Nowości
Parlament Europejski przesuwa terminy AI Act, systemy wysokiego ryzyka poczekają do 2027 roku

Parlament Europejski formalnie przyjął pakiet Digital Omnibus, który odracza obowiązki dla systemów AI wysokiego ryzyka do grudnia 2027 i sierpnia 2028 roku. Ustawę podpisano 8 lipca, tuż przed pierwotnym terminem 2 sierpnia 2026.
Spis treści
Firmy w Unii Europejskiej, które obawiały się terminu 2 sierpnia 2026 roku jako granicznej daty pełnego wejścia unijnego prawa o sztucznej inteligencji, dostały dodatkowy czas. Parlament Europejski formalnie przyjął pakiet Digital Omnibus na AI, który przesuwa część kluczowych obowiązków AI Act o półtora roku, a w niektórych przypadkach nawet o dwa lata.
Co dokładnie się zmienia
Digital Omnibus na AI to siódmy pakiet uproszczeń cyfrowych zaproponowany przez Komisję Europejską 19 listopada 2025 roku. Formalnie jest to zestaw ukierunkowanych poprawek do rozporządzenia 2024/1689, czyli samego AI Act, które weszło w życie 1 sierpnia 2024 roku. Najważniejsza zmiana dotyczy systemów wysokiego ryzyka wymienionych w załączniku III, czyli między innymi narzędzi do rekrutacji, scoringu kredytowego, oceny wniosków o świadczenia czy systemów wykorzystywanych w edukacji i wymiarze sprawiedliwości.
Dla tych systemów pierwotny termin pełnej zgodności, czyli 2 sierpnia 2026 roku, przesunięto na 2 grudnia 2027 roku. Dla systemów AI wbudowanych jako komponenty bezpieczeństwa w produktach regulowanych odrębnym prawem unijnym, na przykład w maszynach, zabawkach czy sprzęcie medycznym, nowy termin to 2 sierpnia 2028 roku. Komisja Europejska tłumaczy to koniecznością dokończenia prac nad normami technicznymi i narzędziami wsparcia, bez których firmy nie miały praktycznej możliwości spełnienia wymogów na czas.
Zakaz deepfake'ów zostaje bez zmian
Nie wszystko zostało odroczone. Pakiet wprowadza też nowy, twardy zakaz systemów AI generujących niechciane, intymne wizerunki bez zgody osób przedstawionych, tak zwane nudify, a także treści przedstawiające wykorzystywanie seksualne dzieci. Zgodność z tym zakazem firmy muszą zapewnić do 2 grudnia 2026 roku, czyli w tym samym terminie co znakowanie treści AI.
Rozszerzono również zwolnienia przewidziane dotąd dla małych i średnich przedsiębiorstw. Obejmą teraz także tak zwane małe spółki o średniej kapitalizacji, czyli firmy nieco większe niż klasyczne MŚP, ale wciąż daleko od statusu wielkiego koncernu. Celem jest odciążenie mniejszych graczy, którzy nie mają działów prawnych zdolnych do samodzielnej interpretacji rozbudowanego rozporządzenia.
Reakcja Komisji i krytyka
Digital Omnibus zapewnia proste, przyjazne innowacjom środowisko dla rozwoju europejskiego ekosystemu AI, jednocześnie wzmacniając ochronę obywateli - Ursula von der Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej
Komisja przedstawia całą operację jako uproszczenie, a nie osłabienie regulacji. Zwolennicy pakietu argumentują, że pierwotny harmonogram AI Act był nierealny, bo europejskie organy normalizacyjne nie zdążyły opracować szczegółowych norm technicznych, na których miały opierać się systemy oceny zgodności. Bez tych norm firmy musiałyby zgadywać, jak spełnić wymogi prawa, co groziło chaosem interpretacyjnym i falą pozwów.
Krytycy, w tym część eurodeputowanych z lewicy i organizacji zajmujących się prawami cyfrowymi, ostrzegali podczas prac nad pakietem, że odroczenie terminów w praktyce oznacza dodatkowe półtora roku, w którym systemy oceniające ludzi w rekrutacji, edukacji czy dostępie do usług finansowych będą działać bez pełnego nadzoru przewidzianego w AI Act. Ostateczny wynik głosowania, 423 głosy za przy 57 przeciw, pokazuje jednak, że w Parlamencie Europejskim przeważyło poparcie dla wydłużenia vacatio legis.
Co to oznacza dla polskich firm
Dla polskich przedsiębiorców zmiana ma praktyczne znaczenie, zwłaszcza w kontekście wcześniejszych doniesień o firmach i urzędach, które nie były przygotowane na wejście AI Act w życie. Termin 2 sierpnia 2026 roku pozostaje wiążący dla części obowiązków, w tym dla najbardziej zaawansowanych modeli ogólnego przeznaczenia oraz części wymogów transparentności. Jednak dla firm wdrażających konkretne systemy wysokiego ryzyka, na przykład w rekrutacji czy ocenie klientów, presja czasowa istotnie zelżała.
To nie oznacza, że warto odkładać przygotowania na później. Prawnicy zajmujący się AI Act zwracają uwagę, że firmy powinny wykorzystać dodatkowy czas na uporządkowanie inwentaryzacji systemów AI używanych w organizacji, zamiast czekać do ostatniej chwili przed nowymi terminami w 2027 i 2028 roku. Doświadczenie z pierwotnym harmonogramem pokazało, że wiele firm i instytucji publicznych w Polsce do ostatniej chwili nie wiedziało nawet, które z używanych narzędzi podlegają rygorom rozporządzenia.
Co dalej
Formalny akt czeka teraz na publikację w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej, co ma nastąpić w lipcu 2026 roku, jeszcze przed pierwotnym terminem 2 sierpnia. Przepisy wejdą w życie trzeciego dnia po publikacji. Do tego czasu Urząd ds. AI przy Komisji Europejskiej, który zyskuje w pakiecie rozszerzone uprawnienia nadzorcze, ma przygotować wytyczne pomagające firmom rozróżnić, które z ich systemów wciąż podlegają terminowi sierpniowemu, a które zyskały odroczenie do 2027 lub 2028 roku.


