czwartek, 23 lipca 2026

Nowości

Nikkei: Big Tech ukrywa 1,65 biliona dolarów długu na inwestycje w AI

RynekPatryk Raba
Nikkei: Big Tech ukrywa 1,65 biliona dolarów długu na inwestycje w AI
Fot. Alex, Wikimedia Commons (CC BY 2.0)
Spis treści
  1. Jak działa mechanizm
  2. Cień Enronu
  3. Skala poszczególnych firm
  4. Co to znaczy dla inwestorów

Pięciu amerykańskich gigantów technologicznych finansuje boom na sztuczną inteligencję w sposób, który w dużej mierze omija ich oficjalne bilanse. Analiza japońskiego dziennika Nikkei wykazała, że Alphabet, Amazon, Meta, Microsoft i Oracle zgromadziły łącznie 1,65 biliona dolarów zobowiązań powiązanych z centrami danych AI, które nie figurują jako dług w standardowych sprawozdaniach finansowych.

Jak działa mechanizm

Sedno sprawy tkwi w konstrukcji prawnej, z której korzystają wszystkie pięć firm. Zamiast samodzielnie zaciągać kredyt na budowę kolejnego centrum danych, koncern powołuje osobny podmiot prawny, spółkę specjalnego przeznaczenia, z udziałem zewnętrznych inwestorów. To ta spółka bierze na siebie dług potrzebny na budowę obiektu, a jedynym najemcą tego obiektu jest Google, Microsoft czy inny gigant.

Formalnie sam koncern technologiczny niczego nie pożyczył, więc nie musi wykazywać tego zobowiązania jako długu we własnym bilansie. W praktyce jednak wieloletnie umowy najmu i gwarancje zakupu mocy obliczeniowej sprawiają, że ryzyko finansowe pozostaje realne, tylko przesunięte poza pole widzenia standardowych wskaźników zadłużenia.

Cień Enronu

Porównanie do Enronu, energetycznego giganta, który upadł w 2001 roku po ujawnieniu księgowych machinacji, pojawia się w komentarzach analityków nieprzypadkowo. Enron również posługiwał się spółkami specjalnego przeznaczenia, by zrzucać zobowiązania z głównego bilansu i zawyżać obraz swojej kondycji finansowej wobec inwestorów.

Eksperci zwracają jednak uwagę na istotną różnicę prawną między dzisiejszą sytuacją a aferą sprzed dwudziestu pięciu lat. Struktury stosowane przez Alphabet, Amazon, Metę, Microsoft i Oracle są zgodne z amerykańskimi standardami rachunkowości GAAP oraz międzynarodowymi MSSF, a zobowiązania są formalnie ujawniane, choć w formie przypisów i not, które rzadko ktokolwiek czyta w całości.

Zbrodnia Enronu nie polegała na posiadaniu spółek specjalnego przeznaczenia. Zbrodnia Enronu polegała na ich ukrywaniu - Gil Luria, analityk
Samo podejście księgowe jest obecnie w modzie. Ale co, jeśli któraś z tych firm okaże się domkiem z kart, podtrzymywanym właśnie przez takie rozwiązania księgowe - Tom Selling, konsultant ds. rachunkowości

Skala poszczególnych firm

Najbardziej wyrazistym przykładem jest Meta, której pozabilansowe zobowiązania sięgają około 420 miliardów dolarów, wobec zaledwie 140 miliardów dolarów długu wykazanego oficjalnie. Jednym z konkretnych projektów jest centrum danych Hyperion w Luizjanie, gdzie 27 miliardów dolarów długu ulokowano w odrębnym podmiocie prawnym poza bilansem Mety.

Oracle ma z kolei zaraportować w przyszłości 260 miliardów dolarów zobowiązań leasingowych, a jego pozabilansowe zadłużenie wzrosło w ciągu czterech lat około trzydziestokrotnie. Nvidia, choć nie jest jedną z pięciu głównych firm objętych analizą, figuruje w tle całej układanki z 119 miliardami dolarów zobowiązań zakupowych wobec dostawców i klientów sektora AI.

Co to znaczy dla inwestorów

Skala zjawiska rodzi pytania o to, jak rzetelnie rynek jest w stanie ocenić ryzyko związane z gigantycznymi wydatkami na infrastrukturę sztucznej inteligencji. Jeśli popyt na moce obliczeniowe AI okaże się mniejszy niż zakładany w wieloletnich kontraktach najmu, koszty i tak w końcu obciążą te same spółki technologiczne, tylko że inwestorzy dowiedzą się o tym z opóźnieniem.

Analitycy podkreślają, że problem nie jest kwestią nielegalności, lecz przejrzystości. Rosnąca luka między wartością rynkową firm AI a ich rzeczywistymi zyskami już wcześniej budziła obawy o przegrzanie sektora, a ujawnienie skali pozabilansowego zadłużenia dokłada do tego konkretny, policzalny wymiar finansowy.

Dla polskich inwestorów i funduszy emerytalnych, które pośrednio mają ekspozycję na akcje Big Techu poprzez indeksy giełdowe i fundusze pasywne, wnioski z raportu Nikkei są istotne niezależnie od geografii. Wycena tych spółek w dużej mierze opiera się na założeniu, że inwestycje w AI się zwrócą, a ukryty dług oznacza, że ryzyko w razie załamania popytu byłoby większe niż sugerują oficjalne bilanse.

Whitepapery i raporty analityczne od miesięcy ostrzegają przed rozjazdem między wydatkami Big Techu na AI a generowanymi z tego tytułu przepływami pieniężnymi. Odkrycie Nikkei nie zmienia tej narracji, ale dostarcza jej twardych liczb i konkretnego precedensu historycznego, do którego odwołują się teraz komentatorzy rynkowi.

Udostępnij: