Nowości

JPMorgan: wyprzedaż spółek AI to korekta, nie koniec hossy

RynekPatryk Raba
Fot. Asy arch, Wikimedia Commons (CC BY-SA 3.0)

Analitycy JPMorgan podnieśli prognozę dla S&P 500 do 7800 punktów i przekonują, że ostatnia przecena akcji spółek AI to zdrowa korekta wycen, a nie sygnał pęknięcia bańki.

Spis treści
  1. Co zmienił JPMorgan
  2. Skąd wzięła się przecena
  3. Ryzyko flash crashu
  4. Skala inwestycji w tle
  5. Co to oznacza dla inwestorów w Polsce

Po tygodniach nerwowych sesji na Wall Street, podczas których traciły akcje producentów chipów i chmurowych gigantów, JPMorgan uspokaja inwestorów. Bank podniósł prognozę dla indeksu S&P 500 do 7800 punktów i wskazuje, że obecna przecena spółek związanych ze sztuczną inteligencją to korekta wycen, a nie zapowiedź końca hossy napędzanej inwestycjami w AI.

Co zmienił JPMorgan

Nowa prognoza banku zakłada, że S&P 500 zakończy rok na poziomie 7800 punktów, czyli około 6 procent powyżej obecnych notowań. To podwyżka o 200 punktów względem wcześniejszego celu i jeden z bardziej optymistycznych scenariuszy wśród dużych banków inwestycyjnych, obok Goldman Sachs i HSBC, które mówią o przedziale 7500-7600 punktów.

Analitycy podnieśli też prognozę zysku na akcję spółek z indeksu do 350 dolarów, co ich zdaniem odzwierciedla dynamiczną poprawę wyników firm względem poprzedniego roku. W ocenie banku fundamenty amerykańskiej gospodarki pozostają solidne, a spółki technologiczne wciąż zwiększają zyski mimo rosnących kosztów inwestycji w infrastrukturę AI.

Skąd wzięła się przecena

Ostatnie tygodnie przyniosły falę realizacji zysków na akcjach spółek kojarzonych z boomem AI, od producentów chipów po dostawców chmury. Część inwestorów zaczęła się zastanawiać, czy wyceny nie oderwały się od rzeczywistych fundamentów biznesowych. JPMorgan przyznaje, że wyceny niektórych spółek AI rosły szybciej niż poprawa ich wyników, ale nie widzi w tym sygnału pęknięcia bańki, lecz naturalne odreagowanie po długim okresie wzrostów.

Bank porównuje obecną sytuację do wcześniejszych faz hossy, w których okresowe spadki traktowano jako okazje do zakupów, a nie zapowiedź trwałego odwrotu. W tym ujęciu korekta ma raczej oczyścić rynek z nadmiernego lewarowania niż podważyć długoterminową tezę o strukturalnym wzroście napędzanym przez sztuczną inteligencję.

Ryzyko flash crashu

Mimo optymistycznej prognozy cenowej JPMorgan ostrzega przed innym zagrożeniem: możliwością nagłej, gwałtownej przeceny wywołanej handlem algorytmicznym, czyli tak zwanym flash crashem. Bank wskazuje, że wysokie wyceny spółek AI w połączeniu z podwyższonymi oczekiwaniami wobec wyników kwartalnych tworzą warunki, w których nawet dobre raporty finansowe mogą rozczarować rynek, jeśli będą jedynie zgodne z prognozami, a nie wyraźnie je przewyższą.

To ryzyko techniczne, wynikające ze struktury współczesnego handlu, w którym duża część transakcji wykonują automaty reagujące na najmniejsze odchylenia od oczekiwań. Nagły spadek może więc pojawić się bez zmiany fundamentów, wyłącznie na skutek algorytmicznej reakcji łańcuchowej.

Skala inwestycji w tle

W szerszym kontekście JPMorgan podtrzymuje tezę, że boom inwestycyjny wokół sztucznej inteligencji to nie jednorazowy epizod, lecz wieloletni supercykl. Bank szacuje, że globalne nakłady kapitałowe na infrastrukturę AI sięgną 5,5 biliona dolarów do 2030 roku, a proces ten stopniowo obejmuje kolejne branże, od bankowości po energetykę i logistykę, wykraczając poza samych producentów chipów i dostawców chmury.

Ta perspektywa tłumaczy, dlaczego analitycy banku traktują bieżącą przecenę jako epizod w dłuższym trendzie, a nie jego koniec. Jednocześnie bank przyznaje, że po miesiącach jednostronnych wzrostów napędzanych niemal wyłącznie narracją AI rynek wejdzie w fazę większej zmienności, w której inwestorzy będą musieli brać pod uwagę też inne czynniki makroekonomiczne.

Co to oznacza dla inwestorów w Polsce

Dla polskich inwestorów, których portfele coraz częściej zawierają fundusze i ETF-y powiązane z amerykańskimi spółkami technologicznymi, stanowisko JPMorgan ma praktyczne znaczenie. Bank sugeruje, że gwałtowne wahania kursów największych spółek AI w najbliższych miesiącach są prawdopodobne, ale niekoniecznie oznaczają odwrócenie trendu, który napędzał Wall Street od kilku lat.

Ostrożność pozostaje jednak uzasadniona. Ostrzeżenie przed flash crashem to sygnał, że nawet duże banki inwestycyjne, mimo optymistycznych prognoz cenowych, liczą się z możliwością nagłych i trudnych do przewidzenia ruchów na rynku akcji spółek AI w najbliższych kwartałach.

Udostępnij: