czwartek, 23 lipca 2026

Nowości

Alphabet podnosi prognozę wydatków na AI do 205 miliardów dolarów, akcje spadają

RynekPatryk Raba
Alphabet podnosi prognozę wydatków na AI do 205 miliardów dolarów, akcje spadają
Fot. Adobe Stock
Spis treści
  1. Co ogłosił Alphabet
  2. Chmura ciągnie wyniki, ale kosztuje
  3. Dlaczego rynek się niepokoi
  4. Co to oznacza dla rynku i Polski

Alphabet ogłosił podniesienie tegorocznej prognozy nakładów inwestycyjnych na infrastrukturę AI do przedziału 195-205 miliardów dolarów, znacznie powyżej wcześniejszych zapowiedzi z 180-190 miliardów. Choć spółka pobiła oczekiwania analityków pod względem przychodów i zysku, inwestorzy zareagowali wyprzedażą akcji, obawiając się, że koszty rozbudowy centrów danych rosną szybciej niż da się je uzasadnić przychodami z chmury i sztucznej inteligencji.

Co ogłosił Alphabet

Podczas prezentacji wyników za drugi kwartał 2026 roku Alphabet poinformował, że tegoroczne nakłady kapitałowe wzrosną do 195-205 miliardów dolarów. To kolejna z rzędu podwyżka tej prognozy w ciągu roku, po tym jak firma zaczynała 2026 rok z planem 175-185 miliardów, a w lutym podniosła go do 180-190 miliardów. Finansowa dyrektorka Alphabet Anat Ashkenazi tłumaczyła zwiększenie budżetu przyspieszeniem dostaw mocy obliczeniowej, które ma nadążyć za rosnącym popytem klientów.

Same wyniki kwartalne były mocne. Przychody sięgnęły 119,8 miliarda dolarów, czyli o 24 procent więcej niż rok wcześniej, wyraźnie powyżej oczekiwań rynku szacowanych na około 117 miliardów. Zysk na akcję wyniósł 9,11 dolara wobec prognozowanych 2,91 dolara, choć wynik ten w dużej mierze podbiły niezrealizowane zyski z inwestycji kapitałowych, sięgające 97-99 miliardów dolarów.

Chmura ciągnie wyniki, ale kosztuje

Najszybciej rośnie segment Google Cloud, którego przychody sięgnęły 24,77 miliarda dolarów, o 82 procent więcej niż rok wcześniej. Zaległy backlog zamówień, czyli podpisane kontrakty jeszcze niezrealizowane w przychodach, powiększył się o 50 miliardów dolarów i osiągnął 514 miliardów. To właśnie ten popyt zarząd wskazuje jako uzasadnienie dla rosnących wydatków na centra danych i chipy.

Jesteśmy we wczesnej fazie tego, co wygląda na trwałą, strukturalną zmianę - Sundar Pichai, dyrektor generalny Alphabet
Wciąż działamy w środowisku ograniczonej podaży, widzimy bardzo silny popyt zarówno od zewnętrznych klientów chmury, jak i w całej firmie - Anat Ashkenazi, dyrektor finansowa Alphabet

Dlaczego rynek się niepokoi

Mimo pobicia prognoz przychodów i zysku, akcje Alphabet spadły po zakończeniu sesji o blisko 5 procent. Inwestorów najbardziej zaniepokoiła zapowiedź, że nakłady inwestycyjne w 2027 roku wzrosną jeszcze bardziej niż w tym roku. Rynek od miesięcy zadaje sobie pytanie, czy popyt na usługi AI faktycznie nadąża za tempem, w jakim wielkie firmy technologiczne zwiększają wydatki na serwery, chipy i centra danych.

To pytanie dotyczy nie tylko Alphabet, ale całej branży. Amazon, Microsoft i Meta również systematycznie podnoszą swoje budżety inwestycyjne na infrastrukturę AI, a analitycy coraz częściej ostrzegają, że łączne wydatki Big Techu mogą w najbliższych latach przewyższyć generowane przez tę infrastrukturę przepływy pieniężne. Wcześniej w tym roku Alphabet sięgnął po rynek obligacji, pozyskując około 20 miliardów dolarów, by częściowo sfinansować wcześniejszy, niższy jeszcze plan inwestycyjny.

Co to oznacza dla rynku i Polski

Skala wydatków Alphabet pokazuje, jak dużym obciążeniem finansowym stała się dla największych firm technologicznych infrastruktura pod modele generatywne. Dla klientów Google Cloud, w tym polskich firm korzystających z usług AI tej platformy, oznacza to dalszą rozbudowę mocy obliczeniowej i potencjalnie krótsze kolejki na dostęp do najnowszych chipów, ale też presję na ceny usług w dłuższym terminie, gdy spółka będzie musiała odzyskać poniesione koszty.

Reakcja inwestorów pokazuje też, że rynek zaczyna baczniej patrzeć na relację między wydatkami na AI a realnymi przychodami z tego segmentu. Kolejne kwartały, w tym zapowiadany dalszy wzrost capex w 2027 roku, będą testem, czy hiperskalerzy tacy jak Alphabet potrafią przekonać inwestorów, że obecne tempo inwestycji faktycznie przekłada się na trwały wzrost biznesu chmurowego i reklamowego.

Udostępnij: