niedziela, 6 września 2026

Nowości

Demokraci w Kongresie USA proponują podatek od AI rosnący wraz z bezrobociem

PrawoPatryk Raba
Demokraci w Kongresie USA proponują podatek od AI rosnący wraz z bezrobociem
Fot. U.S. House of Representatives (Ike Hayman), Wikimedia Commons (Public domain)

Kongresmen Greg Casar wraz z Valerie Foushee i Sarą Jacobs złożyli w Kongresie USA ustawę opodatkowującą duże firmy AI, w której stawka rośnie automatycznie wraz ze wzrostem stopy bezrobocia.

Spis treści
  1. Stawka rośnie z bezrobociem
  2. Nawiązanie do Nowego Ładu
  3. Reakcje branży
  4. Co to oznacza dla Polski

Grupa demokratycznych kongresmenów złożyła w Kongresie Stanów Zjednoczonych projekt ustawy AI Tax and Work Protection Act, który wprowadza podatek od dużych firm AI powiązany bezpośrednio ze stopą bezrobocia w kraju. Im więcej Amerykanów straci pracę, tym wyższą daninę zapłacą koncerny sprzedające tokeny i usługi oparte na modelach językowych.

Projekt zakłada podwójny mechanizm naliczania podatku. Firma AI zapłaci albo procent od wartości sprzedanych tokenów, czyli podstawowych jednostek, w których modele językowe przetwarzają dane, albo procent od przychodów ze sprzedaży produktów i usług opartych na AI - w zależności od tego, która kwota okaże się wyższa. Dotyczy to nie tylko wielkich laboratoriów budujących modele od podstaw, ale też firm, które wdrażają lub modyfikują gotowe modele, jeśli używają ich do automatyzacji i redukcji zatrudnienia.

Stawka rośnie z bezrobociem

Kluczowym elementem projektu jest mechanizm automatycznego podnoszenia stawki. Dopóki bezrobocie w USA utrzymuje się na poziomie 5 procent lub niżej, podatek pozostaje na poziomie bazowym. Powyżej tego progu stawka rośnie proporcjonalnie do wzrostu bezrobocia - im gorsza sytuacja na rynku pracy, tym wyższa danina dla firm AI. Autorzy projektu chcą w ten sposób stworzyć automatyczny stabilizator, który zadziała dokładnie wtedy, gdy skutki zastępowania pracowników przez sztuczną inteligencję staną się najbardziej dotkliwe.

Pieniądze z podatku miałyby trafiać do nowo utworzonej agencji Work Protection Administration przy Departamencie Pracy. Jej zadaniem byłoby przyznawanie grantów stanom, miastom, hrabstwom, plemionom, związkom zawodowym, organizacjom non-profit i placówkom edukacyjnym na tworzenie miejsc pracy - między innymi w budownictwie mieszkaniowym, infrastrukturze, opiece nad dziećmi i osobami starszymi oraz w edukacji publicznej.

Nawiązanie do Nowego Ładu

Casar, przewodniczący Kongresowego Kaukusu Postępowego, wprost powołuje się na Works Progress Administration, agencję rządową z lat 30. XX wieku, która w ramach Nowego Ładu Franklina D. Roosevelta zatrudniała miliony Amerykanów przy robotach publicznych w czasie Wielkiego Kryzysu. Projekt ma być odpowiedzią na podobne ryzyko - tyle że wywołane nie krachem finansowym, lecz automatyzacją opartą na sztucznej inteligencji.

Nie pozwolimy miliarderom z branży AI się bogacić kosztem odbierania pracy milionom Amerykanów - Greg Casar, kongresmen (D-Teksas)
Jeśli sztuczna inteligencja zarabia na ludzkiej pracy, pracownicy zasługują na bezpieczeństwo zatrudnienia i udział w tych zyskach - Sara Jacobs, kongresmenka (D-Kalifornia)

Reakcje branży

Sami przedstawiciele branży AI nie są jednomyślnie przeciwni pomysłowi opodatkowania. Prezes Anthropic Dario Amodei wcześniej opowiadał się za około trzyprocentowym podatkiem od przychodów z użycia modeli, a założyciel DuckDuckGo Gabriel Weinberg deklarował gotowość zapłaty nawet dziesięcioprocentowej daniny. Bill Gates od miesięcy publicznie namawia do opodatkowania robotów i systemów AI zastępujących ludzką pracę, argumentując, że bez takiego mechanizmu budżety państw stracą wpływy z podatków od wynagrodzeń.

Projekt Casara idzie dalej niż większość dotychczasowych propozycji, bo wiąże wysokość podatku bezpośrednio z twardym wskaźnikiem makroekonomicznym, a nie pozostawia go do uznaniowej korekty przez Kongres. To rozwiązanie ma ograniczyć ryzyko, że temat umrze w komisjach, gdy tylko rynek pracy chwilowo się ustabilizuje.

Co to oznacza dla Polski

Projekt na razie ma niewielkie szanse na szybkie przejście przez zdominowaną przez Republikanów Izbę Reprezentantów, ale wyznacza kierunek debaty, która wcześniej czy później dotrze też do Europy i Polski. Krajowe firmy technologiczne korzystające z modeli amerykańskich dostawców mogą w przyszłości odczuć skutki pośrednio, jeśli podobne mechanizmy podatkowe zaczną podnosić koszty licencji na tokeny czy usługi API.

W Polsce dyskusja o opodatkowaniu automatyzacji dopiero raczkuje, mimo że problem ubytku miejsc pracy z powodu AI pojawia się w kolejnych raportach branżowych. Amerykański projekt, nawet jeśli nie zostanie uchwalony w obecnym kształcie, może stać się punktem odniesienia dla podobnych postulatów zgłaszanych przez związki zawodowe i think tanki po tej stronie Atlantyku.

Udostępnij: