czwartek, 30 lipca 2026

Nowości

Ruszył unijny przetarg na siedem gigafabryk AI, Polska walczy o jedną z nich

RynekPatryk Raba
Ruszył unijny przetarg na siedem gigafabryk AI, Polska walczy o jedną z nich
Fot. Adobe Stock
Spis treści
  1. Co się zmieniło
  2. Warunki dla konsorcjów
  3. Rachunek dla Polski
  4. Regionalna rywalizacja
  5. Co dalej

Unijna agencja European High Performance Computing Joint Undertaking (EuroHPC JU) formalnie ogłosiła przetarg na budowę siedmiu europejskich gigafabryk sztucznej inteligencji. To moment, na który od tygodni czekało polskie Ministerstwo Cyfryzacji, bo otwiera piętnastotygodniowe okno, w którym prywatne konsorcja mogą składać oferty na budowę i obsługę ogromnych centrów obliczeniowych dedykowanych trenowaniu i uruchamianiu zaawansowanych modeli AI.

Co się zmieniło

Do tej pory Polska deklarowała jedynie chęć udziału w unijnym programie i zabezpieczała finansowanie na poziomie krajowym. Rząd przyjął uchwałę gwarantującą ponad 400 mln zł, a wiceminister Standerski podpisał porozumienie otwierające drogę do udziału w przetargu. Teraz sam przetarg wystartował na poziomie europejskim, co oznacza, że zaczyna się realna rywalizacja konsorcjów o to, gdzie i przez kogo powstaną poszczególne obiekty.

EuroHPC JU podzieliło konkurs na dwie kategorie. Cztery gigafabryki średniej skali będą wymagały co najmniej 75 tysięcy najnowszych akceleratorów AI, a trzy duże obiekty - co najmniej 100 tysięcy. To poziom mocy obliczeniowej nieporównywalny z typowymi komercyjnymi centrami danych działającymi dziś w Europie.

Warunki dla konsorcjów

O budowę i eksploatację gigafabryk mogą ubiegać się prywatne konsorcja złożone z inwestorów, operatorów infrastruktury cyfrowej i dostawców technologii. Firmy spoza Unii Europejskiej mogą wchodzić w skład takich konsorcjów, ale lider konsorcjum oraz operator centrum danych muszą być podmiotami w pełni kontrolowanymi kapitałowo przez podmioty europejskie. Samo przetwarzanie danych i infrastruktura fizyczna muszą znajdować się na terenie UE.

Rachunek dla Polski

Polska ubiega się o Lot 1, czyli projekt średniej skali, gdzie łączne dofinansowanie publiczne w obu fazach inwestycji może sięgnąć miliarda euro. Gdyby polskie konsorcjum wygrało, byłaby to największa inwestycja teleinformatyczna w historii kraju. Model finansowania zakłada, że Polska i Komisja Europejska kupią z góry po 17 procent mocy obliczeniowej gigafabryki, gwarantując tym samym popyt zwycięskiemu operatorowi, a pozostałe dwie trzecie mocy trafi na sprzedaż komercyjną.

Podpisałem dziś Joint Procurement Agreement, co oznacza formalne przystąpienie Polski do inicjatywy gigafabryki AI - Dariusz Standerski, wiceminister cyfryzacji

Regionalna rywalizacja

Polska nie jest jedynym krajem regionu zainteresowanym udziałem w projekcie. Litwa formalnie zadeklarowała chęć zakupu mocy obliczeniowej z potencjalnej polskiej gigafabryki, podobny krok rozważa Chorwacja. Czechy z kolei negocjują wariant wzajemnej współpracy, wymagający wspólnego biznesplanu firm z obu krajów. To sygnał, że nawet kraje bez własnej gigafabryki chcą zapewnić sobie dostęp do unijnej mocy obliczeniowej AI, zamiast całkowicie zdawać się na zagraniczne chmury.

Cała inicjatywa wpisuje się w szerszy plan Komisji Europejskiej ogłoszony wcześniej, zakładający zbudowanie sieci gigafabryk AI wyposażonych w dziesiątki tysięcy najnowszych układów graficznych, czyli infrastruktury o mocy obliczeniowej wielokrotnie przewyższającej typowe dziś otwierane centra danych. Bruksela chce w ten sposób zmniejszyć zależność europejskich firm od amerykańskich i chińskich dostawców chmury obliczeniowej dla AI.

Co dalej

Konsorcja mają teraz piętnaście tygodni na przygotowanie i złożenie ofert oraz wybór lokalizacji w Unii Europejskiej. Rozstrzygnięcie postępowania i podpisanie kontraktów z wygranymi zaplanowano na początek 2027 roku, a uruchomienie działających gigafabryk - na 2028 rok. Dla Polski oznacza to kilkanaście miesięcy oczekiwania na informację, czy krajowe konsorcjum faktycznie zdobędzie środki i zbuduje jeden z siedmiu obiektów, czy Warszawa zostanie z deklaracją zakupu mocy od gigafabryki powstałej w innym kraju.

Udostępnij: