Nowości
Deloitte: 63 procent Polaków kupuje z pomocą AI, ale nie chce oddać jej portfela

Spis treści
Sztuczna inteligencja weszła do polskich koszyków zakupowych szybciej niż w innych krajach Europy, ale Polacy stawiają jej twardą granicę tam, gdzie w grę wchodzą pieniądze. Nowe badanie Deloitte pokazuje, że korzystanie z AI przy szukaniu i porównywaniu produktów stało się codziennością, a oddanie jej decyzji o zakupie i płatności wciąż wzbudza nieufność.
Z danych Deloitte wynika, że polscy konsumenci są w czołówce europejskiego wykorzystania sztucznej inteligencji w handlu. Odsetek 63 procent stawia Polskę wyżej niż Niemcy i Wielką Brytanię, co autorzy badania wiążą z szybkim tempem cyfryzacji polskiego e-commerce i dużą liczbą młodych, mobilnych klientów przyzwyczajonych do aplikacji zakupowych.
Gdzie przebiega granica zaufania
Różnica między dwiema ocenami z badania tłumaczy, na czym polega ta granica. Konsumenci chwalą AI za pomoc w wyszukiwaniu informacji, porównywaniu cen i podsuwaniu rekomendacji, oceniając tę funkcję na 5,3 punktu w siedmiostopniowej skali. Gdy pytanie dotyczy oddania AI samej decyzji zakupowej, średnia ocena spada do 2,3 punktu.
Z bardziej szczegółowego podziału wynika, że około 37 procent respondentów zgodziłoby się, by agent AI samodzielnie znalazł najlepszą cenę danego produktu. Znacznie mniej, około 8 procent, jest już gotowych pozwolić AI dokończyć transakcję i zapłacić za nich. Różnica ta pokazuje, że akceptacja technologii kończy się w momencie, gdy w grę wchodzi realny wydatek pieniędzy.
Prognoza agentic commerce
Deklaracje konsumentów zderzają się z prognozami branży, które przewidują znacznie szybszy postęp automatyzacji zakupów. Gartner szacuje, że do 2027 roku sztuczna inteligencja będzie odpowiadać za 15 procent codziennych zakupów gospodarstw domowych w krajach rozwiniętych, obejmując zarówno drobne zakupy spożywcze, jak i powtarzalne zamówienia elektroniki.
Firma Signifyd, zajmująca się ochroną transakcji online, odnotowuje już konkretny sygnał tego trendu w Stanach Zjednoczonych: transakcje realizowane bezpośrednio między maszynami, czyli bez udziału człowieka klikającego przycisk zakupu, rosną w segmentach elektroniki i szybko rotujących dóbr konsumenckich o 42 procent rocznie. Analitycy wskazują, że podobny wzorzec zaczyna przenosić się do Europy, w tym do Polski.
Co to znaczy dla polskich sprzedawców
Dla firm e-commerce działających w Polsce wynik badania Deloitte oznacza podwójne zadanie. Z jednej strony trzeba dostosować opisy produktów, dane i strony do tego, że coraz częściej odczytuje je nie człowiek, a asystent AI porównujący oferty w jego imieniu. Z drugiej strony sam proces finalizacji zakupu wciąż musi budować zaufanie bezpośrednio wobec klienta, bo to on, a nie algorytm, podejmuje ostateczną decyzję o wydaniu pieniędzy.
Sprzedawcy, którzy inwestują wyłącznie w widoczność w wyszukiwarkach i kampaniach reklamowych, mogą przeoczyć nowy kanał wpływu na decyzje zakupowe, jakim staje się optymalizacja pod silniki AI. Jednocześnie próba zbyt agresywnego kierowania klienta w stronę automatycznej płatności przez agenta AI może, zgodnie z wynikami badania, trafić na wyraźny opór, zwłaszcza w Polsce, gdzie zaufanie do samodzielnych decyzji AI jest niskie.
Różnice między krajami
Zestawienie Polski, Niemiec i Wielkiej Brytanii w badaniu Deloitte pokazuje, że tempo adaptacji AI w zakupach nie jest jednolite w Europie. Wyższy odsetek użytkowników AI w Polsce niż w krajach zachodnich może wynikać z mniejszego przywiązania do tradycyjnych kanałów sprzedaży stacjonarnej i szybszego przechodzenia bezpośrednio do modeli mobilnych i opartych na aplikacjach, w których asystenci AI są już wbudowanym elementem interfejsu.
Autorzy badania nie podają jeszcze danych z kolejnych krajów regionu, ale zapowiadają rozszerzenie analizy w kolejnych edycjach. Dla polskiego rynku, na którym e-commerce rośnie szybciej niż średnia europejska, wynik ten może być argumentem za tym, by lokalni sprzedawcy szybciej niż konkurenci z Europy Zachodniej testowali integracje z asystentami zakupowymi.


