Nowości
Chatbot AI pomagał parze planować potrójne zabójstwo w Bengaluru

Spis treści
Policja w indyjskim Bengaluru twierdzi, że para oskarżona o zamordowanie trzech członków rodziny przez niemal sześć miesięcy korzystała z chatbota opartego na sztucznej inteligencji, by krok po kroku zaplanować zbrodnię. Śledczy ustalili, że narzędzie AI miało podpowiadać, jak pozbyć się ciał, usunąć ślady krwi i czy do zatarcia dowodów nadaje się domowy piec.
Sześć miesięcy konsultacji z chatbotem
Z ustaleń indyjskiej policji wynika, że Kenneth, inżynier i partner Shwethy, przez pół roku wracał do rozmów z chatbotem AI, szukając odpowiedzi na pytania związane z planowaną zbrodnią. Portal Odishabytes podaje, że chodziło o Google Gemini, choć część relacji medialnych ogranicza się do określenia narzędzia jako popularnego chatbota AI bez jednoznacznego wskazania marki.
Śledczy twierdzą, że Kenneth nie zadawał pytań wprost. Zamiast pytać, jak zabić konkretną osobę, formułował zapytania w sposób hipotetyczny i pośredni, unikając bezpośrednich sformułowań, które mogłyby zostać oznaczone przez zabezpieczenia chatbota.
Gdyby coś takiego się wydarzyło, co powinienem zrobić? - pytanie, jakie Kenneth miał zadawać chatbotowi AI, według policji w Bengaluru
Jak wyglądały zapytania
Według policji para pytała chatbota między innymi o to, jak usunąć plamy krwi z tkanin i podłóg, jak unieszkodliwić ofiarę przed zadaniem ciosu nożem oraz jaki rodzaj broni najlepiej się do tego nadaje. Śledczy cytowali też zapytanie sformułowane jako pytanie hipotetyczne o obronę przed włamywaczami, w tonie zbliżonym do pytania o to, jaką bronią można zaatakować intruza w domu.
Szukając odpowiedzi na pytanie, jak zabić, a potem jak pozbyć się ciał, para na każdym etapie spisku korzystała z chatbotów - z ustaleń śledztwa policji w Bengaluru
Piec, który miał służyć kuchni
Jednym z najbardziej niepokojących wątków śledztwa jest piec przemysłowy, który Kenneth zbudował wcześniej z myślą o uruchomieniu własnej kuchni cateringowej (tzw. cloud kitchen, czyli lokalu gastronomicznego działającego wyłącznie na dostawy). Według policji to właśnie w rozmowie z chatbotem miał paść pomysł, by ten sam piec wykorzystać do spalenia zwłok ofiar, a AI miało wskazać zarówno zalety, jak i wady takiego rozwiązania przed ukryciem ciał.
Ostatecznie do kremacji ciał w piecu nie doszło, jednak sam fakt, że urządzenie zbudowane w innym celu rozważano jako narzędzie do zacierania śladów zbrodni, pokazuje, jak daleko sięgało planowanie. Policja podkreśla, że para wykorzystywała chatbota na każdym kolejnym etapie przygotowań, a nie tylko w jednym momencie kryzysowym.
Śledztwo i żądanie logów rozmów
Po zatrzymaniu obojga podejrzanych policja zwróciła się do firmy stojącej za chatbotem o udostępnienie pełnej historii rozmów prowadzonych przez Kennetha w ciągu tych sześciu miesięcy. Ma to pomóc odtworzyć chronologię planowania i ustalić, na ile odpowiedzi generowane przez AI realnie wpłynęły na przebieg zbrodni, a na ile podejrzani jedynie szukali potwierdzenia własnych zamiarów.
Zarówno Shwetha, jak i Kenneth zostali objęci aresztem tymczasowym i pozostają w nim do chwili obecnej. Śledczy łączą motyw zbrodni z napiętymi relacjami rodzinnymi i sporem finansowym wokół pożyczki, jaką Shwetha zaciągnęła u matki na rozkręcenie biznesu partnera.
Kolejny głośny przypadek na styku AI i przestępczości
Sprawa z Bengaluru dołącza do rosnącej listy incydentów, w których śledczy na całym świecie wskazują na rolę chatbotów AI w planowaniu przemocy, od doradzania w sprawach samobójstw po udzielanie wskazówek dotyczących przemocy wobec innych osób. W odróżnieniu od wcześniejszych, głośnych spraw dotyczących pojedynczych aktów samobójczych, przypadek indyjski dotyczy zaplanowanego z premedytacją potrójnego zabójstwa rozciągniętego na pół roku.
Twórcy popularnych chatbotów, w tym Google, deklarują wdrażanie zabezpieczeń blokujących odpowiedzi na pytania o krzywdzenie innych osób. Ten przypadek pokazuje jednak, że pytania sformułowane pośrednio lub w trybie hipotetycznym mogą omijać takie filtry, zwłaszcza gdy rozmowa rozciąga się na wiele miesięcy i wiele osobnych wątków. Dla polskiego czytelnika sprawa jest istotna jako sygnał dla regulatorów: w Unii Europejskiej trwa właśnie wdrażanie kolejnych przepisów AI Act dotyczących obowiązków dostawców najpotężniejszych modeli, a przypadki takie jak bengaluryjski będą prawdopodobnie przywoływane w dyskusji o skuteczności obecnych zabezpieczeń.
Śledztwo w Bengaluru trwa, a policja nie ujawniła jeszcze, czy zapisy rozmów z chatbotem zostaną wykorzystane jako dowód w akcie oskarżenia. Sprawa może stać się precedensem, jeśli indyjski sąd zdecyduje się uznać historię rozmów z AI za element łańcucha dowodowego świadczącego o premedytacji.


