sobota, 1 sierpnia 2026

Nowości

Od 2 sierpnia Komisja Europejska może karać twórców najpotężniejszych modeli AI

PrawoPatryk Raba
Od 2 sierpnia Komisja Europejska może karać twórców najpotężniejszych modeli AI
Fot. European Union 2024 - Source: EP, Wikimedia Commons (CC BY 4.0)
Spis treści
  1. Nowe uprawnienia Brukseli
  2. Wzmocnienie AI Office
  3. Kary i narzędzia egzekucji
  4. Polski kontekst

W niedzielę, 2 sierpnia 2026 roku, kończy się okres przejściowy unijnego rozporządzenia o sztucznej inteligencji dla dostawców modeli ogólnego przeznaczenia. Od tego dnia Komisja Europejska może po raz pierwszy realnie egzekwować przepisy wobec firm takich jak OpenAI, Anthropic czy Google DeepMind, żądając dokumentacji, przeprowadzając niezależne oceny modeli z dostępem do kodu źródłowego i nakładając kary sięgające 3 procent globalnego rocznego obrotu.

Nowe uprawnienia Brukseli

Do tej pory przepisy AI Act dotyczące modeli ogólnego przeznaczenia obowiązywały głównie na papierze - firmy musiały się do nich stosować, ale Komisja nie miała jeszcze pełnych narzędzi, by to wymuszać. Od 2 sierpnia sytuacja się zmienia. Urząd zyskuje prawo do przesłuchiwania pracowników firm w toku dochodzeń, żądania dostępu do modeli i dokumentacji technicznej oraz - w skrajnych przypadkach - nakazywania wycofania modelu z unijnego rynku.

Analitycy śledzący wdrażanie AI Act określają te kompetencje jako jedne z najdalej idących uprawnień regulacyjnych, jakie jakikolwiek rząd kiedykolwiek rościł sobie wobec technologii sztucznej inteligencji. Wcześniej żądania informacji miały charakter dobrowolny, teraz staną się obowiązkowe dla dostawców zaawansowanych modeli.

As enforcement begins, we are taking an important step - Henna Virkkunen, wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej ds. technologii cyfrowych

Wzmocnienie AI Office

Równolegle z aktywacją nowych uprawnień Komisja powiększyła zespół unijnego AI Office w Brukseli o 38 dodatkowych pracowników. Urząd zatrudnia obecnie ponad 140 osób, z czego ponad 40 pracuje w wydzielonej jednostce bezpieczeństwa AI, w większości ze specjalistycznym wykształceniem technicznym, głównie w cyberbezpieczeństwie.

Mimo wzmocnienia kadrowego eksperci wskazują, że obecny poziom zatrudnienia może okazać się niewystarczający wobec skali obowiązków. Raport organizacji Pour Demain rekomenduje, by do 2030 roku zespół nadzorujący modele ogólnego przeznaczenia liczył co najmniej 160 osób. Urząd ma też problem z rekrutacją - sztywne unijne skale wynagrodzeń i biurokratyczne procedury utrudniają konkurowanie o specjalistów z sektorem prywatnym, gdzie stawki bywają wielokrotnie wyższe.

Kary i narzędzia egzekucji

Za naruszenie przepisów o modelach ogólnego przeznaczenia Komisja może nałożyć grzywnę w wysokości do 3 procent globalnego rocznego obrotu firmy lub 15 milionów euro - w zależności od tego, która kwota jest wyższa. To stawka zbliżona do maksymalnych kar znanych z unijnego rozporządzenia o ochronie danych (RODO), choć AI Act przewiduje odrębne, wyższe progi dla najpoważniejszych naruszeń dotyczących zakazanych praktyk.

Komisja uruchomiła też platformę dla sygnalistów oraz narzędzie umożliwiające użytkownikom zgłaszanie podejrzanych naruszeń przepisów przez dostawców AI. To ma zrekompensować ograniczone zasoby kadrowe urzędu - część pracy wykrywczej ma trafiać z zewnątrz, od pracowników firm i użytkowników końcowych.

Polski kontekst

Dla Polski data 2 sierpnia ma dodatkowe znaczenie - to również termin, od którego w całej Unii zaczynają obowiązywać przepisy o oznaczaniu treści generowanych przez AI. Krajowa ustawa wdrażająca AI Act została już podpisana przez prezydenta, a nowa polska komisja nadzorująca sztuczną inteligencję ma ruszyć w listopadzie. Do tego czasu firmy działające w Polsce podlegają bezpośrednio unijnym przepisom i unijnemu nadzorowi, nawet bez w pełni ukształtowanego krajowego organu.

Największe efekty nowych uprawnień odczują raczej globalni dostawcy modeli niż polskie firmy - to one, jako twórcy modeli ogólnego przeznaczenia, podlegają bezpośredniemu nadzorowi AI Office. Polskie przedsiębiorstwa wdrażające gotowe modele w swoich produktach pozostają w większości objęte niższymi progami ryzyka, choć branżowe raporty wskazują, że część firm w kraju wciąż nie stosuje się w pełni do unijnych wymogów mimo braku jeszcze ukształtowanego krajowego nadzoru.

Aktywacja pełnych uprawnień egzekucyjnych 2 sierpnia zamyka trzyletni proces wdrażania AI Act, rozpoczęty od uchwalenia rozporządzenia w 2024 roku. To pierwszy test, czy unijny model regulacji sztucznej inteligencji - oparty na obowiązkach dokumentacyjnych i niezależnych ocenach ryzyka - da się egzekwować w praktyce wobec firm, które w większości mają siedziby poza Europą.

Udostępnij: