Nowości

Nasdaq 100 wchodzi w korektę, krach w Korei rozlewa się na Wall Street

RynekPatryk Raba
Nasdaq 100 wchodzi w korektę, krach w Korei rozlewa się na Wall Street
Fot. Kerrbenj, Wikimedia Commons (CC BY-SA 1.0)

Nasdaq 100 stracił ponad 10 procent od czerwcowego szczytu i formalnie wszedł w korektę, gdy panika ze spółek chipowych w Korei Południowej przeniosła się na amerykańskie rynki. Inwestorzy zaczynają kwestionować, czy gigantyczne wydatki na infrastrukturę AI kiedykolwiek się zwrócą.

Spis treści
  1. Od Seulu do Wall Street
  2. Chińska konkurencja jako katalizator
  3. Lewarowane zakłady i odwrót kapitału
  4. Co dalej z rajdem AI

Nasdaq 100 zamknął środową sesję ponad 10 procent poniżej czerwcowego szczytu 30 660 punktów, co technicznie oznacza wejście indeksu w korektę. To bezpośrednia konsekwencja paniki, która dwa dni wcześniej ogarnęła giełdę w Seulu i rozlała się na rynki chipów na całym świecie.

Od Seulu do Wall Street

Zapalnikiem był raport wyników SK Hynix, który mimo sześciokrotnego wzrostu zysku operacyjnego do rekordowych 60,5 biliona wonów (około 42 miliardów dolarów) rozczarował rynek, bo przychody wypadły poniżej prognoz analityków. Inwestorzy oczekiwali potwierdzenia, że boom na pamięci HBM dla centrów danych AI będzie trwał latami bez ograniczeń, a otrzymali sygnał, że i ten segment ma swoje granice.

We wtorek i środę koreańska giełda dwukrotnie z rzędu uruchamiała automatyczne wyłączniki obrotu, zatrzymujące handel na 30 minut. To pierwszy taki przypadek w historii KOSPI. Indeks, który jeszcze w czerwcu osiągnął rekordowe 9385,59 punktu i chwilowo uczynił Koreę Południową szóstym największym rynkiem akcji na świecie, w ciągu kilku tygodni oddał znaczną część tegorocznych zysków.

Chińska konkurencja jako katalizator

Do paniki dołożyły się doniesienia, że wspierana przez chińskie państwo firma rozpoczęła masową produkcję maszyn litograficznych DUV, kluczowych do wytwarzania chipów pamięci. Plany zakładają wyprodukowanie około pięciu maszyn w tym roku i dwudziestu w kolejnym, co inwestorzy odczytali jako zagrożenie dla dominacji ASML. Holenderska spółka straciła ponad 8 procent w ciągu dwóch sesji.

Debiut giełdowy chińskiego producenta pamięci CXMT, który zebrał 8,6 miliarda dolarów, dodatkowo podsycił obawy, że rynek pamięci DRAM i HBM czeka fala nowej podaży, zanim inwestycje amerykańskich i koreańskich gigantów zdążą się zwrócić. Brokerzy zaczęli też mówić o szczycie cen pamięci przypadającym już na 2027 rok, co uderzyło w wyceny SK Hynix i Samsunga.

Lewarowane zakłady i odwrót kapitału

Skalę paniki wzmocniło masowe odkręcanie lewarowanych zakładów. Tylko na początku lipca wartość otwartych pozycji lewarowanych w Korei sięgała rekordowych 29,2 biliona wonów, czyli około 19,7 miliarda dolarów, głównie w formie funduszy ETF powiązanych z pojedynczymi akcjami Samsunga i SK Hynix. Gdy nastroje się odwróciły, inwestorzy detaliczni zaczęli masowo zamykać te pozycje, pogłębiając spadki.

W Stanach Zjednoczonych zbiegło się to z decyzją Rezerwy Federalnej o utrzymaniu stóp procentowych bez zmian, co podsyciło obawy o uporczywą inflację. Dow Jones spadł o 2,2 procent, czyli 1153 punkty, notując najgorszy dzień od kwietnia 2025 roku, a S&P 500 stracił 1,5 procent.

Jest zbyt wiele pytań i zbyt mało odpowiedzi dotyczących budowy infrastruktury AI - Dennis DeBusschere, 22V Research
Wątpliwości dotyczące wydatków i zwrotów z inwestycji się pogłębiają - Hebe Chen, Vantage Global Prime

Co dalej z rajdem AI

Nie wszyscy analitycy widzą w korekcie zapowiedź końca hossy związanej ze sztuczną inteligencją. Bruce Kirk z Goldman Sachs ocenił, że spadek może wręcz pomóc rynkowi, bo obniżył poprzeczkę oczekiwań przed sezonem wyników wielkich firm technologicznych, dając dobrym raportom większy potencjał do pozytywnego zaskoczenia. Analitycy UBS sugerują, że wyprzedaż może zbliżać się do końca, choć podkreślają utrzymującą się niepewność.

Rosnące koszty ubezpieczenia długu Nvidii na rynku CDS są jednak sygnałem ostrzegawczym, że inwestorzy obligacyjni dostrzegają ryzyko, którego rynek akcji jeszcze w pełni nie wycenił. John Velis z BNY zwraca uwagę, że gigantyczny popyt na kapitał potrzebny do finansowania centrów danych AI może utrzymywać wyższe stopy procentowe mimo obietnic, że sama sztuczna inteligencja obniży koszty w gospodarce.

Dla polskich inwestorów i firm związanych z łańcuchem dostaw AI korekta oznacza przede wszystkim wzrost zmienności notowań spółek technologicznych i producentów pamięci, na których bazuje wycena wielu funduszy ETF dostępnych też na polskim rynku. Skala spadków, od Nvidii po Samsunga, pokazuje, że wątpliwości dotyczące zwrotu z inwestycji w infrastrukturę AI przestały być marginalnym tematem analityków, a stały się głównym czynnikiem ryzyka dla całego sektora technologicznego.

Udostępnij: