poniedziałek, 31 sierpnia 2026

Nowości

Badanie 27 tysięcy uczniów: AI podnosi oceny z prac domowych, ale zaniża wyniki egzaminów nawet o 24 procent

BadaniaPatryk Raba
Badanie 27 tysięcy uczniów: AI podnosi oceny z prac domowych, ale zaniża wyniki egzaminów nawet o 24 procent
Fot. Eduard Perez, Pexels (Pexels License)
Spis treści
  1. Paradoks ocen i egzaminów
  2. Kto traci najwięcej
  3. Sposób korzystania decyduje o wyniku
  4. Znaczenie dla Polski

Naukowcy ze Sztokholmu i Hongkongu prześledzili losy niemal 27 tysięcy chińskich uczniów przez dwa i pół roku i policzyli, ile naprawdę kosztuje odrabianie lekcji z pomocą sztucznej inteligencji. Krótkoterminowo wygrywają uczniowie: oceny z prac domowych rosną, a czas ich wykonania spada. Długoterminowo płacą za to wynikami egzaminów wstępnych, które potrafią spaść nawet o jedną czwartą.

Badanie przygotowali David Strömberg z Uniwersytetu Sztokholmskiego oraz Victor Lei i Yanhui Wu z Uniwersytetu Hongkońskiego. Praca ukazała się 20 sierpnia 2026 roku jako working paper Centre for Economic Policy Research (CEPR) i objęła jeden powiat w centralnych Chinach, gdzie dostęp do chatbotów AI rozpowszechnił się wyjątkowo szybko wśród nastolatków.

Paradoks ocen i egzaminów

Wcześniej oceny z prac domowych dobrze przewidywały wyniki egzaminów - lepsze zadania domowe zwykle zapowiadały lepszy wynik testu. Po upowszechnieniu chatbotów ta zależność się odwróciła. Autorzy zauważyli, że uczniowie osiągający najwyższe oceny z prac domowych coraz częściej radzili sobie gorzej na egzaminach, bo AI zaczęła wykonywać za nich myślenie, a nie tylko wspierać je.

Skala rozjazdu narastała z czasem. W pierwszych sześciu miesiącach po wprowadzeniu AI do odrabiania lekcji miesięczne wyniki testów spadły o 20 procent względem grupy uczniów, którzy z chatbotów nie korzystali. Po dwóch latach różnica utrwaliła się w egzaminach o najwyższej stawce: zhongkao, czyli egzaminie wstępnym do szkoły średniej, oraz gaokao, ogólnokrajowym egzaminie maturalnym decydującym o przyjęciu na studia.

Kto traci najwięcej

Straty nie rozkładały się równo. Największe spadki wyników odnotowano w przedmiotach z zakresu nauk społecznych, nieco mniejsze w przedmiotach ścisłych i językach. Najbardziej ucierpieli młodsi uczniowie, dotychczasowi prymusi oraz chłopcy - czyli grupy, które przed erą AI radziły sobie najlepiej lub miały najwięcej czasu do nadrobienia różnic.

Autorzy podkreślają, że około 80 procent uczniów korzystających z AI wykazywało wzorce typowe dla outsourcowania myślenia - kopiowania gotowych odpowiedzi zamiast pracy nad zrozumieniem materiału. To właśnie ta grupa odpowiadała za większość spadku wyników egzaminacyjnych.

Sposób korzystania decyduje o wyniku

Badanie nie pokazuje, że AI w edukacji jest z definicji szkodliwa. Kluczowa okazała się różnica między traktowaniem chatbota jako korepetytora a traktowaniem go jako maszyny do generowania gotowych odpowiedzi. Uczniowie, którzy mimo dostępu do AI poświęcali na zadania tyle samo czasu co rówieśnicy bez niej, ponosili minimalne konsekwencje w wynikach egzaminów.

Uczniowie, których wyniki na egzaminach pozostały wysokie, nie ograniczali się do bezmyślnego kopiowania i wklejania odpowiedzi dla oszczędzenia czasu.

Innymi słowy, ci sami uczniowie, którzy używali AI do wyjaśniania pojęć i rozwiązywania problemów krok po kroku, zamiast do generowania finalnej odpowiedzi, osiągali rezultaty zbliżone do grupy niekorzystającej z chatbotów wcale. To rozróżnienie - narzędzie wspierające naukę kontra narzędzie zastępujące myślenie - stało się centralnym wnioskiem pracy.

Znaczenie dla Polski

Wyniki mają znaczenie wykraczające poza chiński system edukacji, bo dotyczą mechanizmu uniwersalnego: skróconego czasu pracy i wyższych ocen bieżących kosztem głębokiego zrozumienia materiału. W Polsce temat AI w szkołach nabrał świeżo dodatkowej wagi po decyzji resortu edukacji o postawieniu sztucznej inteligencji w centrum polityki oświatowej - badanie chińskie dostarcza konkretnych liczb, które mogą posłużyć jako argument w dyskusji o tym, jak uczyć korzystania z chatbotów bez utraty kompetencji poznawczych.

Dla nauczycieli i rodziców praktyczny wniosek jest prosty: wysoka ocena z pracy domowej odrobionej z pomocą AI przestaje być wiarygodnym sygnałem opanowania materiału. Egzaminy bez dostępu do narzędzi AI pozostają jedynym rzetelnym testem realnej wiedzy, a różnica między nimi a ocenami bieżącymi może rosnąć właśnie tam, gdzie uczniowie najchętniej sięgają po gotowe odpowiedzi.

Autorzy zastrzegają, że wyniki dotyczą jednego powiatu w centralnych Chinach i konkretnego zestawu popularnych tam chatbotów, więc skali efektu nie należy mechanicznie przenosić na inne systemy edukacyjne. Kierunek zależności - krótkoterminowy zysk, długoterminowa strata przy biernym korzystaniu z AI - pojawia się jednak konsekwentnie we wszystkich mierzonych wskaźnikach badania.

Udostępnij: