niedziela, 6 września 2026

Nowości

Sąd apelacyjny w USA: agent AI nie może naruszyć prawa antyhakerskiego

PrawoPatryk Raba
Sąd apelacyjny w USA: agent AI nie może naruszyć prawa antyhakerskiego
Fot. Sanfranman59, Wikimedia Commons (CC BY-SA 4.0)

Dziewiąty Okręg Sądu Apelacyjnego USA uchylił nakaz blokujący asystenta zakupowego Perplexity na Amazon, orzekając, że to użytkownik, a nie oprogramowanie, „uzyskuje dostęp” do serwisu w rozumieniu federalnej ustawy antyhakerskiej CFAA.

Spis treści
  1. Spór o przeglądarkę Comet
  2. Argument przeglądarki
  3. Co to oznacza dla handlu agentowego
  4. Nowe pole bitwy: regulaminy i umowy

Sąd Apelacyjny Stanów Zjednoczonych dla Dziewiątego Okręgu orzekł 4 sierpnia 2026 roku, że autonomiczny agent AI jest jedynie narzędziem, a nie samodzielnym podmiotem prawnym, i dlatego nie może sam naruszyć federalnej ustawy o oszustwach i nadużyciach komputerowych. Decyzja uchyla wcześniejszy nakaz sądowy, który blokował przeglądarkę Comet od Perplexity AI przed robieniem zakupów na Amazon w imieniu użytkowników.

Spór o przeglądarkę Comet

Perplexity AI wprowadziła w 2025 roku przeglądarkę Comet z wbudowanym agentem zdolnym do samodzielnego wykonywania zakupów w internecie na polecenie użytkownika. Amazon uznał, że narzędzie loguje się na konta klientów i porusza po zastrzeżonych stronach serwisu bez autoryzacji firmy, co jego zdaniem łamało zarówno federalną ustawę CFAA, jak i kalifornijski odpowiednik CDAFA.

Po wysłaniu wezwania do zaprzestania działań w listopadzie 2025 roku Amazon skierował sprawę do sądu. Sędzia Maxine Chesney przyznała firmie rację na etapie wstępnym, pisząc, że Amazon przedstawił mocne dowody na to, iż Comet uzyskiwał dostęp do serwisu bez zgody operatora, nawet jeśli robił to na wyraźne polecenie użytkownika. Nakaz z 10 marca 2026 roku zablokował agentowi dostęp do zalogowanych stron Amazon.

Argument przeglądarki

Perplexity odwołała się do Dziewiątego Okręgu, a w sporze głos zabrała także Electronic Frontier Foundation, wspierając stanowisko firmy. Kluczowym argumentem stało się porównanie do zwykłej przeglądarki internetowej: agent AI nie różni się w tym kontekście od Safari czy Chrome, bo to zawsze człowiek klika, wpisuje polecenia i inicjuje działania, a oprogramowanie jedynie je wykonuje.

Sąd przyjął tę argumentację niemal w całości. W uzasadnieniu panel napisał, że przepis CFAA odnoszący się do słowa 'whoever' (ktokolwiek) zakłada dostęp uzyskany przez osobę, nie przez program komputerowy. Ponieważ to użytkownik poleca agentowi wejście na Amazon, to on, a nie Perplexity, jest podmiotem 'uzyskującym dostęp' w rozumieniu ustawy.

Nakaz sądowy przeciwko zachowaniu, które najprawdopodobniej nie narusza CFAA ani CDAFA, nie służyłby interesowi publicznemu - z opinii Dziewiątego Okręgu Sądu Apelacyjnego USA
Nie zgadzamy się z dzisiejszą decyzją w sprawie nakazu wstępnego. Pozostajemy przekonani co do zasadności naszej sprawy i analizujemy dalsze kroki - rzeczniczka Amazon

Co to oznacza dla handlu agentowego

Wyrok nie kończy sporu Amazon z Perplexity, bo dotyczy wyłącznie zasadności tymczasowego nakazu, a właściwy proces wciąż toczy się w sądzie okręgowym w San Francisco. Amazon może wystąpić o ponowne rozpatrzenie sprawy przez pełny skład sędziów albo skierować ją do Sądu Najwyższego. Na razie jednak agent zakupowy Perplexity może wrócić do działania na Amazon.com.

Prawnicy zajmujący się prawem technologicznym oceniają decyzję jako precedensową dla całej branży agentów AI, bo to pierwsze tak wyraźne orzeczenie sądu apelacyjnego w sprawie stosowania przepisów antyhakerskich do oprogramowania działającego autonomicznie w imieniu człowieka. Wyrok sugeruje, że operatorzy stron internetowych nie mogą liczyć na CFAA jako łatwe narzędzie do blokowania niechcianych agentów zakupowych czy porównywarek cen.

Nowe pole bitwy: regulaminy i umowy

Skoro ustawy antyhakerskie okazują się nieskutecznym narzędziem przeciwko agentom AI, firmy takie jak Amazon będą prawdopodobnie przesuwać spory w stronę prawa umów, regulaminów serwisów i nowych, dedykowanych przepisów o sztucznej inteligencji. Kancelarie komentujące wyrok wskazują, że deweloperzy agentów AI zyskują większe pole manewru, o ile ich narzędzia rzeczywiście działają na wyraźne polecenie użytkownika, a nie podejmują decyzje w pełni autonomicznie.

Dla polskich firm rozwijających agentów zakupowych lub porównywarki cen oparte na AI wyrok ma znaczenie pośrednie, bo dotyczy amerykańskiego prawa federalnego, ale wyznacza kierunek interpretacyjny, do którego mogą odwoływać się sądy w innych jurysdykcjach przy ocenie podobnych sporów. Rosnąca liczba usług agentowych na polskim rynku, w tym zapowiadane przez sprzedawców otwarcie na zakupy realizowane przez agentów AI, sprawia, że pytanie o odpowiedzialność między twórcą narzędzia a użytkownikiem będzie się pojawiać coraz częściej także w Europie.

Sąd zastrzegł jednocześnie, że nie każde działanie agenta AI jest automatycznie chronione. Panel zasugerował, że na pewnym poziomie ingerencji lub kontroli nad zachowaniem narzędzia to sam deweloper mógłby zostać uznany za stronę uzyskującą dostęp, co pozostawia furtkę dla przyszłych spraw, w których agent działa z mniejszym udziałem człowieka niż w przypadku Comet.

Udostępnij: