Nowości
Komisja Europejska wzmacnia zespół egzekwujący unijne przepisy o AI

Bruksela dołącza 38 nowych pracowników do unijnego AI Office tuż przed pełnym wejściem w życie przepisów o modelach ogólnego przeznaczenia. Nowy zespół ma tropić deepfake'i, nielegalne treści seksualne i cyberzagrożenia u dostawców takich jak OpenAI, Anthropic czy DeepSeek.
Komisja Europejska ogłosiła w piątek utworzenie rozszerzonego zespołu do egzekwowania unijnych przepisów o sztucznej inteligencji. Trzydziestu ośmiu nowych pracowników dołączy do AI Office w Brukseli tuż przed tym, jak w niedzielę w pełni zaczną obowiązywać przepisy AI Act dotyczące dostawców modeli ogólnego przeznaczenia.
Co się zmieniło
Do tej pory AI Office pełnił głównie funkcję doradczą i koordynacyjną. Od 2 sierpnia zyskuje realne narzędzia dochodzeniowe: może żądać dokumentacji od dostawców modeli, prowadzić przesłuchania pracowników firm, zlecać niezależne oceny systemów i - w ostateczności - nakładać kary finansowe lub ograniczać dostęp do unijnego rynku.
Wzmocnienie kadrowe ma umożliwić realne wykorzystanie tych uprawnień. Dotychczasowy zespół zajmujący się nadzorem nad modelami ogólnego przeznaczenia był, zdaniem samej Komisji, zbyt mały wobec skali obowiązków - w samym tylko dziale bezpieczeństwa AI Office pracowało dotąd około 40 osób spośród ponad 140 zatrudnionych łącznie.
Nowe uprawnienia
Artykuł 101 AI Act daje Komisji cztery odrębne ścieżki nakładania kar na dostawców modeli ogólnego przeznaczenia: za złamanie merytorycznych zasad GPAI, za ignorowanie żądań dokumentacji, za odmowę udostępnienia modelu do oceny oraz za niewykonanie nakazanych środków naprawczych. Maksymalna kara sięga 3 procent globalnego rocznego obrotu firmy lub 15 milionów euro, w zależności od tego, która wartość jest wyższa.
Nowy zespół ma koncentrować się na konkretnych kategoriach naruszeń: publikowaniu treści o charakterze seksualnym generowanych przez AI, fałszywych zdjęciach i materiałach wideo, a także cyberzagrożeniach wymierzonych w infrastrukturę publiczną. Pod lupą znajdą się również tzw. ryzyka systemowe, obejmujące scenariusze związane z zagrożeniami chemicznymi, biologicznymi, radiologicznymi i jądrowymi.
W miarę jak rozpoczyna się egzekwowanie przepisów, robimy ważny krok w kierunku sztucznej inteligencji, którą ludzie i firmy mogą rozumieć i której mogą ufać, a której korzyści są szeroko dzielone w naszym społeczeństwie - Henna Virkkunen, wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej ds. suwerenności technologicznej
Kto trafia pod lupę
Zespół obejmie nadzorem zarówno małe startupy, jak i największych dostawców modeli działających w Unii Europejskiej - wymieniani są między innymi OpenAI, Anthropic i chińska firma DeepSeek, a w kontekście szerszej zależności rynku od dużych platform pojawiają się też Amazon, Google i Microsoft. Firmy będą musiały jasno informować użytkowników etykietami lub cyfrowymi znakami wodnymi, gdy treść - tekst, obraz czy dźwięk - powstała przy użyciu sztucznej inteligencji.
Obok klasycznych kontroli Komisja uruchamia dwa nowe kanały zgłoszeniowe: Whistleblower Tool dla pracowników branży technologicznej, którzy chcą poufnie zgłosić nielegalne praktyki swojego pracodawcy, oraz Compliance Tool dla zwykłych użytkowników sygnalizujących naruszenia przepisów. To rozwiązanie ma nadrobić lukę informacyjną, na jaką od miesięcy skarżyły się organizacje pozarządowe monitorujące wdrażanie AI Act.
Co to znaczy dla firm w Polsce
Dla polskich firm wdrażających rozwiązania oparte na modelach zagranicznych dostawców oznacza to realne ryzyko biznesowe drugiej strony łańcucha - jeśli dostawca modelu (np. GPT, Claude czy Gemini) zostanie objęty postępowaniem lub zmuszony do ograniczenia funkcji, może to wpłynąć na dostępność i warunki korzystania z narzędzi, na których firmy już zbudowały swoje procesy. Wzmocniony nadzór zwiększa też presję na rzetelne oznaczanie treści generowanych przez AI, co dotyczy każdej firmy publikującej materiały marketingowe czy obsługowe tworzone z pomocą modeli językowych.
Polska ustawa wdrażająca AI Act została podpisana przez prezydenta, a krajowa komisja nadzorująca sztuczną inteligencję ma ruszyć w listopadzie. Rozszerzenie unijnego AI Office nie zastępuje krajowego nadzoru, ale wyznacza standard, do którego będzie musiał dostosować się także polski regulator - zwłaszcza w zakresie współpracy przy postępowaniach transgranicznych wobec globalnych dostawców modeli.
Co dalej
Pełne uprawnienia AI Office wchodzą w życie równolegle z obowiązkiem oznaczania treści generowanych przez AI, który zacznie obowiązywać w Unii Europejskiej 2 sierpnia 2026 roku. W kolejnych tygodniach można spodziewać się pierwszych formalnych żądań dokumentacji wobec największych dostawców modeli, a docelowo - pierwszych postępowań wyjaśniających i ewentualnych kar, które pokażą, czy nowy, wzmocniony zespół rzeczywiście jest w stanie wyegzekwować przepisy wobec firm działających globalnie, poza bezpośrednią jurysdykcją UE.


