Nowości
Grok Bot trafia na iPada i Androida, cena spada z 300 do 20 dolarów miesięcznie

SpaceXAI, firma powstała z połączenia xAI, SpaceX i przejętego wcześniej Cursora, udostępniła aplikację Grok Bot na iPadOS oraz Androida. To kolejny etap ekspansji narzędzia, które organizuje autonomiczne agenty AI w interfejsie przypominającym komunikator zespołowy, a jednocześnie gwałtownie obniża próg wejścia - z pierwotnych 300 dolarów miesięcznie do 20 dolarów w ramach planu Cursor Pro.
Zespół botów zamiast czatu
Grok Bot nie jest kolejnym chatbotem do zadawania pytań. Użytkownik tworzy oddzielne boty, nadaje im imiona i role, a każdy z nich prowadzi własny wątek rozmowy, dokładnie jak członek zespołu w Slacku czy iMessage. Jeden bot może zajmować się pocztą, inny sprzedażą, kolejny rekrutacją albo śledzeniem błędów w kodzie.
Boty pracują równolegle, przekazują sobie zadania i komunikują się we wspólnych wątkach, eskalując do człowieka tylko wtedy, gdy potrzebna jest decyzja albo zatwierdzenie. W odróżnieniu od klasycznych asystentów AI, Grok Bot działa bezpośrednio w narzędziach użytkownika - ma dostęp do przeglądarki, terminala, systemu plików i połączonych usług.
Praca bez nadzoru
Agenty potrafią logować się do firmowych systemów CRM, kont pocztowych czy innych platform, żeby wykonać przypisane zadanie, a same operacje toczą się w chmurze nawet po zamknięciu aplikacji czy wyłączeniu komputera. Platforma zapamiętuje historię rozmów, pliki, preferencje i sesje logowania, dzięki czemu boty stopniowo dopasowują się do sposobu pracy konkretnego użytkownika zamiast zaczynać każdą sesję od zera.
Jedną z bardziej nietypowych funkcji jest nagrywanie procesów - agent obserwuje, jak użytkownik wykonuje kolejne czynności, i zapisuje tę procedurę jako gotową rutynę, którą można potem uruchamiać ręcznie albo według harmonogramu. Firma podaje jako przykłady cotygodniowe raporty, sprawdzanie statusu projektów, aktualizacje CRM czy zbieranie danych z kilku systemów naraz.
Jedna maszyna, brak izolacji
Pod względem architektury wszystkie boty jednego użytkownika współdzielą tę samą trwałą wirtualną maszynę w chmurze. Mają osobne przestrzenie robocze i działają równolegle, ale nie mają separacji bezpieczeństwa - dzielą pliki, sesje przeglądarki, dane logowania do aplikacji i uwierzytelnienie terminala. SpaceXAI wprost odradza przechowywanie w systemie danych wrażliwych ani haseł, które nie powinny być dostępne dla wszystkich botów naraz.
Poszczególne boty mają przypisane imiona, role oraz własne wątki - iMagazine
Rachunek dla firm
Skok z 300 do 20 dolarów miesięcznie to najbardziej wymierna zmiana tego tygodnia. Przy premierze dostęp do Grok Bot wymagał drogiego pakietu SuperGrok Heavy połączonego z Cursor Ultra albo Cursor Teams Premium, co stawiało narzędzie w segmencie dla dużych zespołów deweloperskich. Włączenie go do standardowego planu Cursor Pro oznacza, że agenty AI trafiają do znacznie szerszej grupy użytkowników indywidualnych i małych firm.
To posunięcie wpisuje się w szerszą strategię SpaceXAI po przejęciu Cursora - agresywniejsze ceny i szerszy zasięg platformowy mają pomóc odrobić dystans do konkurencyjnych systemów agentowych od OpenAI, Google i Anthropic, które w ostatnich miesiącach też intensywnie rozbudowują swoje narzędzia dla programistów i zespołów biznesowych.
Dla polskich firm i freelancerów oznacza to realną alternatywę kosztową - narzędzie wcześniej dostępne właściwie tylko dla korporacji z budżetem na eksperymenty AI staje się częścią standardowej subskrypcji, obok Cursor Pro, którego cena pozostaje na poziomie znanym z innych popularnych usług AI.
Rozszerzenie na iPada ma swoje uzasadnienie praktyczne - większy ekran ułatwia jednoczesną pracę z wieloma botami i śledzenie kilku wątków naraz, bez ciągłego przełączania się między oknami na telefonie. Wersja na Androida domyka pokrycie najpopularniejszych platform mobilnych, choć desktopowy Linux wciąż pozostaje poza zasięgiem aplikacji.
Brak izolacji bezpieczeństwa między botami to jednak potencjalny problem przy szerszym wdrożeniu w firmach, zwłaszcza tam, gdzie różne zespoły chciałyby korzystać z osobnych agentów bez ryzyka wzajemnego dostępu do poufnych danych. To temat, który prawdopodobnie wróci, gdy Grok Bot trafi do większej liczby organizacji korzystających z niego w ramach nowego, tańszego planu.


