niedziela, 6 września 2026

Nowości

Tajlandia rozdaje 5 milionów darmowych kont premium do ChatGPT i Claude'a

Polityka AIPatryk Raba
Tajlandia rozdaje 5 milionów darmowych kont premium do ChatGPT i Claude'a
Fot. Adobe Stock

Tajlandzki rząd uruchomił program TH-AI Passport, dający obywatelom bezpłatny roczny dostęp do ponad 30 płatnych modeli AI od 14 dostawców. W dniu startu zarejestrowało się 1,36 miliona osób, ale opozycja krytykuje 1,6-miliardowy budżet w batach jako złą inwestycję.

Spis treści
  1. Jak działa AiPASS
  2. Start z problemami
  3. Krytyka opozycji
  4. Znaczenie dla regionu

Tajlandia jako jeden z pierwszych krajów na świecie postanowiła kupić obywatelom dostęp do najlepszych komercyjnych modeli sztucznej inteligencji, zamiast budować własne. 1 września rządowa platforma AiPASS uruchomiła program TH-AI Passport, w ramach którego 5 milionów Tajów dostanie darmowy, roczny dostęp do premium wersji ChatGPT, Claude'a, Gemini i kilkudziesięciu innych modeli.

Jak działa AiPASS

Program eliminuje potrzebę zakładania osobnych kont i płacenia osobno za każdy z serwisów AI. Użytkownik loguje się raz w aplikacji AiPASS, weryfikując tożsamość przez rządowe aplikacje Thang Rath lub ThaID, i uzyskuje dostęp do całego pakietu modeli w jednym miejscu. Warunkiem jest tajskie obywatelstwo, minimum 15 lat oraz brak trybu prywatnego w przeglądarce, co ma zapobiegać obchodzeniu limitów.

Za kulisami stoją najwięksi gracze rynku AI: NVIDIA, OpenAI, Google i Microsoft, obok tajlandzkiego dostawcy odpowiedzialnego za lokalny model Pathumma LLM. To właśnie obecność krajowego modelu obok zagranicznych gigantów ma być elementem budowania niezależności technologicznej kraju, choć krytycy zwracają uwagę, że większość budżetu i tak trafia do zagranicznych firm.

Start z problemami

Premiera nie obyła się bez zgrzytów. Niezależni specjaliści już przed startem wskazywali na ograniczenia platformy, AiPASS gorzej radzi sobie z przesyłaniem dużych plików i akceptuje mniej załączników niż darmowe wersje ChatGPT. Kilka godzin po udanym starcie doszło też do globalnej, pięciogodzinnej awarii ChatGPT, która dotknęła również tajskich użytkowników programu, choć nie znaleziono dowodów na bezpośredni związek między obydwoma wydarzeniami.

Premier Anutin Charnvirakul bronił projektu, podkreślając, że młodsze pokolenia Tajów będą wiedziały, jak wykorzystać nową technologię. Uznanie za przygotowanie infrastruktury programu przypisano ministrowi Chaiyanokowi Chidchobowi.

To jest dobry projekt - Anutin Charnvirakul, premier Tajlandii

Krytyka opozycji

Program od miesięcy budzi kontrowersje wokół swojego budżetu i przejrzystości wydatków. Lider opozycyjnej Partii Ludowej Natthaphong Ruengpanyawut ocenił, że 1,6 miliarda batów wydane na TH-AI Passport to zła inwestycja, i wskazał Singapur jako przykład kraju, który zamiast rozdawać obywatelom dostęp do cudzych modeli, skupił się na wykorzystaniu AI do reformy usług publicznych.

Natthaphong domaga się zawieszenia projektu i przekierowania tych samych środków na budowę krajowego przemysłu AI, zamiast wydawania ich na zakup lub wynajem usług od zagranicznych dostawców. Podniósł też zastrzeżenia dotyczące doniesień użytkowników o tym, że część promptów i odpowiedzi generowanych przez system może być ograniczana przez rząd.

Znaczenie dla regionu

TH-AI Passport to jeden z pierwszych na taką skalę przykładów kraju kupującego masowy dostęp do komercyjnych modeli AI zamiast inwestowania w rozwój własnych. To inne podejście niż w Korei Południowej, która stawia na krajowe modele i infrastrukturę, oraz w Estonii, która niedawno jako pierwszy kraj nadała agentom AI własne numery identyfikacyjne. Dla dostawców takich jak OpenAI, Google czy Anthropic tajski program to precedens, pokazujący, że rządy mogą stać się masowym kupcem subskrypcji AI dla całych populacji.

Dla Polski i regionu Europy Środkowej program jest o tyle istotny, że pokazuje alternatywny model polityki AI, oparty nie na budowie własnych gigafabryk czy modeli, lecz na hurtowym zakupie dostępu do istniejących narzędzi. Trwa właśnie unijny przetarg na gigafabryki AI, w którym Polska ubiega się o jedną z siedmiu lokalizacji, co pokazuje, że europejskie rządy na razie wybierają odwrotną strategię niż Bangkok.

Sukces frekwencyjny pierwszego dnia, ponad 1,3 miliona rejestracji, pokazuje duży apetyt społeczeństwa na darmowy dostęp do narzędzi AI. Pytanie, czy program przełoży się na realne korzyści gospodarcze, a nie tylko wzrost liczby aktywnych kont, pozostaje otwarte i będzie przedmiotem politycznego sporu w Tajlandii w najbliższych miesiącach.

Udostępnij: