czwartek, 30 lipca 2026

Nowości

Komisja Europejska pokazuje pierwsze projekty ikon oznaczających treści AI

PrawoPatryk Raba
Komisja Europejska pokazuje pierwsze projekty ikon oznaczających treści AI
Fot. Adobe Stock
Spis treści
  1. Cztery propozycje ikon
  2. Obowiązki dostawców i firm wdrażających AI
  3. Techniczne wyzwanie bez gotowego rozwiązania
  4. Co to znaczy dla Polski

Komisja Europejska pokazała, jak w praktyce może wyglądać oznaczanie treści stworzonych przez sztuczną inteligencję. W opublikowanym projekcie kodeksu postępowania znalazły się cztery przykładowe ikony, które mają pomóc odbiorcom odróżnić materiał wygenerowany przez AI od tego stworzonego przez człowieka.

Dokument wyjaśnia obowiązki opisane w artykule 50 unijnego rozporządzenia o sztucznej inteligencji, znanego jako AI Act. Przepis ten nakłada na dostawców systemów generatywnej AI oraz podmioty je wdrażające konkretne obowiązki informacyjne wobec odbiorców treści. Kodeks ma być praktycznym przewodnikiem po tym, jak te obowiązki spełnić w codziennej praktyce, bez czekania na dodatkowe wytyczne czy orzecznictwo.

Cztery propozycje ikon

W załączniku pierwszym do projektu Komisja zaprezentowała cztery przykładowe rozwiązania graficzne. Jedno z nich, przygotowane w bezpłatnej wersji ChatGPT z grudnia 2025 roku, ma formę minimalistycznego oznaczenia "AI" w dwóch kolorach. Bardziej rozbudowaną koncepcję zaproponowało studio Artifact, które wprowadza trzy kategorie treści: H dla materiałów w pełni ludzkich, AI dla w pełni generowanych przez sztuczną inteligencję oraz AI-H dla treści hybrydowych, ze wskazaniem procentowego udziału AI w danym materiale.

Same przykłady mają charakter poglądowy i nie przesądzają ostatecznego kształtu regulacji. Komisja zapowiada, że docelowo chce wprowadzić jedną, jednolitą i interaktywną ikonę unijną, która informowałaby odbiorcę, czy dana treść została w całości lub częściowo wygenerowana bądź zmodyfikowana przez AI. Kliknięcie w taką ikonę miałoby dawać dostęp do szczegółowych informacji o pochodzeniu materiału, w tym o narzędziu, które go stworzyło.

Obowiązki dostawców i firm wdrażających AI

Projekt kodeksu dzieli obowiązki na dwie grupy podmiotów. Dostawcy systemów generatywnej sztucznej inteligencji mają stosować wielowarstwowe mechanizmy oznaczania, łączące znaczniki widoczne dla użytkownika z rozwiązaniami odczytywalnymi maszynowo, udostępniać narzędzia do weryfikacji pochodzenia treści oraz zapewniać, że oznaczeń nie da się łatwo usunąć ani zmanipulować.

Firmy wdrażające systemy AI, czyli praktycznie każdy podmiot publikujący treści stworzone przy pomocy takich narzędzi, będą musiały oznaczać deepfake'i już od pierwszego kontaktu odbiorcy z materiałem, stosować jednolitą ikonę unijną oraz etykietować treści publiczne, które zostały wygenerowane lub istotnie zmienione przez AI. Dotyczy to również treści o charakterze artystycznym, satyrycznym czy fikcyjnym, co budzi obawy części twórców o wpływ oznaczeń na odbiór dzieła.

żadna pojedyncza aktywna technika znakowania nie jest wystarczająca, aby spełnić wszystkie wymogi prawne

Techniczne wyzwanie bez gotowego rozwiązania

Autorzy projektu wprost przyznają, że nie ma dziś jednej technologii, która załatwiłaby sprawę oznaczania treści AI kompleksowo. Oznacza to, że odpowiedzialność firm będzie oceniana na podstawie całości ich procesów zgodności z przepisami, dokumentacji oraz testowania rozwiązań, a nie tylko wdrożenia konkretnego narzędzia technicznego. To praktyczna wskazówka dla działów prawnych i technologicznych, które już teraz przygotowują się do sierpniowego terminu.

Dla firm oznacza to konieczność wdrożenia szkoleń, procedur nadzoru ludzkiego nad treściami generowanymi przez AI oraz rozbudowanych procesów zgodności, zanim przepisy wejdą w życie. Brak jasnych standardów technicznych utrudnia jednak wdrożenie, bo firmy nie wiedzą jeszcze, jaki dokładnie format oznaczeń zostanie ostatecznie zaakceptowany przez Komisję.

Co to znaczy dla Polski

W Polsce trwają równolegle prace nad ustawą o systemach AI, która ma powołać Komisję Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji jako centralny organ nadzoru, z udziałem przedstawicieli UODO i UOKiK. Polskie firmy publikujące treści wspomagane przez AI, od redakcji po sklepy internetowe korzystające z generatywnych opisów produktów, będą musiały dostosować się do unijnych wymogów niezależnie od tempa prac nad krajowymi przepisami wykonawczymi.

Konsultacje nad projektem kodeksu trwają do 23 stycznia 2026 roku, więc kształt ostatecznych ikon i mechanizmów oznaczania może się jeszcze zmienić. Drugi projekt dokumentu ma pojawić się w marcu, a wersja finalna w czerwcu 2026 roku, tuż przed wejściem w życie obowiązku oznaczania 2 sierpnia. Do tego czasu firmy działające na unijnym rynku będą musiały śledzić kolejne wersje kodeksu, by zdążyć z wdrożeniem zgodnych rozwiązań.

Udostępnij: