Nowości
Sztuczna inteligencja Dataminr trafia do systemu dowodzenia NATO Maven

Spis treści
Amerykańska firma Dataminr, dostawca komercyjnego wywiadu opartego na danych jawnie dostępnych, ogłosiła start współpracy o skali, jakiej dotąd nie miała z żadnym sojuszem wojskowym. Jej system sztucznej inteligencji First Alert Advanced trafił do natowskiego systemu dowodzenia Maven Smart System, budowanego wspólnie z Palantirem. Informację potwierdził w rozmowie z Breaking Defense dyrektor generalny Dataminr, Ted Bailey.
Co konkretnie zaczęło działać
First Alert Advanced to pakiet autonomicznych 'agentów wywiadowczych', które skanują strumienie informacji, syntetyzują ustalenia i generują gotowe, żywe briefingi dla analityków. Firma opisuje to jako 'multimodalną fuzję' danych jawnych z sensorami wojskowymi, co ma dawać dowódcom obraz sytuacji aktualizowany praktycznie bez opóźnień.
System wykorzystuje też funkcję określaną przez Dataminr jako 'taktyczna predykcyjna inteligencja' - moduł, który na podstawie historycznych wzorców ma przewidywać rozwój wydarzeń, zanim faktycznie do nich dojdzie. Bailey opisał to wprost w rozmowie z Breaking Defense.
Wzorce z przeszłości spotkały się z dużym modelem językowym i rzeczywiście potrafią przewidzieć, co się wydarzy - Ted Bailey, dyrektor generalny Dataminr
Maven, czyli wspólny mózg NATO
Maven Smart System to natowska platforma dowodzenia i kontroli budowana we współpracy Agencji NATO ds. Łączności i Informacji (NCIA), Naczelnego Dowództwa Sił Sojuszniczych w Europie (SHAPE) oraz Palantira. System wykorzystuje modele uczenia maszynowego do fuzji danych wywiadowczych, poprawy świadomości sytuacyjnej, wspomagania planowania operacyjnego i przyspieszania procesu decyzyjnego dowódców. Włączenie do niego zewnętrznego dostawcy danych jawnoźródłowych jak Dataminr oznacza, że sojusz łączy dane komercyjne z sensorami wojskowymi w jednym środowisku analitycznym.
Bailey podkreślił skalę relacji z sojuszem: 'NATO jest naszym drugim co do wielkości klientem, a teraz NATO jest też klientem First Alert Advanced' - powiedział cytowany przez Breaking Defense. Dataminr współpracuje z NATO od kilku lat, dostarczając alerty o zagrożeniach dla infrastruktury krytycznej i sił sojuszniczych, ale integracja z Maven oznacza znacznie ściślejsze wpięcie w system dowodzenia niż wcześniejsze umowy.
Równoległy kontrakt z Pentagonem
W tym samym czasie Siły Powietrzne USA przyznały Dataminr pięcioletni kontrakt o wartości niemal 318 milionów dolarów w ramach programu A2 Publicly Available Information Alerting. Umowa, wybrana spośród ośmiu ofert, obejmuje wszystkie dowództwa i jednostki terenowe Departamentu Wojny i może objąć nawet trzy miliony licencjonowanych użytkowników. Prace mają potrwać do czerwca 2031 roku.
To już trzecia, kolejno rosnąca umowa Sił Powietrznych z Dataminr na tę samą misję ostrzegania o globalnych wydarzeniach - po 258,7 mln dolarów w 2020 roku i 298,8 mln dolarów w 2021 roku. Bailey nazwał nowy kontrakt 'przełomowym potwierdzeniem pozycji Dataminr jako systemu alertowania w czasie rzeczywistym' dla operacji wojskowych.
Pytania o nadzór
Rozbudowa systemu budzi też krytykę. Serwis Tech Times zwrócił uwagę, że Dataminr ma udokumentowaną historię dostarczania alertów o planowanych protestach obywateli w USA amerykańskiej policji jeszcze przed ich rozpoczęciem, a nowy kontrakt nie wprowadza żadnych dodatkowych mechanizmów publicznego nadzoru nad tym, jak dane trafiające do wojska i organów ścigania są wykorzystywane. Krytycy wskazują na napięcie między deklarowanym celem umowy - ochroną sił i infrastruktury za granicą - a praktyką monitorowania krajowych zgromadzeń.
Dla NATO i Pentagonu integracja komercyjnego wywiadu open source z systemami dowodzenia to element szerszego trendu: sojusz i amerykańska armia coraz częściej korzystają z gotowych platform AI od firm technologicznych zamiast budować własne systemy analityczne od podstaw. Wcześniej podobną drogą poszedł już sam Palantir, którego Maven Smart System stał się szkieletem, do którego teraz dopinane są kolejne warstwy danych, takie jak ta od Dataminr.
Dla polskiego czytelnika istotne jest to, że Polska jako członek NATO korzysta z tego samego wspólnego systemu dowodzenia, do którego trafiają teraz dane przetwarzane przez komercyjną sztuczną inteligencję. Oznacza to, że decyzje o skali i sposobie wykorzystania takich narzędzi zapadają na poziomie sojuszu, a nie pojedynczych stolic, co rodzi pytania o to, kto faktycznie kontroluje jakość i pochodzenie danych zasilających wspólny obraz sytuacyjny NATO.


