Nowości
Korea Południowa da wszystkim 52 milionom obywateli darmowy dostęp do AI

Spis treści
Korea Południowa rusza z projektem, jakiego nie próbowało dotąd żadne państwo grupy G20: darmowego, nielimitowanego dostępu do sztucznej inteligencji dla wszystkich 52 milionów obywateli. Ministerstwo Nauki i ICT ogłosiło 13 lipca nabór ofert w ramach programu "AI for Everyone", który ma zamienić generatywną AI w usługę publiczną na wzór infrastruktury, a nie produkt komercyjny sprzedawany w abonamencie.
Co obejmuje program
Projekt składa się z dwóch elementów. Pierwszy to ogólny chatbot bez limitów użycia i bez opłat, dostępny dla każdego mieszkańca kraju. Drugi to cyfrowy asystent administracyjny, który ma pomagać obywatelom odnajdywać przysługujące im świadczenia i samodzielnie wypełniać wnioski urzędowe.
Do budowy systemu zostaną wybrane dwie lub trzy firmy. Rząd wesprze je sprzętem - do 512 układów Nvidia B200 - ale wybrani operatorzy muszą dołożyć własne środki na infrastrukturę odpowiadające rządowemu wkładowi. To znacząca skala jak na pojedynczy program publiczny, biorąc pod uwagę, że karty B200 należą do najbardziej pożądanego i deficytowego sprzętu do trenowania i uruchamiania dużych modeli językowych.
Krajowe modele na pierwszym miejscu
Warunki naboru wymuszają silną przewagę koreańskich technologii. Co najmniej połowa systemu musi działać na rodzimych modelach fundamentowych spełniających niezależne standardy rządowe. Firmy korzystające z własnych modeli muszą dodatkowo pozyskać ponad 30 procent komponentów od innych krajowych dostawców AI. Zagraniczne modele mogą wypełniać jedynie ograniczone luki i nie zostaną objęte rządowym dofinansowaniem.
To bezpośrednia odpowiedź na obecny układ sił na koreańskim rynku, gdzie zagraniczne modele zdominowały korzystanie z AI przez obywateli. Dokumenty przetargowe wskazują, że ChatGPT ma w kraju 23,45 miliona użytkowników, Gemini 8,45 miliona, a Claude 2,41 miliona - łącznie znacznie więcej niż jakikolwiek koreański produkt. Rząd chce tę proporcję odwrócić, traktując zależność od zagranicznych dostawców jako problem strategiczny, a nie tylko biznesowy.
Finansowanie i harmonogram
Program ma budżet gwarantowany do 2030 roku, choć poziom finansowania po 2027 roku będzie podlegał corocznej ocenie i zatwierdzeniu budżetowemu. Harmonogram jest napięty: wnioski firm napływają do 11 sierpnia, wersja beta ma trafić do testów we wrześniu, a pełne uruchomienie usługi planowane jest jeszcze przed końcem 2026 roku.
Taka szybkość wdrożenia odróżnia koreański projekt od podejścia innych krajów, które traktują publiczne AI głównie jako pilotaże w wybranych resortach lub miastach. Korea Południowa od razu deklaruje ambicję objęcia całej populacji, co czyni ją pierwszym krajem z grupy G20 oferującym AI jako powszechną usługę publiczną.
Znaczenie dla globalnego rynku AI
Decyzja Seulu wpisuje się w szerszy trend krajów, które próbują ograniczyć zależność od amerykańskich dostawców modeli językowych, inwestując we własne zaplecze technologiczne i infrastrukturę obliczeniową. Dla firm takich jak OpenAI, Google czy Anthropic oznacza to potencjalną utratę części rynku, na którym dotąd nie miały krajowej konkurencji porównywalnej skalą wsparcia rządowego.
Dla polskiego czytelnika program jest punktem odniesienia w debacie o suwerenności technologicznej. Podczas gdy Korea Południowa deklaruje dostęp do AI dla całej populacji finansowany z budżetu państwa, polskie inicjatywy w rodzaju modeli Bielik czy PLLuM wciąż pozostają w fazie rozwoju narzędzi badawczych, bez porównywalnej skali wdrożenia jako usługi publicznej.
Kluczowym pytaniem pozostaje, czy koreański rząd zdoła utrzymać jakość usługi przy tak dużej liczbie potencjalnych użytkowników i restrykcyjnym wymogu przewagi krajowych modeli. Wybór operatorów nastąpi po zamknięciu naboru wniosków 11 sierpnia, a pierwsza ocena realna przyjdzie wraz z uruchomieniem wersji beta we wrześniu.


