Nowości

Administracja Trumpa spiera się o zakaz chińskich modeli AI, 200 startupów protestuje

PrawoPatryk Raba
Administracja Trumpa spiera się o zakaz chińskich modeli AI, 200 startupów protestuje
Fot. Matt H. Wade, Wikimedia Commons (CC BY-SA 3.0)
Spis treści
  1. Dwa obozy w Waszyngtonie
  2. Co proponowano
  3. Głos startupów
  4. Ostrzeżenie przed regulacyjnym przechwyceniem
  5. Znaczenie dla Europy i Polski

W administracji Donalda Trumpa trwa spór o to, jak odpowiedzieć na błyskawiczny postęp chińskich modeli sztucznej inteligencji. Część Białego Domu chce twardych restrykcji wobec firm takich jak Moonshot AI, Alibaba czy DeepSeek, department handlu ocenia jednak, że proponowane zakazy są w praktyce niewykonalne. W spór włączyło się już prawie 200 startupów, które w liście do prezydenta ostrzegają przed zamknięciem dostępu do chińskich modeli o otwartych wagach.

Dwa obozy w Waszyngtonie

Z ustaleń Axios wynika, że spór w administracji przebiega wzdłuż znanej już linii podziału. Zwolennicy otwartej konkurencji, do niedawna reprezentowani przez byłego doradcę Białego Domu Sriama Krishnana, przez miesiące blokowali najbardziej restrykcyjne pomysły. Po zmianach personalnych w administracji głos jastrzębi bezpieczeństwa narodowego zyskał jednak na sile, a na stole ponownie znalazły się twarde propozycje.

Departament handlu, który nadzoruje kontrolę eksportu poprzez Entity List, nie przygotował jednak do środy 22 lipca żadnego konkretnego projektu dodania chińskich firm AI do tej listy. Zamiast jednego spektakularnego zakazu w Waszyngtonie toczy się, jak ujmuje to Axios, gra dłużej i trwalej: przepisy dotyczące zamówień publicznych, groźby wpisania na Entity List oraz kampanie nacisku publicznego na amerykańskie firmy korzystające z chińskich modeli.

Co proponowano

Wśród rozważanych rozwiązań znalazło się rozporządzenie wykonawcze, według którego amerykańskie firmy mogłyby hostować chińskie modele wyłącznie pod warunkiem zagwarantowania bezpieczeństwa i wzięcia na siebie odpowiedzialności prawnej w razie naruszenia. Departament handlu krążył też z projektem przepisów wykorzystujących krajowe uprawnienia dotyczące łańcucha dostaw, by uderzyć w chińskie modele open source. Do tego dochodzą rozważane ostrzeżenia Agencji Bezpieczeństwa Narodowego oraz Biura Krajowego Dyrektora ds. Cyberbezpieczeństwa przy Białym Domu, które miałyby publicznie zniechęcać amerykańskie firmy do korzystania z chińskiej technologii.

Głos startupów

Little Tech Association, reprezentująca blisko 200 startupów finansowanych przez fundusze venture capital, argumentuje, że ograniczenie dostępu do chińskich modeli o otwartych wagach uderzy właśnie w te firmy, które napędzają kolejną falę amerykańskiej innowacji. Zdaniem organizacji zakaz podniósłby koszty dla startupów, ograniczył konkurencję i umocnił pozycję rynkową garstki dominujących amerykańskich laboratoriów AI.

American leadership requires two things: world-leading American open-weight models and continued access for U.S. builders to open models already available worldwide - Little Tech Association, list otwarty do administracji Trumpa

Zamiast całkowitego zakazu organizacja proponuje celowane zabezpieczenia, które ograniczyłyby ryzyko bez odcinania amerykańskich twórców od modeli już dostępnych na całym świecie do pobrania. Modele o otwartych wagach, w odróżnieniu od zamkniętych systemów komercyjnych, publikują wytrenowane parametry, co pozwala deweloperom pobierać je, dostrajać i uruchamiać na własnej infrastrukturze bez zgody producenta.

Ostrzeżenie przed regulacyjnym przechwyceniem

David Sacks, do niedawna pełniący funkcję nieformalnego doradcy Białego Domu do spraw AI, od miesięcy ostrzega przed ryzykiem tak zwanego regulatory capture, czyli sytuacji, w której twarde regulacje wprowadzane w imię bezpieczeństwa w praktyce służą interesom największych amerykańskich laboratoriów kosztem mniejszych graczy.

The danger is in abandoning that approach in favor of bureaucratic controls fueled by hysteria, fear, and companies seeking regulatory capture - David Sacks

Sacks oceniał wcześniej, że Chiny pozostają w wyścigu AI opóźnione o trzy do sześciu miesięcy względem Stanów Zjednoczonych, nazywając rywalizację bardzo wyrównaną. Przełomowe wyniki chińskiego modelu Kimi K3 od Moonshot AI, który w testach kodowania wyprzedził część amerykańskich systemów, dodatkowo podsyciły spór o to, czy Waszyngton powinien reagować restrykcjami czy inwestycją w konkurencyjność własnych laboratoriów.

Znaczenie dla Europy i Polski

Spór toczący się w Waszyngtonie ma znaczenie wykraczające poza rynek amerykański. Jeśli USA zdecydują się na twarde ograniczenia dostępu do chińskich modeli open source, europejskie i polskie firmy korzystające z tych narzędzi w chmurach amerykańskich dostawców mogą odczuć skutki pośrednio, poprzez zmiany w regulaminach czy dostępności API. Z drugiej strony brak takich restrykcji utrzymałby obecny stan, w którym firmy na całym świecie swobodnie korzystają z chińskich modeli o otwartych wagach, budując na nich własne produkty.

Na razie żadna ze stron sporu nie przesądziła kierunku polityki. Departament handlu nie przygotował formalnego wniosku o wpisanie chińskich firm na Entity List, a Biały Dom nie podpisał rozporządzenia wykonawczego. Decyzja zapadnie w najbliższych tygodniach, w cieniu rosnącej presji zarówno ze strony jastrzębi bezpieczeństwa, jak i koalicji startupów broniących otwartego dostępu do technologii.

Udostępnij: