niedziela, 19 lipca 2026

Nowości

Australia tworzy rządowe Biuro AI, ma godzić regulacje z inwestycjami

PrawoPatryk Raba
Fot. Adobe Stock

Premier Anthony Albanese ogłosił powstanie Office of AI w Departamencie Premiera, które ma koordynować krajowe standardy sztucznej inteligencji między resortami. Projekt ustawy ma trafić do parlamentu na początku 2027 roku.

Spis treści
  1. Koniec regulacji po kawałku
  2. Inwestorzy kontra regulacje
  3. Prawa autorskie i presja twórców
  4. Co dalej

Australia jako jeden z pierwszych krajów na świecie tworzy centralne biuro rządowe do spraw sztucznej inteligencji. Premier Anthony Albanese ogłosił w środę w Sydney powstanie Office of AI, które ma działać przy Departamencie Premiera i Gabinetu, koordynując politykę AI między wszystkimi ministerstwami zamiast pozostawiać ją rozproszonym regulacjom sektorowym.

Koniec regulacji po kawałku

Do tej pory Australia nie miała odrębnej ustawy o sztucznej inteligencji. Sektor podlegał ogólnym przepisom o ochronie prywatności, prawom konsumenckim oraz dobrowolnym ramom etycznym, które firmy mogły, ale nie musiały stosować. Rząd Albanese uznał, że taki model nie nadąża za tempem rozwoju technologii i tworzonym przez nią ryzykiem gospodarczym i społecznym.

Nowe biuro ma pełnić rolę centralnego koordynatora, który zaprojektuje jednolite krajowe standardy AI i będzie współpracować z poszczególnymi resortami odpowiedzialnymi za konkretne branże. W praktyce oznacza to, że firma planująca wdrożenie systemu AI w Australii będzie miała jeden punkt kontaktowy zamiast osobnych ścieżek zatwierdzania w każdym ministerstwie.

Do tej pory nasza odpowiedź była fragmentaryczna, sektor po sektorze. Ale tak jak rząd wypracował skoordynowane podejście do innych istotnych technologii, od lotnictwa cywilnego w latach 20. po genetykę w latach 90., musimy zrobić to samo z AI - Anthony Albanese, premier Australii

Inwestorzy kontra regulacje

Zamysł rządu jest dwukierunkowy. Z jednej strony Canberra chce przyciągnąć zagraniczny kapitał, oferując inwestorom jasne i przewidywalne zasady oraz uproszczony system wydawania zezwoleń dla projektów AI. Z drugiej, biuro ma odpowiadać na rosnące obawy dotyczące utraty miejsc pracy, zużycia energii, bezpieczeństwa danych oraz naruszeń praw autorskich.

Najbardziej konkretne zapowiedzi dotyczą centrów danych, które w ostatnich latach stały się głównym motorem inwestycji AI, ale też źródłem lokalnych sporów o wodę i energię. Nowe przepisy mają wymagać, by centra danych stawały się netto producentami energii, czyli dostarczały do sieci co najmniej tyle prądu, ile same zużywają, a także ograniczały zużycie wody i współfinansowały potrzebną infrastrukturę.

Prawa autorskie i presja twórców

Drugim filarem planu jest ochrona twórczości. Rząd zapowiada, że artyści, muzycy, pisarze i dziennikarze mają zachować kontrolę nad swoimi dziełami, a firmy AI nie będą mogły wykorzystywać australijskich treści do treningu modeli bez zgody twórców. To odpowiedź na presję środowisk kreatywnych, które od miesięcy sprzeciwiają się propozycjom wielkich firm technologicznych dopuszczającym niezlicencjonowane użycie ich prac.

W tle ogłoszenia pojawiły się doniesienia, że amerykański startup Anthropic lobbował wśród australijskich urzędników za zmianą prawa autorskiego, która ułatwiłaby trenowanie modeli AI na lokalnych treściach. Rząd Albanese, formułując zapowiedź ochrony twórców, stara się zbalansować te naciski z żądaniami muzyków, scenarzystów i artystów, by odrzucić propozycje niekontrolowanego wykorzystania ich pracy.

Co dalej

Harmonogram zakłada, że w sierpniu 2026 roku szczegóły planu trafią pod obrady National Cabinet, gdzie premier będzie negocjował zakres regulacji z szefami rządów poszczególnych stanów i terytoriów. Projekt ustawy wprowadzającej wiążące ramy prawne ma zostać skierowany do parlamentu na początku 2027 roku.

Dla deweloperów AI oznacza to konieczność przygotowania się na obowiązkowe ramy krajowe zamiast dotychczasowej dobrowolności. Inwestorzy w centra danych będą musieli uwzględnić wiążące wymogi energetyczne i wodne już na etapie planowania projektów, a twórcy treści mogą liczyć na wzmocnioną pozycję prawną wobec firm trenujących modele AI.

Udostępnij: