niedziela, 6 września 2026

Nowości

Szef Palo Alto Networks: rozbudowa AI za 5 bilionów dolarów wymaga nowego stosu zabezpieczeń

BiznesPatryk Raba
Szef Palo Alto Networks: rozbudowa AI za 5 bilionów dolarów wymaga nowego stosu zabezpieczeń
Fot. Adobe Stock

Nikesh Arora, CEO Palo Alto Networks, mówi, że planowane w ciągu pięciu lat wydatki rzędu 5 bilionów dolarów na centra danych i infrastrukturę AI mają sens tylko wtedy, gdy firmy jednocześnie wymienią przestarzałe, ręcznie zarządzane systemy bezpieczeństwa na agentowe, działające z prędkością maszyn.

Spis treści
  1. Co powiedział Arora
  2. Bilion dolarów przestarzałej infrastruktury
  3. Wyniki kwartalne i apetyt na przejęcia
  4. Co to znaczy dla firm

Nikesh Arora, dyrektor generalny Palo Alto Networks, ostrzega, że fala inwestycji w sztuczną inteligencję wymusi równie dużą falę wydatków na cyberbezpieczeństwo. Według niego samo budowanie centrów danych i modeli AI nie wystarczy - bez nowego stosu zabezpieczeń firmy zostaną wystawione na ataki działające szybciej, niż ludzie są w stanie na nie reagować.

Co powiedział Arora

Wypowiedzi Arory padły przy okazji publikacji wyników finansowych Palo Alto Networks za czwarty kwartał roku fiskalnego 2026, ogłoszonych we wtorek, 1 września. Firma pobiła oczekiwania analityków zarówno pod względem przychodów, jak i zysku na akcję, a jednocześnie zapowiedziała mocną prognozę na kolejny rok obrotowy.

W rozmowie z Jimem Cramerem w programie Mad Money na CNBC szef Palo Alto Networks przedstawił rachunek, który ma pokazać skalę problemu. Jeśli w najbliższych pięciu latach na centra danych i moce obliczeniowe pod AI popłynie łącznie 5 bilionów dolarów, to - jak argumentuje Arora - sztuczna inteligencja musi już teraz generować ogromną wartość dla przedsiębiorstw, skoro uzasadnia tak gigantyczne nakłady.

Nic z tego, co wdrożono siedem czy dziesięć lat temu, nie jest przygotowane ani gotowe, by obsłużyć AI działającą z prędkością maszyn - Nikesh Arora, CEO Palo Alto Networks

Bilion dolarów przestarzałej infrastruktury

Kluczowy argument Arory dotyczy stanu obecnych systemów ochrony. CEO Palo Alto Networks szacuje, że około 1 biliona dolarów istniejącej infrastruktury cyberbezpieczeństwa na świecie jest przestarzałe i nie nadaje się do obrony przed zagrożeniami napędzanymi przez AI. Chodzi o narzędzia projektowane w czasach, gdy ataki planowali i wykonywali ludzie, a nie autonomiczne systemy zdolne skanować, testować i wykorzystywać luki w ciągu sekund.

Arora przekonuje, że AI działa na korzyść atakujących szybciej, niż na korzyść obrońców, bo obniża próg wejścia dla przestępców - zaawansowane techniki włamań stają się dostępne dla znacznie szerszego grona osób niż wcześniej. Jego zdaniem jedyną sensowną odpowiedzią branży jest wbudowanie modeli AI bezpośrednio w narzędzia obronne oraz konsolidacja rozproszonych, często niekompatybilnych ze sobą systemów zabezpieczeń w jedną platformę.

Wyniki kwartalne i apetyt na przejęcia

Deklaracje Arory nie są tylko retoryką sprzedażową w oderwaniu od liczb. Palo Alto Networks zaraportowało w czwartym kwartale roku fiskalnego 2026 przychody na poziomie 3,41 mld dolarów wobec oczekiwanych 3,35 mld, a skorygowany zysk na akcję wyniósł 1,02 dolara przy prognozach analityków na poziomie 0,98 dolara. Segment next-generation security, czyli produkty zbudowane wokół AI i platform chmurowych, odpowiada już za roczny przychód cykliczny rzędu 9,1 mld dolarów, rosnący w tempie 63 procent rok do roku, z blisko miliardem dolarów nowego ARR dodanym w samym kwartale.

Na kolejny rok fiskalny firma prognozuje przychody w przedziale 14,10-14,20 mld dolarów, powyżej wcześniejszych szacunków rynkowych sięgających 13,79 mld dolarów. Palo Alto kontynuuje też serię przejęć wzmacniających ofertę AI - do portfolio dołączyła platforma Console, mająca wspierać budowanie zautomatyzowanych, agentowych przepływów pracy w bezpieczeństwie, które same wykrywają i naprawiają problemy.

Co to znaczy dla firm

Dla działów IT i bezpieczeństwa przekaz Arory sprowadza się do prostego ostrzeżenia: wdrażanie AI bez równoległej modernizacji zabezpieczeń zwiększa powierzchnię ataku szybciej, niż rośnie zdolność do jej obrony. Każdy nowy agent AI, każde połączenie systemu z modelem językowym i każde zautomatyzowane działanie maszyna-maszyna to potencjalny nowy wektor włamania, którego klasyczne, ręcznie konfigurowane firewalle i systemy detekcji nie są w stanie nadążyć monitorować w czasie rzeczywistym.

W praktyce oznacza to rosnącą presję na budżety bezpieczeństwa w firmach, które równolegle inwestują w automatyzację i agentów AI - koszt ochrony rośnie proporcjonalnie do tempa wdrożeń. Rynek cyberbezpieczeństwa reaguje na to konsolidacją: zamiast dokupywać kolejne wąsko wyspecjalizowane narzędzia, przedsiębiorstwa coraz częściej przechodzą na zintegrowane platformy jednego dostawcy, co tłumaczy też serię przejęć realizowanych ostatnio przez Palo Alto Networks.

Dla polskich firm i instytucji, które dopiero budują strategie wdrażania AI, wypowiedź Arory jest sygnałem ostrzegawczym o kolejności działań. Inwestycja w agentów AI czy automatyzację procesów bez wcześniejszego audytu i modernizacji warstwy bezpieczeństwa może się skończyć tym, że nowe systemy staną się najsłabszym ogniwem infrastruktury, zanim jeszcze zdążą przynieść zakładane oszczędności.

Udostępnij: