niedziela, 6 września 2026

Nowości

Trump wycofał się z obowiązkowej kontroli modeli AI po aferze z Mythos Anthropic

PrawoPatryk Raba
Trump wycofał się z obowiązkowej kontroli modeli AI po aferze z Mythos Anthropic
Fot. Adobe Stock

Po tym, jak model Mythos od Anthropic wywołał alarm w Waszyngtonie, administracja Trumpa szykowała obowiązkowy przegląd modeli AI przed publikacją. Prezydent w ostatniej chwili odwołał podpisanie i zastąpił projekt dobrowolnym systemem.

Spis treści
  1. Model uznany za zbyt niebezpieczny
  2. Plan obowiązkowej kontroli
  3. Odwołane podpisanie
  4. Złagodzona wersja i spory w Kongresie
  5. Znaczenie dla branży i Polski

Prezydent Donald Trump w ostatniej chwili wycofał się z podpisania rozporządzenia, które miało zmusić twórców najpotężniejszych modeli sztucznej inteligencji do poddawania ich rządowej kontroli przed publiczną premierą. Impulsem do prac nad przepisami był model Claude Mythos od Anthropic, uznany przez samą firmę za zbyt niebezpieczny do swobodnego udostępnienia.

Model uznany za zbyt niebezpieczny

Anthropic twierdził, że Claude Mythos Preview potrafi wykrywać tysiące krytycznych luk w oprogramowaniu, a jego zdolności ofensywne w cyberbezpieczeństwie wyłoniły się jako uboczny efekt ogólnych postępów w rozumowaniu i generowaniu kodu. Firma zdecydowała się nie udostępniać modelu publicznie i zamiast tego uruchomiła Project Glasswing, program dający ograniczony dostęp do narzędzia około 70 zaufanym organizacjom, które mogły najpierw znaleźć i naprawić luki we własnych systemach.

Jednym z efektów programu było wykrycie przez Mozillę 271 błędów bezpieczeństwa w Firefoksie, które firma zdążyła załatać zanim informacje o nich upowszechniły się szerzej. Równolegle Anthropic zerwał wart 200 milionów dolarów kontrakt z Pentagonem po tym, jak odmówił usunięcia zabezpieczeń ograniczających wykorzystanie AI w autonomicznych systemach uzbrojenia i masowej inwigilacji. Sędzia federalny określił działania Pentagonu w tym sporze jako "orwellowskie", mimo że jak ujawniono później, Agencja Bezpieczeństwa Narodowego (NSA) i tak korzystała z Mythos do analizy podatności w oprogramowaniu Microsoftu.

Plan obowiązkowej kontroli

Sprawa Mythos trafiła na biurko Białego Domu. Według doniesień New York Times z 5 maja 2026 roku administracja Trumpa rozważała powołanie specjalnej grupy roboczej złożonej z przedstawicieli rządu oraz kierownictwa Anthropic, Google i OpenAI, która miała zaprojektować system obowiązkowego przeglądu nowych modeli AI. Nadzór miały sprawować Agencja Bezpieczeństwa Narodowego, biuro Narodowego Dyrektora ds. Cybernetyki oraz Dyrektor Wywiadu Narodowego.

Projekt czerpał inspirację z brytyjskiego modelu, w którym publiczne instytucje testują zaawansowane systemy AI pod kątem bezpieczeństwa i zgodności ze standardami, a częściowo także z procedury zatwierdzania leków przez amerykańską agencję FDA. Propozycja zakładała obowiązkową dokumentację bezpieczeństwa, testy typu red team pod kątem zdolności ofensywnych oraz obowiązek zgłaszania modeli przekraczających określone progi ryzyka do federalnego organu oceniającego.

Odwołane podpisanie

Ceremonia podpisania rozporządzenia zaplanowana na 21 maja 2026 roku została odwołana w ostatniej chwili. Trump powiedział dziennikarzom w Gabinecie Owalnym, że nie podoba mu się "pewne aspekty" dokumentu.

Nie chcę robić niczego, co przeszkodziłoby w tej przewadze - Donald Trump, prezydent USA, o wiodącej pozycji Stanów Zjednoczonych w wyścigu AI wobec Chin

Prezydent argumentował, że sztuczna inteligencja "przynosi ogromne korzyści", a obowiązkowy przegląd modeli mógłby stać się "blokerem" dla amerykańskich firm. Decyzja oznaczała odłożenie na półkę projektu, który wymagałby od czołowych twórców AI przedstawiania swoich najpotężniejszych systemów do rządowej oceny przed publiczną premierą.

Złagodzona wersja i spory w Kongresie

Dwa tygodnie później, 2 czerwca 2026 roku, Trump podpisał prywatnie znacznie łagodniejszą wersję przepisów, rozporządzenie "Promoting Advanced Artificial Intelligence Innovation and Security". Zamiast obowiązku wprowadza ono dobrowolny system, w ramach którego producenci modeli mogą zgłaszać nowe technologie do oceny agencji federalnych, w tym Departamentu Skarbu, NSA oraz Agencji Bezpieczeństwa Infrastruktury Cyberprzestrzeni (CISA), z oknem do 30 dni przed wprowadzeniem modelu na rynek dla zaufanych partnerów. Agencje mają też opracować klasyfikowane kryteria określające, które modele kwalifikują się jako "frontier AI models" ze względu na zdolności cybernetyczne, a finalizacja tych ram miała nastąpić do 1 sierpnia 2026 roku. Senator Josh Hawley, republikanin ze stanu Missouri, opowiedział się za wprowadzeniem obowiązkowych przeglądów w drodze ustawy, a nie samego rozporządzenia wykonawczego.

Kongres musi teraz skodyfikować rozporządzenie Białego Domu w drodze ustawy - Brendan Steinhauser, Alliance for Secure AI

Krytycy zwracają uwagę, że rozporządzenia wykonawcze można w każdej chwili cofnąć kolejnym podpisem, podczas gdy ustawa dawałaby systemowi przeglądu trwalszą podstawę prawną. Administracja nie zapowiedziała jednak poparcia dla takiego kroku.

Znaczenie dla branży i Polski

Cała sprawa pokazuje, jak trudno amerykańskim decydentom pogodzić dwa cele: ograniczenie ryzyka związanego z coraz potężniejszymi modelami AI oraz utrzymanie tempa rozwoju w rywalizacji z Chinami. Ostateczny, dobrowolny kształt przepisów oznacza, że firmy takie jak Anthropic, OpenAI czy Google same decydują, czy i kiedy poddadzą swoje modele rządowej ocenie, co dla europejskich i polskich obserwatorów kontrastuje z obowiązkowymi wymogami unijnego AI Act wobec modeli wysokiego ryzyka. Dla polskich firm korzystających z amerykańskich modeli AI oznacza to, że jedyną twardą barierą bezpieczeństwa pozostają na razie unijne przepisy, a nie amerykański nadzór eksportowy czy licencyjny.

Udostępnij: