niedziela, 6 września 2026

Nowości

Komisja Europejska proponuje złagodzenie AI Act dla startupów i MŚP

PrawoPatryk Raba
Komisja Europejska proponuje złagodzenie AI Act dla startupów i MŚP
Fot. Adobe Stock

Bruksela pracuje nad pakietem uproszczeń unijnej ustawy o sztucznej inteligencji, ograniczających biurokrację dla małych firm przed sierpniem 2026, gdy zaczną obowiązywać przepisy dla systemów wysokiego ryzyka.

Spis treści
  1. Co proponuje Bruksela
  2. Presja konkurencyjna z USA i Chin
  3. Głosy za dalej idącą deregulacją
  4. Co to oznacza dla polskich firm

Komisja Europejska pracuje nad złagodzeniem unijnej ustawy o sztucznej inteligencji, AI Act, w części dotyczącej obowiązków nakładanych na startupy i małe oraz średnie przedsiębiorstwa. Zmiany mają zmniejszyć obciążenia biurokratyczne przed sierpniem 2026 roku, kiedy zaczną obowiązywać najbardziej wymagające przepisy dla systemów wysokiego ryzyka.

Co proponuje Bruksela

Pakiet digital omnibus zakłada kilka konkretnych zmian w sposobie, w jaki firmy muszą wypełniać obowiązki wynikające z AI Act. Komisja chce zmniejszyć liczbę wymaganych sprawozdań i wytycznych, uprościć dokumentację techniczną oraz systemy zarządzania jakością, a także doprecyzować teksty prawne tak, by przedsiębiorcy jasniej rozumieli, czego się od nich oczekuje.

Osobnym elementem propozycji jest uwzględnianie sytuacji ekonomicznej mniejszych podmiotów przy wymierzaniu kar za naruszenia. Dotychczasowe brzmienie przepisów nie różnicowało w praktyce dotkliwości sankcji względem wielkości firmy, co budziło krytykę ze strony startupów i mniejszych producentów oprogramowania.

Presja konkurencyjna z USA i Chin

Za propozycją złagodzenia regulacji stoi przede wszystkim obawa o konkurencyjność europejskich firm technologicznych wobec Stanów Zjednoczonych i Chin. Administracja Donalda Trumpa systematycznie ogranicza obciążenia regulacyjne dla firm AI, co zdaniem części europejskich polityków ułatwia amerykańskim startupom szybsze wdrażanie nowych systemów niż ich odpowiednikom w Unii.

Regulacja jest w bardzo dużym stopniu szkodliwa dla rozwoju najnowszych technologii w Europie - Tobiasz Bocheński, europoseł PiS, grupa ECR

Bocheński zwraca też uwagę na skutki praktyczne obecnych przepisów dla firm, które wdrożyły już systemy zgodności z pierwotną wersją AI Act.

Firmy wiedziały, jakie są ich obowiązki. Teraz tego nie wiedzą - Tobiasz Bocheński, europoseł PiS, grupa ECR

Głosy za dalej idącą deregulacją

Europoseł nie ogranicza się do poparcia propozycji Komisji, lecz postuluje jej znaczne wzmocnienie i rozszerzenie, argumentując koniecznością rywalizacji z Chinami, Stanami Zjednoczonymi, Japonią i Koreą Południową. Podobne stanowisko zajęła organizacja AI Chamber, która w grudniu 2025 roku zaapelowała o znaczne wzmocnienie propozycji unijnych, a nie jedynie ich formalne zatwierdzenie.

Krytycy pełnego złagodzenia przepisów ostrzegają jednak, że zbyt daleko idące ustępstwa mogą podważyć sens AI Act jako ram ochronnych wobec ryzykownych zastosowań sztucznej inteligencji, zwłaszcza w obszarach systemów wysokiego ryzyka, gdzie kluczowe terminy wdrożenia przypadają na 2 sierpnia 2026 i 2027 roku.

Co to oznacza dla polskich firm

Dane z badania EY „Jak polskie firmy wdrażają AI” pokazują, że proces dostosowania do unijnych przepisów jest już w toku, ale daleki od zakończenia. 31 procent średnich i dużych przedsiębiorstw rozpoczęło wdrażanie wymogów AI Act, kolejne 40 procent jest w trakcie tego procesu, a jedna trzecia ocenia go jako pracochłonny.

Dla polskich startupów i mniejszych firm technologicznych ewentualne złagodzenie przepisów oznaczałoby mniej papierologii i potencjalnie łagodniejsze kary za pomyłki formalne, zwłaszcza w pierwszym okresie stosowania nowych obowiązków. Ostateczny kształt zmian zależy jednak od dalszych negocjacji w Parlamencie Europejskim i Radzie UE, które mogą zarówno osłabić, jak i skorygować propozycje Komisji.

Udostępnij: