Nowości
TIDAL od 15 lipca odetnie od zarobku utwory w całości stworzone przez AI

Serwis streamingowy TIDAL wprowadza zasady, według których nagrania wygenerowane w całości przez sztuczną inteligencję nie będą już generować tantiem ani trafiać do sprzedaży bezpośredniej dla fanów. Zmiana wchodzi w życie 15 lipca.
Spis treści
TIDAL ogłosił nowe zasady dotyczące muzyki generowanej przez sztuczną inteligencję. Od 15 lipca utwory stworzone w całości przez AI nie będą już przynosić żadnych tantiem, nie zostaną objęte monetyzacją i nie będzie można ich sprzedawać bezpośrednio fanom przez platformę.
Co dokładnie się zmienia
Nagrania uznane za w pełni wygenerowane przez AI otrzymają specjalne oznaczenie widoczne dla słuchaczy. TIDAL oczekuje, że dystrybutorzy będą deklarować udział AI już na etapie publikacji utworu, a dodatkowo serwis wdrożył własne narzędzia do automatycznego wykrywania takich nagrań. Zasady obejmują też Tidal Upload, platformę dla niezależnych artystów wydających muzykę bez pośrednictwa wytwórni.
Utwory oznaczone jako AI nadal będzie można przesłuchać i odnaleźć w serwisie, jednak nie zarobią na nich ani twórcy, ani dystrybutorzy. TIDAL zapowiedział też automatyczne usuwanie nagrań wykorzystujących głos lub podobieństwo znanych artystów bez ich zgody, czyli treści określanych jako oszukańcze lub wprowadzające słuchaczy w błąd.
Dlaczego teraz
Tony Gervino, wiceprezes wykonawczy TIDAL, powiedział, że firma jest zaangażowana w ochronę i nagradzanie oryginalnej twórczości, tak aby nie ucierpiała zdolność artystów do budowania relacji ze słuchaczami. Dodał, że przejęcie branży muzycznej przez AI nie jest nieuniknione, jeśli już teraz podejmie się zdecydowane kroki, by ją monitorować i kontrolować.
Skala problemu, z jakim mierzą się platformy streamingowe, jest spora. Według danych przywoływanych przez TIDAL i konkurencję, Deezer odnotowuje około 75 tysięcy nowych utworów generowanych przez AI dziennie, co odpowiada blisko 44 procentom wszystkich nowych przesyłanych nagrań. Taka fala treści zalewa systemy rekomendacji i utrudnia odbiorcom dotarcie do muzyki tworzonej przez ludzi.
Inni gracze, inne podejście
Spotify, Apple Music i Qobuz wprowadziły własne rozwiązania, głównie w postaci etykietowania treści AI i częściowego filtrowania rekomendacji, ale żaden z nich nie zdecydował się na tak radykalny krok jak całkowite odcięcie takich nagrań od tantiem. TIDAL nazwał swoją politykę żywym dokumentem, otwartym na zmiany w miarę rozwoju technologii i rynku.
Platforma zastrzega, że nie walczy z samą technologią i nie zabrania artystom korzystania z narzędzi AI w procesie twórczym. Granicą jest wyłącznie pełna automatyzacja, czyli utwory, w których nie brał udziału żaden człowiek jako wykonawca, autor tekstu czy kompozytor.
Znaczenie dla polskiego rynku
Dla polskich twórców korzystających z generatorów muzyki AI oznacza to, że utwory publikowane na TIDAL bez wkładu ludzkiego przestaną przynosić jakikolwiek dochód z tej platformy, nawet jeśli wcześniej były częścią strategii szybkiego zapełniania playlist. Wytwórnie i dystrybutorzy współpracujący z polskimi artystami będą musieli jasno deklarować, na ile utwór powstał z udziałem człowieka, żeby uniknąć automatycznego oznaczenia i utraty przychodów.
Decyzja TIDAL może też zwiększyć presję na inne serwisy streamingowe, w tym te popularne w Polsce, by poszły w podobnym kierunku, zwłaszcza jeśli deklarowany przez Deezer odsetek treści AI będzie dalej rósł.
Źródła: TechCrunch, Variety, ITHardware.pl, Telepolis.pl.


