. To sygnał, że Tokio chce nie tylko finansować amerykańskie projekty, ale też wzmocnić własną pozycję w globalnym łańcuchu dostaw technologii AI.
Dlaczego to ważne
Fundusz 550 miliardów dolarów to jeden z największych dwustronnych mechanizmów inwestycyjnych powiązanych z polityką przemysłową wokół sztucznej inteligencji, obok podobnych ustaleń USA z innymi partnerami handlowymi. Skoncentrowanie trzeciej transzy na AI i chipach oznacza, że japoński kapitał może zasilić amerykańskie fabryki półprzewodników, ośrodki obliczeniowe i infrastrukturę potrzebną do trenowania modeli sztucznej inteligencji, w konkurencji z podobnymi inicjatywami rządów Bliskiego Wschodu i Europy.
Dla globalnego rynku półprzewodników, mocno obciążonego popytem generowanym przez centra danych AI, każda nowa duża pula kapitału na budowę zdolności produkcyjnych ma znaczenie. Branża od miesięcy sygnalizuje napięcia podażowe w pamięciach takich jak DRAM i HBM, napędzane właśnie przez inwestycje w infrastrukturę AI.
Co dalej
Konkretne kwoty i projekty trzeciej transzy nie zostały jeszcze ujawnione, negocjacje trwają. Obie strony potwierdziły jednak, że warunki taryfowe ustalone w umowie z 2025 roku pozostają niezmienione, co ma dać japońskim producentom i inwestorom większą pewność przy planowaniu kolejnych zobowiązań. Kolejne ogłoszenia w ramach funduszu mają koncentrować się na infrastrukturze AI i łańcuchach dostaw półprzewodników, w miarę jak Tokio i Waszyngton pogłębiają współpracę przemysłową.


