poniedziałek, 13 lipca 2026

Nowości

Szesnastu noblistów wzywa do przygotowania gospodarek na przełom AI

BadaniaPatryk Raba1
Fot. MeJudice, Wikimedia Commons (CC BY 3.0)
Spis treści
  1. Co dokładnie mówi oświadczenie
  2. Liczby stojące za ostrzeżeniem
  3. Spory o metodologię
  4. Znaczenie dla Polski

Grupa ponad dwustu czołowych ekonomistów i badaczy sztucznej inteligencji, wśród nich szesnastu laureatów Nagrody Nobla, opublikowała w poniedziałek wspólne oświadczenie ostrzegające przed tempem, w jakim AI może przeobrazić światową gospodarkę. Dokument nosi tytuł 'We Must Act Now' i wzywa rządy, uczelnie oraz firmy technologiczne do natychmiastowego przygotowania polityk i instytucji, zanim skutki transformacji staną się nieodwracalne.

Inicjatorem apelu jest Erik Brynjolfsson, dyrektor Stanford Digital Economy Lab, który od lat bada wpływ automatyzacji na rynek pracy. Do organizatorów dołączyli Ajay Agrawal z Rotman School of Management na Uniwersytecie Toronto, Anton Korinek z Uniwersytetu Wirginii, obecnie oddelegowany do Anthropic, oraz Tom Cunningham z organizacji badawczej METR. Wspólnie zebrali podpisy nie tylko akademików, ale też przedstawicieli branży, w tym głównych ekonomistów OpenAI i Anthropic.

Co dokładnie mówi oświadczenie

Autorzy piszą wprost, że możliwości systemów AI rosną szybciej niż rozumienie ich skutków gospodarczych. W ciągu najbliższej dekady technologia może stać się 'radykalnie potężniejsza', co wywoła przemianę gospodarczą większą niż rewolucja przemysłowa, ale rozłożoną na znacznie krótszy okres. W przeciwieństwie do wcześniejszych fal technologicznych, społeczeństwa mogą nie mieć dekad na adaptację.

Para, elektryczność i komputery dawały społeczeństwom dekady na adaptację. AI może dać nam tylko kilka lat - Erik Brynjolfsson, Stanford Digital Economy Lab

Sygnatariusze podkreślają, że kierunek zmian nie jest jeszcze przesądzony. AI może podnieść globalny poziom życia, ale równie dobrze doprowadzić do gwałtownej koncentracji bogactwa w rękach nielicznych. To, który scenariusz się zrealizuje, zależy od decyzji podejmowanych teraz, a nie od samej technologii.

Liczby stojące za ostrzeżeniem

Statystyki przywoływane w dokumencie nie są abstrakcyjne. Zatrudnienie wśród młodych pracowników w wieku 22-25 lat, zatrudnionych w zawodach najbardziej narażonych na automatyzację przez AI, kurczy się już o ponad 4 procent rocznie. Autorzy powołują się też na tzw. Canaries Dashboard, narzędzie monitorujące rynek pracy obejmujące 4,6 miliona pracowników w ponad 730 zawodach, które ma na bieżąco wychwytywać pierwsze sygnały wypierania ludzi przez systemy AI.

Anton Korinek, jeden z organizatorów, opisał obecną sytuację dosadnie: ekonomiści i decydenci poruszają się po omacku, bez solidnych narzędzi do przewidywania, co wydarzy się w najbliższych miesiącach.

Jedziemy we mgle i niezwykle trudno przewidzieć, co wydarzy się dalej - Anton Korinek, Uniwersytet Wirginii

Spory o metodologię

Nie wszyscy komentatorzy przyjęli oświadczenie bezkrytycznie. Torsten Slok, główny ekonomista Apollo Global Management, zwrócił uwagę na fundamentalny problem metodologiczny: obecnie funkcjonuje pięć konkurujących ze sobą sposobów mierzenia tzw. ekspozycji zawodów na AI, a ich wyniki bywają sprzeczne. Miary czysto teoretyczne systematycznie zawyżają skalę zagrożenia, bo pomijają realne tempo wdrażania technologii i jej opłacalność w konkretnych firmach.

Sam dokument, liczący zaledwie 88 słów właściwej treści, celowo unika wskazywania konkretnych ustaw, instytucji czy mechanizmów regulacyjnych. Zamiast tego wzywa do trzech rzeczy: pogłębienia badań nad ekonomicznymi skutkami AI, budowy polityk i instytucji zapewniających, że AI uzupełnia ludzkie zdolności zamiast je zastępować, oraz koordynacji działań rządów, uczelni i firm technologicznych.

Znaczenie dla Polski

Dla polskiego czytelnika apel wpisuje się w serię ostatnich raportów o ekspozycji krajowego rynku pracy na automatyzację przez AI, wskazujących na miliony zagrożonych miejsc pracy w Polsce w perspektywie najbliższej dekady. Różnica polega na tym, że tym razem ostrzeżenie nie pochodzi od jednej instytucji analitycznej, lecz od szerokiej koalicji ekonomistów akademickich, w tym noblistów, oraz przedstawicieli samych firm rozwijających AI, takich jak OpenAI i Anthropic.

Brynjolfsson podsumował intencje sygnatariuszy jednym zdaniem, które ma być punktem wyjścia do dalszej debaty publicznej.

Musimy działać już teraz, by pokierować AI tak, aby uzupełniała ludzi zamiast ich po prostu naśladować, i by generowała dobrobyt dla wielu, a nie tylko dla nielicznych - Erik Brynjolfsson, Stanford Digital Economy Lab

Autorzy zapowiadają, że oświadczenie ma być punktem otwarcia szerszej debaty, a nie jej zamknięciem. Kolejnym krokiem ma być rozwój wspólnych narzędzi monitorujących rynek pracy oraz cykliczne aktualizacje danych z Canaries Dashboard, które mają pokazywać, czy przewidywania sygnatariuszy się sprawdzają, czy raczej mijają się z rzeczywistością gospodarczą.

Źródła: The Next Web (thenextweb.com), Stanford Digital Economy Lab (digitaleconomy.stanford.edu), Fortune (fortune.com)

Udostępnij: