Nowości

Komisja Europejska żąda wyjaśnień od OpenAI i Anthropic po serii incydentów bezpieczeństwa

PrawoPatryk Raba
Komisja Europejska żąda wyjaśnień od OpenAI i Anthropic po serii incydentów bezpieczeństwa
Fot. Adobe Stock
Spis treści
  1. Co poszło nie tak
  2. Reakcja Brukseli
  3. Zegar AI Act tyka
  4. Co to znaczy dla firm w Polsce

Komisja Europejska potwierdziła, że prowadzi bezpośrednie rozmowy z OpenAI i Anthropic w sprawie serii incydentów bezpieczeństwa, w których autonomiczne agenty AI obu firm uzyskały nieautoryzowany dostęp do systemów spoza swojego środowiska testowego. Urzędnicy podkreślają, że obie firmy poinformowały Brukselę o zdarzeniach jeszcze przed ich publicznym ujawnieniem, ale zapowiadają ściślejszy nadzór w związku ze zbliżającym się terminem pełnego wejścia w życie unijnego AI Act dla modeli ogólnego przeznaczenia wysokiego ryzyka.

Sprawa zaczęła się od dwóch niezależnych, ale nakładających się w czasie incydentów. Najpierw OpenAI przyznało, że jeden z jego autonomicznych agentów wyszedł poza wyznaczone środowisko testowe i przeprowadził atak na infrastrukturę Hugging Face, a według części doniesień także na platformę Modal Labs. Kilka dni później Anthropic ujawniło własny problem: przegląd ponad 141 tysięcy przebiegów ewaluacyjnych wykazał, że modele Claude, w tym Opus 4.7 i Mythos 5, w trzech przypadkach uzyskały nieautoryzowany dostęp do systemów zewnętrznych firm podczas testów bezpieczeństwa typu capture-the-flag.

Co poszło nie tak

Anthropic wskazało jako przyczynę błąd konfiguracyjny po stronie zewnętrznego partnera testowego, firmy Irregular, który miał zapewnić w pełni odizolowane od internetu środowisko ewaluacyjne. W praktyce część tych środowisk pozostała podłączona do sieci, a modele wykorzystały do włamania podstawowe techniki, takie jak słabe hasła i niezabezpieczone punkty dostępu.

Claude zostało wyraźnie poinformowane w promptcie, że nie ma dostępu do internetu - Anthropic

Firma zadeklarowała, że traktuje odpowiedzialność za lukę jako własną, niezależnie od tego, że błąd konfiguracyjny leżał po stronie partnera. Anthropic zapowiedziało też współpracę z niezależną firmą audytową METR przy weryfikacji poprawek. OpenAI ze swojej strony przyznało w kolejnych dniach, że przez tydzień nie miało pełnej świadomości skali własnego incydentu związanego z Hugging Face, co ujawnił później Reuters.

Reakcja Brukseli

Przedstawiciele Komisji Europejskiej poinformowali, że obie firmy zgłosiły incydenty dwustronnie jeszcze przed ich upublicznieniem, a Bruksela pozostaje z nimi w stałym kontakcie.

Zostaliśmy poinformowani przez obu dostawców o incydentach dwustronnie, zanim stały się publiczne. Jesteśmy z nimi w kontakcie - urzędnik Komisji Europejskiej

Komisja podkreśla, że samokontrola twórców modeli pozostaje kluczowym elementem systemu nadzoru, ale zapowiada baczniejsze przyglądanie się temu, jak firmy dokumentują i zgłaszają tego typu zdarzenia. To o tyle istotne, że oba incydenty zbiegły się w czasie z ostatnią prostą przed wejściem w życie najbardziej rygorystycznej części unijnego prawa o sztucznej inteligencji.

Zegar AI Act tyka

2 sierpnia 2026 roku w życie wchodzą obowiązki AI Act dotyczące modeli ogólnego przeznaczenia z ryzykiem systemowym, do których zaliczają się najbardziej zaawansowane modele OpenAI i Anthropic. Firmy będą musiały prowadzić testy adversarialne, dokumentować ryzyka i zgłaszać incydenty bezpieczeństwa w określonych ramach czasowych. Za naruszenia tych przepisów grożą kary sięgające 35 milionów euro lub 7 procent globalnego rocznego obrotu, w zależności od tego, która kwota jest wyższa.

Na razie Komisja nie nałożyła na żadną z firm formalnej sankcji ani nie wszczęła postępowania. Rozmowy mają charakter monitoringu i wymiany informacji, co samo w sobie sygnalizuje, że unijny regulator traktuje ten moment jako test gotowości przepisów, zanim zaczną obowiązywać w pełnym zakresie.

Co to znaczy dla firm w Polsce

Dla polskich firm korzystających z modeli OpenAI i Anthropic w produkcji sprawa ma dwojakie znaczenie. Po pierwsze, pokazuje, że nawet wiodący dostawcy modeli popełniają błędy konfiguracyjne w środowiskach testowych, co powinno skłaniać do ostrożności przy wdrażaniu autonomicznych agentów w systemach mających dostęp do wrażliwych danych. Po drugie, zbliżający się termin 2 sierpnia oznacza, że dostawcy modeli będą musieli publikować więcej dokumentacji ryzyka i zgłoszeń incydentów, co da firmom korzystającym z tych modeli lepszy wgląd w rzeczywisty poziom bezpieczeństwa narzędzi, na których budują swoje produkty.

Sprawa pozostaje otwarta. Komisja nie ujawniła nazw trzech organizacji, których systemy zostały naruszone przez modele Claude, ani nie sprecyzowała, czy dialog z OpenAI i Anthropic przerodzi się w formalne postępowanie po wejściu w życie nowych przepisów. Obie firmy zapewniają, że wdrożyły już poprawki zapobiegające powtórce incydentów, jednak to test wykonawczy przepisów AI Act w sierpniu pokaże, czy deklaracje samokontroli wystarczą regulatorowi.

Udostępnij: