Nowości

Sąd zatwierdził rekordową ugodę Anthropic z autorami książek na 1,5 miliarda dolarów

PrawoPatryk Raba
Fot. Sam Wheeler, Wikimedia Commons (CC BY-SA 3.0)

Sędzia federalna w San Francisco dała ostateczną zgodę na ugodę Anthropic z pisarzami i wydawcami w sprawie pirackich kopii książek użytych do trenowania Claude'a. To największa znana ugoda w historii amerykańskiego prawa autorskiego.

Spis treści
  1. Skąd wziął się spór
  2. Ugoda i odrzucone zastrzeżenia
  3. Co to oznacza dla branży AI
  4. Polski kontekst

Federalna sędzia w San Francisco zatwierdziła w poniedziałek ostateczną wersję ugody między Anthropic a autorami książek i wydawcami, kończąc trwający od 2024 roku spór o to, że firma trenowała swojego chatbota Claude na pirackich kopiach ich dzieł. Wartość ugody, 1,5 miliarda dolarów, czyni ją największą znaną ugodą w historii amerykańskiego prawa autorskiego.

Skąd wziął się spór

Sprawa Bartz przeciwko Anthropic trafiła do sądu w 2024 roku. Autorka bestsellerowych thrillerów Andrea Bartz i dwoje innych pisarzy oskarżyli firmę, wspieraną finansowo przez Amazon i Alphabet, o nielegalne pozyskanie kopii ich książek z pirackich serwisów w celu wyszkolenia modelu językowego stojącego za Claude. Pozew z czasem rozrósł się w postępowanie zbiorowe obejmujące setki tysięcy tytułów.

Sędzia William Alsup, który prowadził sprawę do czasu przejścia w stan spoczynku, ustalił w czerwcu 2025 roku kluczowy podział prawny. Trenowanie modelu na legalnie kupionych i zeskanowanych książkach uznał za dozwolony użytek transformacyjny, chroniony doktryną fair use. Jednocześnie stwierdził, że Anthropic naruszyło prawa autorów, budując wewnętrzną bibliotekę ponad 7 milionów pirackich kopii pobranych z serwisów Library Genesis i Pirate Library Mirror, niezależnie od tego, czy wszystkie z nich faktycznie posłużyły do trenowania modeli.

Ugoda i odrzucone zastrzeżenia

Wstępną zgodę na ugodę Alsup wydał we wrześniu 2025 roku, nazywając ją "sprawiedliwą", choć zastrzegł, że sam proces wypłat będzie skomplikowany logistycznie. Na rozprawie w sprawie ostatecznego zatwierdzenia w maju 2026 roku kilku członków grupy zgłosiło zastrzeżenia: że lista uprawnionych dzieł zaniża rzeczywistą liczbę utworów, traktując jeden numer rejestracji praw autorskich jako jedno dzieło mimo że część rejestracji obejmuje kilka odrębnie wydanych powieści, że z ugody wykluczono utwory publikowane pod pseudonimem, co uderza głównie w autorów niezależnych, oraz że jednorazowa wypłata jest zbyt niska wobec dalszych zysków Anthropic z modeli wytrenowanych na tych książkach.

Sędzia Martínez-Olguín, po dodatkowych wyjaśnieniach stron, odrzuciła te zastrzeżenia i 20 lipca 2026 roku podpisała ostateczne zatwierdzenie ugody. Wypłaty mają trafić do autorów i wydawców, którzy zgłosili roszczenia do listy około 500 tysięcy objętych dzieł, w tempie, które strony określają jako możliwie najszybsze.

To największa znana kwota odzyskana w historii sporów o prawa autorskie. Czekamy na jak najszybsze rozpoczęcie wypłat dla grupy - Justin Nelson, pełnomocnik autorów

Co to oznacza dla branży AI

Ponieważ Anthropic zdecydowało się na ugodę zamiast apelacji, wyrok Alsupa o podziale na legalne trenowanie i nielegalne pozyskiwanie danych nie stał się wiążącym precedensem dla innych spraw. Podobne pozwy autorów, wydawców i wytwórni muzycznych toczą się nadal przeciwko Google, Mecie, Midjourney i OpenAI, a każda z tych firm może zostać rozliczona według innych zasad, w zależności od tego, jak pozyskiwała dane treningowe.

Stawka około 3 tysięcy dolarów za dzieło może jednak stać się punktem odniesienia w negocjacjach ugodowych innych firm AI z posiadaczami praw autorskich, podobnie jak wcześniejsze ugody muzyczne wyznaczały stawki dla kolejnych sporów w tej branży. Dla samego Anthropic kwota 1,5 miliarda dolarów, choć rekordowa, stanowi ułamek kapitalizacji firmy wycenianej w rundach finansowania na dziesiątki miliardów dolarów.

Polski kontekst

Sprawa ma znaczenie także poza Stanami Zjednoczonymi. Polscy pisarze, tłumacze i muzycy od miesięcy zgłaszają, że odnajdują fragmenty swoich dzieł w danych treningowych dużych modeli językowych, nie mając realnej możliwości dochodzenia rekompensaty na gruncie prawa unijnego, które inaczej niż amerykańskie regulacje nie przewiduje podobnych pozwów zbiorowych o odszkodowania. Amerykańska ugoda pokazuje, jaką skalę wypłat mogą wymusić sądy, gdy dojdzie do udowodnienia bezprawnego pozyskania treści, ale nie daje twórcom w Europie gotowego narzędzia prawnego do analogicznych roszczeń.

Dla firm technologicznych całej branży to sygnał, że koszty prawne związane z danymi treningowymi przestają być teoretycznym ryzykiem. Kolejne wyroki i ugody w toczących się sprawach przeciwko innym dostawcom modeli mogą w najbliższych kwartałach ujawnić, czy stawka wyznaczona przez Anthropic stanie się normą rynkową, czy pozostanie wyjątkiem wynikającym ze specyfiki tej jednej sprawy.

Udostępnij: