niedziela, 6 września 2026

Nowości

Seattle Times i Newsday pozywają OpenAI oraz Microsoft o treści do trenowania AI

PrawoPatryk Raba
Seattle Times i Newsday pozywają OpenAI oraz Microsoft o treści do trenowania AI
Fot. Adobe Stock

Dwa amerykańskie dzienniki oskarżyły OpenAI i Microsoft o masowe kopiowanie artykułów, w tym zza paywalli, do trenowania ChatGPT, Copilota i funkcji AI w Bingu. To kolejny po pozwie New York Timesa i koalicji 400 gazet krok wydawców przeciwko big techowi.

Spis treści
  1. Co zarzucają wydawcy
  2. Liczby stojące za pozwem
  3. Odpowiedź OpenAI i Microsoftu
  4. Szerszy kontekst sporu

Seattle Times i Newsday złożyły w piątek pozew przeciwko OpenAI i Microsoftowi, oskarżając obie firmy o systematyczne kopiowanie artykułów redakcyjnych do trenowania modeli sztucznej inteligencji bez zgody i wynagrodzenia. To kolejna, po pozwie New York Timesa z 2023 roku i czerwcowym pozwie koalicji blisko 400 lokalnych gazet, sprawa sądowa wymierzona w sposób, w jaki firmy AI zdobywały dane do budowy swoich systemów.

Co zarzucają wydawcy

Według pozwu OpenAI i Microsoft przez lata pobierały zawartość witryn obu dzienników, w tym artykuły dostępne wyłącznie dla płacących subskrybentów, i włączały je do zbiorów danych wykorzystywanych do trenowania oraz działania produktów takich jak ChatGPT, Microsoft Copilot i funkcje AI wbudowane w wyszukiwarkę Bing. Prawnicy reprezentujący Seattle Times i Newsday twierdzą, że systemy te potrafią odtwarzać fragmenty ich tekstów i blisko parafrazować całe artykuły, co ogranicza liczbę odwiedzin czytelników na stronach redakcji i skłania ich do rezygnacji z subskrypcji.

Pozew wymienia też zarzut naruszenia znaku towarowego przez fałszywe przypisywanie treści redakcjom, których materiały posłużyły do wygenerowania odpowiedzi chatbota. Dla wydawców to nie tylko kwestia praw autorskich, ale też wiarygodności marki, gdy AI cytuje ich rzekomo, choć w rzeczywistości parafrazuje lub myli fakty.

Liczby stojące za pozwem

Kluczowym argumentem ekonomicznym w pozwie jest spadek ruchu referencyjnego z wyszukiwarek do średnich wydawców o 47 procent rok do roku, odnotowany w grudniu 2025 roku. Prawnicy powodów wskazują, że to bezpośredni skutek odpowiedzi generowanych przez AI, które zaspokajają ciekawość użytkownika bez przekierowania go na stronę źródłową.

Żądania pozwu obejmują zniszczenie kopii spornych utworów oraz wszystkich zbiorów treningowych i modeli AI, które je zawierają, a także odszkodowanie pieniężne, którego dokładnej kwoty strony na razie nie ujawniły.

We feel strongly that we must defend our content, which we spend millions of dollars a year to produce, from being used without our consent or compensation - Alan Fisco, prezes i dyrektor generalny Seattle Times

Odpowiedź OpenAI i Microsoftu

Rzecznik OpenAI powtórzył dotychczasową linię obrony firmy, twierdząc, że modele trenowane są na publicznie dostępnych danych i mieszczą się w granicach doktryny fair use, amerykańskiego wyjątku od ochrony praw autorskich dla użytku transformacyjnego. Microsoft zareagował ostrożniej, deklarując otwartość na rozmowy.

While we're surprised by the lawsuit, we appreciate the importance of local journalism and we're always happy to sit down and explore solutions - rzecznik Microsoftu

Szerszy kontekst sporu

Sprawa wpisuje się w rosnącą falę procesów wydawców przeciwko firmom AI. New York Times pozwał OpenAI i Microsoft o to samo już w 2023 roku, a w czerwcu 2026 roku koalicja blisko 400 lokalnych gazet w USA złożyła podobny pozew, zarzucając firmom systematyczne i potajemne przeczesywanie stron internetowych oraz usuwanie informacji o zarządzaniu prawami autorskimi z kopiowanych materiałów.

Sytuację komplikuje stanowisko rządu USA, który we wrześniu 2026 roku po raz pierwszy oficjalnie opowiedział się w podobnym sporze po stronie OpenAI, argumentując, że trenowanie modeli na chronionych prawem autorskim tekstach co do zasady nie stanowi naruszenia. To pierwszy przypadek, gdy administracja federalna zajęła stanowisko w tego typu sprawie, co może wpłynąć na dalszy przebieg postępowań, także tego złożonego przez Seattle Times i Newsday.

Dla polskich wydawców i twórców treści sprawa ma znaczenie precedensowe, choć toczy się w amerykańskim systemie prawnym. Wynik tych postępowań może ukształtować globalne standardy dotyczące wynagradzania za dane treningowe, na których w praktyce opierają się także modele wykorzystywane w Europie, w tym w Polsce.

Kolejne terminy w sprawie, w tym pierwsze reakcje procesowe pozwanych, powinny pojawić się w najbliższych tygodniach. Obie strony mają istotny interes w szybkim rozstrzygnięciu, ponieważ wynik może wpłynąć na dziesiątki innych toczących się i planowanych pozwów przeciwko firmom AI ze strony wydawców prasowych na całym świecie.

Udostępnij: