Nowości
Pracownicy Hyundaia strajkują przeciwko robotom Atlas, drugi rok z rzędu

Związkowcy w południowokoreańskich fabrykach Hyundaia przez trzy dni kończyli zmiany wcześniej, protestując jednocześnie przeciwko niskim podwyżkom i planom wprowadzenia humanoidalnych robotów Atlas na linie produkcyjne. To pierwszy tak wyraźny spór pracowniczy motywowany bezpośrednio obawą przed zastąpieniem ludzi maszynami sterowanymi sztuczną inteligencją w tak dużym zakładzie motoryzacyjnym.
Spór dotyczył formalnie corocznych negocjacji płacowych, ale tym razem centralnym punktem stały się żądania dotyczące automatyzacji. Metalowy Związek Zawodowy, do którego należą pracownicy Hyundaia, zażądał sformalizowanych negocjacji przed każdym wdrożeniem nowej technologii oraz gwarancji ochrony dochodów w miarę postępującej automatyzacji produkcji.
Żądania związku
Poza podwyżką płacy zasadniczej i premią powiązaną z zyskiem, związek domagał się podniesienia wieku emerytalnego z 60 do 65 lat. Zarząd zaproponował w odpowiedzi podwyżkę 89 tysięcy wonów miesięcznie, premię wartą 350 procent pensji zasadniczej, dodatkowe 10 milionów wonów oraz 15 akcji spółki. Liderzy związkowi odrzucili tę propozycję jako niewystarczającą.
Kluczowym elementem sporu stało się jednak nie tyle wynagrodzenie, co przyszłość zatrudnienia. Związek zażądał formalnego zapisu, że żadna nowa technologia automatyzująca produkcję nie zostanie wprowadzona bez wcześniejszego porozumienia między pracodawcą a pracownikami.
Bez porozumienia między pracodawcą a pracownikami ani jeden robot wykorzystujący nową technologię nie wejdzie na halę produkcyjną - Metalowy Związek Zawodowy, oddział Hyundai Motor
Plany firmy wobec robotów Atlas
Hyundai, właściciel Boston Dynamics, zamierza wprowadzić humanoidalne roboty Atlas najpierw do amerykańskiej fabryki w stanie Georgia, gdzie mają od 2028 roku wykonywać powtarzalne i niebezpieczne zadania, takie jak sekwencjonowanie części. W kolejnych latach firma planuje rozszerzyć ich zastosowanie na bardziej złożone prace montażowe. Docelowo Hyundai chce produkować do 30 tysięcy jednostek Atlas rocznie, trafiających głównie do zakładów Hyundaia i Kii. Dla zakładów w Korei Południowej firma nie podała jeszcze konkretnego terminu wdrożenia.
Produkcja w Korei Południowej odpowiada za około połowę globalnego wolumenu pojazdów Hyundaia, dlatego nawet krótkie przestoje mają dla firmy istotne znaczenie finansowe. Kierownictwo produkcji, reprezentowane przez Choi Yeong Ila, ostrzegało przed skutkami akcji strajkowej.
Dotychczasowe strajki nie przyniosły niczego poza nieodwracalnymi stratami produkcyjnymi, utraconymi wynagrodzeniami i ostrą krytyką ze strony klientów i opinii publicznej - Choi Yeong Il, szef produkcji Hyundai Motor
Drugi rok napięć
To już drugi rok z rzędu, gdy negocjacje płacowe w Hyundaiu kończą się strajkiem. Tym razem jednak temat robotyzacji i sztucznej inteligencji w produkcji pojawił się w żądaniach związkowych znacznie mocniej niż wcześniej, co odzwierciedla rosnący niepokój pracowników fizycznych wobec tempa wdrażania automatyzacji w globalnym przemyśle motoryzacyjnym. Hyundai nie jest odosobniony w tych planach: także Tesla, Mercedes-Benz, BMW, Toyota, Mitsubishi, BYD i Chery inwestują obecnie w roboty humanoidalne i automatyzację opartą na AI, co sugeruje, że podobne spory mogą pojawić się w innych fabrykach na świecie.
Firma zapowiedziała, że nie zrekompensuje pracownikom utraconych zarobków za dni objęte strajkiem, co dodatkowo zaostrzyło relacje ze związkiem przed kolejną rundą negocjacji.
Co dalej
Strajk zakończył się 15 lipca bez porozumienia w sprawie kluczowych żądań dotyczących gwarancji zatrudnienia przy wdrażaniu robotów. Obie strony mają wrócić do rozmów, a napięcie wokół roli Atlasa w fabrykach Hyundaia i Kii prawdopodobnie powróci przy okazji kolejnych etapów wdrażania robotów, zaplanowanych na 2028 rok. Dla globalnej branży motoryzacyjnej spór ten może stać się precedensem w rozmowach o tym, na jakich zasadach roboty humanoidalne wchodzą na linie produkcyjne obok ludzi.


