Nowości

Reid Hoffman i Mark Pincus uruchamiają Prentis AI Lab, szukają 100 milionów dolarów

RynekPatryk Raba
Reid Hoffman i Mark Pincus uruchamiają Prentis AI Lab, szukają 100 milionów dolarów
Fot. U.S. Secretary of Defense, Wikimedia Commons (CC BY 2.0)

Reid Hoffman, Mark Pincus i Ritankar Das założyli nowe laboratorium Prentis AI, które buduje modele obsługujące ekran komputera zamiast samego tekstu, i rozmawiają o rundzie finansowania rzędu 100 milionów dolarów przy wycenie bliskiej miliarda.

Spis treści
  1. Nowe laboratorium na zatłoczonym rynku
  2. Modele, które obsługują komputer zamiast tylko rozmawiać
  3. Skąd zespół i ile pieniędzy
  4. Co to znaczy dla rynku agentów

Reid Hoffman, współzałożyciel LinkedIn i partner funduszu Greylock, razem z twórcą Zyngi Markiem Pincusem uruchomili nowe laboratorium sztucznej inteligencji Prentis. Firma, która działa dotąd dyskretnie, zajmuje się modelami tak zwanego computer use, czyli sztuczną inteligencją, która samodzielnie widzi ekran i obsługuje oprogramowanie zamiast wyłącznie generować tekst.

Nowe laboratorium na zatłoczonym rynku

Prentis powstało jako trzeci projekt w karierze Hoffmana związany ze sztuczną inteligencją, po wcześniejszych zaangażowaniach w Inflection AI i Manas AI. Pincus, znany przede wszystkim jako założyciel Zyngi i twórca gry FarmVille, od kilku lat inwestuje w spółki AI i wcześniej przekazał też grant na laboratorium AI dla innowacji organizacyjnych na Wharton School, co jest odrębnym, niezwiązanym z Prentis przedsięwzięciem. Trzecim współzałożycielem jest Ritankar Das, przedsiębiorca stojący również za funduszem Titan Holdings.

Modele, które obsługują komputer zamiast tylko rozmawiać

Prentis stawia na modele computer use, czyli technologię pozwalającą sztucznej inteligencji samodzielnie klikać, wypełniać formularze i poruszać się po aplikacjach tak, jak robi to człowiek. To inny kierunek niż klasyczne chatboty tekstowe, choć podobny do tego, co rozwijają już Anthropic w Claude czy OpenAI w swoich agentach operujących komputerem.

Według opisu na stronie firmy, zespół trenuje modele poprzez ciągłą interakcję z rzeczywistymi zadaniami zawodowymi, a nie na statycznych zbiorach danych zebranych wcześniej. Ma to pozwolić modelom nauczyć się faktycznych, zmiennych procedur firmowych, a nie tylko wzorców z internetu.

Ich postęp ogranicza mniej surowa inteligencja, a bardziej doświadczenie, czyli ekspozycja na to, jak faktycznie wykonuje się pracę - Prentis AI Lab

Skąd zespół i ile pieniędzy

Laboratorium zatrudnia już ponad 25 osób, w tym naukowców i inżynierów z OpenAI, Google DeepMind, Meta oraz chińskich gigantów Tencent i Alibaba, a część zespołu wywodzi się z uczelni MIT, Berkeley i Carnegie Mellon. Taki dobór kadry sugeruje, że Prentis chce konkurować bezpośrednio z laboratoriami budującymi modele agentowe najwyższej klasy, a nie tylko nakładkami na istniejące API.

Według doniesień firma prowadzi rozmowy o rundzie finansowania w wysokości około 100 milionów dolarów przy wycenie zbliżonej do miliarda dolarów. Dokładny typ rundy, lista inwestorów ani ostateczne warunki nie zostały jeszcze oficjalnie potwierdzone przez Prentis, Hoffmana ani Pincusa, więc kwoty te wciąż mają status doniesień, a nie zamkniętej transakcji.

Co to znaczy dla rynku agentów

Segment agentów operujących komputerem robi się coraz bardziej zatłoczony. Oprócz dużych laboratoriów, jak Anthropic czy Google DeepMind, o ten sam rynek walczą specjalistyczne startupy budujące wyłącznie modele computer use, a każda kolejna duża runda podnosi poprzeczkę wejścia dla mniejszych graczy. Wycena bliska miliarda dolarów dla spółki, która dopiero buduje produkt, pokazuje, jak duży kapitał inwestorzy wciąż kierują w stronę agentowej sztucznej inteligencji, mimo że wiele wcześniejszych projektów tego typu nie zdążyło jeszcze udowodnić trwałego modelu biznesowego.

Dla polskich firm i deweloperów śledzących rynek agentów oznacza to kolejnego potencjalnego dostawcę modeli, które mogłyby automatyzować pracę biurową, testowanie oprogramowania czy obsługę systemów firmowych bez konieczności integrowania osobnego API dla każdej czynności. Na razie Prentis nie zapowiedziało żadnego produktu dostępnego komercyjnie, więc praktyczne znaczenie dla firm spoza Doliny Krzemowej pozostaje odległe.

Kolejnym krokiem, którego można się spodziewać, jest formalne domknięcie rundy finansowania i pierwsze publiczne demo modeli computer use od Prentis. Dopiero wtedy będzie można ocenić, czy nowe laboratorium rzeczywiście wnosi coś odróżniającego je od istniejących already agentów Anthropic, OpenAI czy Google, czy jest kolejnym graczem powielającym ten sam pomysł z innym zespołem założycielskim.

Udostępnij: