Nowości
MEN po raz pierwszy stawia sztuczną inteligencję w centrum polityki oświatowej

Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło osiem kierunków polityki oświatowej na rok szkolny 2026/2027, w których po raz pierwszy tak wyraźnie pojawia się odpowiedzialne korzystanie z AI. Zmiana wchodzi w życie wraz z nowym rokiem szkolnym, który zaczyna się 1 września.
Spis treści
Ministerstwo Edukacji Narodowej opublikowało osiem głównych kierunków realizacji polityki oświatowej państwa na rok szkolny 2026/2027, a wśród priorytetów po raz pierwszy tak wyraźnie znalazło się odpowiedzialne korzystanie ze sztucznej inteligencji. Dokument, ogłoszony przez minister Barbarę Nowacką, wchodzi w życie równo z początkiem nowego roku szkolnego, który rusza we wtorek 1 września.
Co zmienia dokument MEN
Kierunki polityki oświatowej to coroczny dokument, którym ministerstwo wyznacza priorytety pracy szkół, kuratoriów i placówek doskonalenia nauczycieli na najbliższy rok szkolny. Wcześniej sztuczna inteligencja pojawiała się w nim marginalnie, jako jeden z wielu wątków cyfryzacji. W wersji na rok 2026/2027 dostała własny, osobny priorytet zatytułowany "higiena cyfrowa i aktywność offline", w którym MEN wprost mówi o rozwijaniu umiejętności bezpiecznego poruszania się w sieci i krytycznego myślenia, w tym odpowiedzialnego korzystania ze sztucznej inteligencji.
Obok wątku AI w ośmiu priorytetach znalazły się między innymi wdrażanie reformy "Kompas Jutra", budowanie odporności społecznej i postaw obywatelskich, edukacja zdrowotna, wsparcie psychologiczno-pedagogiczne, profilaktyka uzależnień behawioralnych, doradztwo zawodowe oraz promowanie kształcenia interdyscyplinarnego i pracy projektowej. Kuratoria oświaty dostały też zadanie kontrolowania, jak szkoły realizują obowiązek nauki i wykorzystują Zintegrowaną Platformę Edukacyjną.
Przepaść między uczniami a nauczycielami
Za decyzją ministerstwa stoi wyraźna luka kompetencyjna, którą pokazują dane NASK. Zaledwie 15 procent nauczycieli deklaruje, że zamierza wykorzystywać sztuczną inteligencję w swojej pracy, podczas gdy wśród uczniów i studentów robi to już 58 procent, głównie do wyszukiwania informacji, tłumaczenia tekstów i pisania prac. Innymi słowy, uczniowie korzystają z AI na masową skalę niezależnie od tego, czy szkoła ich tego uczy, a nauczyciele w większości stoją z boku.
Raport "Białej księgi AI w polskiej szkole", przygotowany przez Sekcję Edukacji Cyfrowej Komitetu Informatyki Polskiej Akademii Nauk, ocenił dotychczasowy program szkoleń MEN dla nauczycieli krytycznie, nazywając go programowo nietrafionym, zbyt trudnym i opartym na modelu jednej globalnej korporacji technologicznej, zamiast skupiać się na aspektach pedagogicznych i etycznych. Eksperci PAN rekomendowali wstrzymanie obecnych szkoleń i stworzenie długofalowego programu rozwoju kompetencji AI, z naciskiem na kompetencje nauczycieli i uczniów, a nie wyłącznie na sprzęt.
Pieniądze na sprzęt już płyną
Inwestycje w infrastrukturę są już w toku niezależnie od nowego dokumentu. Ponad 5 miliardów złotych z Krajowego Planu Odbudowy trafia na sprzęt wspierający wykorzystanie sztucznej inteligencji w polskich szkołach, co władze opisują jako jeden z największych tego typu projektów w Europie. Premier Donald Tusk podkreślał przy tej okazji, że nowoczesne rozwiązania mogą wspierać użytkowników, ale jednocześnie stwarzają ryzyko manipulacji, a minister Nowacka zaznaczała, że szkoły muszą się dostosować nie tylko pod względem wyposażenia technicznego, lecz także organizacyjnie i mentalnie.
Nowoczesne rozwiązania mogą wspierać użytkowników, ale jednocześnie stwarzają ryzyko manipulacji - Donald Tusk, premier
Szkoły muszą się dostosować nie tylko pod względem wyposażenia technicznego, lecz także organizacyjnie i mentalnie - Barbara Nowacka, minister edukacji narodowej
Co to oznacza dla szkół i rodziców
Dla dyrektorów szkół nowy priorytet oznacza konkretne zadanie na najbliższy rok: trzeba będzie wykazać się działaniami z zakresu edukacji o bezpiecznym korzystaniu z AI, nie tylko formalnym zakupem sprzętu. Dotychczas, jak wskazywali eksperci PAN, wielu nauczycieli i dyrektorów traktowało sztuczną inteligencję głównie jako zagrożenie i wolało zakazywać korzystania z ChatGPT niż uczyć odpowiedzialnego posługiwania się nim.
Dla rodziców i uczniów zmiana ma znaczenie praktyczne, bo dotyczy roku szkolnego, który zaczyna się już we wtorek. Kuratoria oświaty będą teraz oceniać realizację tego priorytetu w ramach nadzoru pedagogicznego, co powinno wymusić na szkołach konkretne plany, a nie tylko deklaracje w statutach.
Polska nie jest w tym osamotniona. Podobne dylematy, jak łączyć rosnące użycie AI przez uczniów z brakiem przygotowania nauczycieli, opisują też placówki w innych krajach Unii Europejskiej, choć niewiele z nich wpisało odpowiedzialne korzystanie z AI wprost do oficjalnej, corocznej polityki oświatowej państwa tak, jak zrobiło to teraz polskie MEN.
Efekty nowego priorytetu będzie można ocenić dopiero za rok, gdy kuratoria podsumują pierwszy pełny rok jego wdrażania. Kluczowe pytanie, na które wskazują komentatorzy, brzmi, czy szkoły dostaną realne wsparcie organizacyjne i finansowe na realizację tego zadania, biorąc pod uwagę utrzymujące się braki kadrowe wśród nauczycieli i psychologów szkolnych.


