Nowości
Trzy polskie konsorcja staną do wyścigu o gigafabrykę AI

Wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski ujawnił, że o budowę polskiej gigafabryki AI będą się ubiegać trzy krajowe konsorcja. Firmy mają czas do 12 listopada na złożenie ofert w unijnym przetargu.
Spis treści
Wyścig o polską gigafabrykę sztucznej inteligencji nabiera konkretnych kształtów. Wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski poinformował, że do unijnego przetargu na budowę centrum obliczeniowego dla AI szykują się trzy krajowe konsorcja, które będą ze sobą rywalizować o miejsce w programie gigafabryk Komisji Europejskiej.
Co ujawnił wiceminister
Standerski powiedział wprost, że resort śledzi ruchy na rynku i wie o formowaniu się trzech odrębnych konsorcjów zainteresowanych startem w przetargu. Zamiast wskazywać faworyta, resort deklaruje neutralność i pozostawia rywalizację samym firmom. Ministerstwo nie ujawnia na razie pełnego składu żadnego z konsorcjów, choc wiadomo, które firmy otwarcie potwierdziły zainteresowanie tematem.
Słyszałem, że w Polsce powstają trzy konsorcja, które będą się starać o budowę gigafabryki, więc niech wygra lepszy - Dariusz Standerski, wiceminister cyfryzacji
Kto może wejść do gry
Najdalej w deklaracjach poszła spółka Beyond.pl, należąca do Sebastiana Kulczyka, opisywana jako jedyny w Polsce komercyjny operator centrum obliczeniowego dedykowanego AI. Allegro przyznało, że popiera samą ideę projektu, ale czeka na ostateczne decyzje biznesowe i strategiczne przed formalnym zaangażowaniem. Orange Polska mówi o uważnym obserwowaniu procesu tworzenia konsorcjum i deklaruje, że decyzję podejmie w zależności od dalszego rozwoju sytuacji.
Żadna z tych firm nie potwierdziła jeszcze formalnego wejścia do konkretnego konsorcjum, co sugeruje, że układ sił może się jeszcze zmienić przed listopadowym terminem składania ofert.
Stawka przetargu
Program gigafabryk AI Komisji Europejskiej zakłada budowę siedmiu takich obiektów w całej Unii, w tym trzech dużej skali i czterech średniej skali. Polska ubiega się o jeden z projektów średniej skali, który miałby dysponować co najmniej 75 tysiącami specjalistycznych akceleratorów AI i pełnić funkcję regionalnego centrum obliczeniowego dla Europy Środkowo-Wschodniej. Komisja Europejska ma rozstrzygnąć przetarg na przełomie 2026 i 2027 roku, a umowy ze zwycięskimi konsorcjami mają zostać podpisane na początku 2027 roku. Samo uruchomienie centrum planowane jest na 2028 rok, przy czym od podpisania umowy do startu ma minąć około 18 miesięcy.
Pieniądze i specustawa
Całkowita wartość projektu przekracza 10 miliardów złotych. Publiczne wsparcie może sięgnąć do 1 miliarda euro, podzielonego na dwie fazy: 200 milionów euro w latach 2029-2030 (po połowie od Polski i Komisji Europejskiej) oraz 800 milionów euro po 2030 roku, również dzielonych po równo między obie strony. Rząd przyjął już uchwałę przewidującą inwestycję ponad 400 milionów złotych, przeznaczoną między innymi na zakup mocy obliczeniowej. Standerski nie wyklucza również przygotowania specustawy, która miałaby przyspieszyć procedury administracyjne związane z budową obiektu, jeśli polski projekt zostanie zaakceptowany przez Komisję Europejską.
Nie wykluczam stworzenia projektu specustawy, jeśli projekt gigafabryki w Polsce zostanie zaakceptowany przez Komisję Europejską - Dariusz Standerski, wiceminister cyfryzacji
Konkurencja w Europie
Polska nie jest jedynym krajem regionu walczącym o miejsce w unijnym programie. O podobne obiekty starają się też Finlandia, Francja, Dania i Czechy, co oznacza, że liczba chętnych krajów wyraźnie przewyższa liczbę dostępnych lokalizacji. W tym kontekście Polska i Czechy podpisały już memorandum o współpracy przy rozwoju gigafabryk AI w ramach programu EuroHPC, przewidujące różne warianty współdziałania, w tym budowę infrastruktury po obu stronach granicy.
Dla polskich firm technologicznych i inwestorów stawką jest nie tylko dostęp do unijnego dofinansowania, ale też pozycja Polski jako regionalnego zaplecza obliczeniowego dla sztucznej inteligencji w Europie Środkowo-Wschodniej. Jeśli któreś z trzech formujących się konsorcjów wygra krajową rywalizację, a potem unijny przetarg, Polska zyska realny wpływ na to, gdzie i na jakich warunkach powstanie infrastruktura, od której coraz bardziej zależą krajowe firmy korzystające z modeli AI.
Do rozstrzygnięcia krajowej rywalizacji między trzema konsorcjami zostało niewiele czasu. Firmy muszą zdecydować się na ostateczny skład i strategię przed upływem terminu składania ofert w listopadzie, a kolejne miesiące pokażą, czy zapowiadana neutralność resortu utrzyma się także wtedy, gdy trzeba będzie wskazać jeden projekt reprezentujący Polskę w Brukseli.


