niedziela, 6 września 2026

Nowości

Sędzia federalny odmawia xAI zablokowania zakazu nudyfikacji w Minnesocie

PrawoPatryk Raba
Sędzia federalny odmawia xAI zablokowania zakazu nudyfikacji w Minnesocie
Fot. Adobe Stock

Sąd federalny w Minnesocie odrzucił wniosek spółki xAI Elona Muska o wstrzymanie stanowego zakazu tworzenia fałszywych nagich zdjęć przez AI. Sędzia uznał, że firma zwlekała z pozwem i nie wykazała realnej szkody.

Spis treści
  1. Co postanowił sąd
  2. O co chodzi w ustawie
  3. Tło sporu wokół Groka
  4. Co to znaczy dla branży

Sędzia federalny w Minnesocie odmówił spółce xAI, należącej do Elona Muska, zablokowania stanowego zakazu tworzenia przez sztuczną inteligencję fałszywych nagich zdjęć realnych osób. Decyzja z 4 września oznacza, że kontrowersyjne przepisy, które weszły w życie 1 sierpnia, mogą być egzekwowane w czasie, gdy proces xAI przeciwko stanowi wciąż się toczy.

Co postanowił sąd

Sędzia Donovan Frank, mianowany przez Billa Clintona, uznał, że xAI nie udowodniło, iż poniesie nieodwracalną szkodę, jeśli ustawa pozostanie w mocy podczas trwania procesu. To druga porażka firmy w tej sprawie w ciągu kilku tygodni, wcześniej sąd odmówił już tymczasowego zakazu blokującego przepisy przed ich wejściem w życie.

W uzasadnieniu sędzia napisał, że stan Minnesota uchwalił przepisy demokratycznie i niemal jednomyślnie, odpowiadając na bezsporną szkodę wynikającą z technologii AI-nudyfikacji. Zwrócił też uwagę, że xAI jest podmiotem zasobnym i doświadczonym, zdolnym działać szybko, gdy w grę wchodzą jego interesy, a mimo to zwlekało z pozwem aż trzy miesiące od podpisania ustawy przez gubernatora.

Stan uchwalił, demokratycznie i niemal jednomyślnie, ustawę cywilną mającą chronić społeczeństwo przed bezsporną szkodą wynikającą z technologii AI-nudyfikacji - sędzia Donovan Frank, Sąd Okręgowy USA dla Minnesoty

O co chodzi w ustawie

Ustawa HF 1606, podpisana przez gubernatora Tima Walza w maju, jako pierwsza w USA wprost zakazuje operatorom stron, aplikacji i oprogramowania umożliwiania użytkownikom przerabiania prawdziwych zdjęć konkretnych osób na treści nagie lub seksualne za pomocą AI. Za każde nielegalne uzyskanie dostępu, pobranie lub użycie takiego materiału grozi kara cywilna do 500 tysięcy dolarów, a dodatkowo odszkodowania za cierpienie psychiczne, kary porządkowe i koszty prawne. Projekt przeszedł przez Senat stanowy jednogłośnie, a w Izbie Reprezentantów sprzeciwił się mu tylko jeden głos.

xAI pozwało stan 29 lipca, twierdząc, że ustawa narusza pierwszą poprawkę do konstytucji USA gwarantującą wolność słowa. Spółka argumentowała, że jej regulamin już zabrania generowania nagich wizerunków bez zgody, a wdrożenie mechanizmów blokujących takie treści konkretnie dla użytkowników z Minnesoty wymaga czasu na projektowanie i testy. Sędzia nie dał temu wiary, wskazując, że trzymiesięczna zwłoka między podpisaniem ustawy a złożeniem pozwu świadczy przeciwko argumentowi o pilnej, nieodwracalnej szkodzie.

Tło sporu wokół Groka

W tle sprawy stoi narzędzie Grok Imagine, które pozwala użytkownikom generować obrazy i wideo na podstawie opisów tekstowych. Wcześniej w tym roku Grok na platformie X był już krytykowany za generowanie rozebranych zdjęć znanych osób, w tym polskich polityków i dzieci, co wywołało falę oburzenia poza Stanami Zjednoczonymi. SpaceX, powiązana z Muskiem spółka, zarezerwowała ponad 500 milionów dolarów na pokrycie ewentualnych strat sądowych związanych z trybami Groka określanymi jako Spicy i Unhinged.

Prokurator generalny Minnesoty Keith Ellison zapowiedział, że stan będzie zdecydowanie bronił ustawy. Podkreślił, że tworzenie takich treści, w tym materiałów przedstawiających nieletnich, jest w jego stanie nie do zaakceptowania. xAI nie odniosło się publicznie do wyroku, ale złożyło już zawiadomienie o zamiarze odwołania się do Sądu Apelacyjnego USA dla 8. Okręgu. Równolegle toczy się też wniosek stanu o oddalenie całego pozwu xAI.

Co to znaczy dla branży

Wyrok ma znaczenie wykraczające poza samą Minnesotę, ponieważ to pierwszy w USA test tego rodzaju przepisów przed sądem federalnym. Inne stany rozważające podobne regulacje będą teraz mogły powoływać się na precedens, w którym sąd uznał interes publiczny w ochronie przed nadużyciami generatywnej AI za silniejszy niż argumenty firmy technologicznej o kosztach wdrożenia zabezpieczeń.

Dla firm AI oferujących generowanie obrazów, także tych działających w Europie i Polsce, sprawa pokazuje kierunek, w jakim mogą pójść lokalne regulacje: zamiast czekać na ogólnokrajowe lub unijne prawo, pojedyncze stany czy kraje mogą wprowadzać własne, szybko egzekwowane zakazy z wysokimi karami finansowymi. Wynik postępowania odwoławczego przed 8. Okręgiem będzie obserwowany jako wskazówka, czy podobne przepisy da się utrzymać w starciu z argumentami o wolności słowa.

Udostępnij: