czwartek, 30 lipca 2026

Nowości

Boy George przyznaje: kontrowersyjną piosenkę o Izraelu napisał z pomocą AI

MuzykaPatryk Raba
Boy George przyznaje: kontrowersyjną piosenkę o Izraelu napisał z pomocą AI
Fot. Adobe Stock
Spis treści
  1. Co zawiera piosenka
  2. Przyznanie się do AI
  3. Fala krytyki
  4. AI w muzyce protestacyjnej

Boy George, wokalista Culture Club znany z przebojów lat 80., wywołał burzę publikując 26 lipca 2026 roku reggae piosenkę "We Will Dance Again". Utwór broni izraelskiej kampanii wojskowej w Gazie i krytykuje muzyków wspierających Palestynę. Gdy krytyka przybrała na sile, artysta przyznał, że tekst powstał z pomocą sztucznej inteligencji, nazywając to "AI dla dobra".

Boy George, prawdziwym nazwiskiem George Alan O'Dowd, od dekad jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci brytyjskiej sceny muzycznej. Tym razem zamiast kolejnego przeboju popowego zaproponował utwór w rytmie reggae, który wprost odnosi się do jednego z najbardziej spolaryzowanych konfliktów współczesnego świata.

Co zawiera piosenka

Tekst utworu odrzuca określenie izraelskiej operacji wojskowej w Gazie mianem ludobójstwa, mimo że raporty ONZ, Amnesty International i Human Rights Watch używają właśnie tego słowa. W jednej z linijek Boy George śpiewa o muzykach popierających Palestynę: nazywa ich krytykę "selektywną pamięcią", a samych artystów porównuje do owiec powtarzających propagandę z internetu.

Sam utwór ma formę nawiązania do ataku Hamasu na festiwal muzyczny Nova z 7 października 2023 roku, gdy zginęło 344 cywilów i 34 członków służb ochrony, a 44 osoby zostały porwane. Dla wielu słuchaczy to wydarzenie stanowi punkt odniesienia usprawiedliwiający dalsze działania wojskowe Izraela, dla innych - temat, którego nie da się oddzielić od skali zniszczeń w Gazie.

Przyznanie się do AI

Gdy fala oburzenia zaczęła narastać, Boy George nie wycofał się z treści piosenki, tylko dodatkowo ujawnił kulisy jej powstania. Na platformie Threads napisał wprost, że nie poradziłby sobie z napisaniem takiego tekstu bez wsparcia sztucznej inteligencji.

The song was created using AI. I call it 'AI for good'. Truthfully, I would struggle to write this with a human! - Boy George, wokalista

Wyjaśnienie miało zapewne złagodzić krytykę, ale w praktyce dorzuciło nowy wątek do dyskusji: czy artysta powinien ujawniać użycie AI przy tekstach dotyczących wrażliwych tematów politycznych, i czy fakt wygenerowania fragmentów przez model językowy zmienia odpowiedzialność za przekaz.

Fala krytyki

Reakcje środowiska muzycznego były w większości negatywne. Martyn Ware, współzałożyciel grupy The Human League i wieloletni znajomy Boy George'a, napisał w mediach społecznościowych, że nie może uwierzyć, iż jego dawny przyjaciel stworzył jawnie pro-ludobójczy, antypalestyński utwór propagandowy.

I honestly can't believe that my old friend Boy George has made an overtly pro-genocide, anti-Palestinian piece of musical propaganda... George, you should be ashamed - Martyn Ware, współzałożyciel The Human League

Boy George odpowiedział na krytykę na Threads, broniąc swojego prawa do wyrażania niepopularnej opinii i podkreślając, że popiera bliskich sobie ludzi, których uważa za dobrych i uczciwych, choć wielu może się z nim nie zgadzać. Piosenka spotkała się jednak też z pochwałami w środowiskach popierających politykę Izraela, co pokazuje, jak głęboko spolaryzowana pozostaje debata wokół wojny w Gazie.

AI w muzyce protestacyjnej

Przypadek Boy George'a to kolejny przykład wykorzystania generatywnej AI do tworzenia treści o wyraźnym przekazie politycznym, obok wcześniejszych kontrowersji wokół muzyki i wideo generowanych przez AI na tematy wojen i konfliktów. W odróżnieniu od typowych sporów o AI w muzyce, które dotyczą praw autorskich czy podrabiania głosów wykonawców, tutaj kontrowersja koncentruje się na treści przekazu, a obecność AI w procesie twórczym stała się dodatkowym punktem zapalnym, a nie głównym zarzutem.

Dla polskiego odbiorcy zainteresowanego sztuczną inteligencją sprawa pokazuje, jak szybko narzędzia generatywne trafiają do produkcji treści kulturalnych o dużym ładunku emocjonalnym i politycznym, oraz jak mało jeszcze wypracowanych jest norm dotyczących ujawniania takiego wsparcia. Boy George określił to mianem "AI dla dobra", ale komentatorzy zwracają uwagę, że etykieta ta nie rozwiązuje pytania o odpowiedzialność za finalny przekaz.

Sprawa nie ma bezpośrednich konsekwencji prawnych ani biznesowych, ale wpisuje się w szerszy trend, w którym twórcy popularni sięgają po modele językowe przy pracach nad tekstami piosenek dotyczącymi bieżących wydarzeń. Pytanie, czy taka praktyka stanie się normą wśród artystów mierzących się z trudnymi tematami politycznymi, pozostaje otwarte.

Udostępnij: