niedziela, 5 lipca 2026

Nowości

Panel ONZ ostrzega przed zamykającym się oknem na kontrolę nad AI

PrawoPatryk Raba4 lipca 2026

Posłuchaj tego artykułu

Niezależny panel naukowy ONZ opublikował pierwszy raport ostrzegający, że świat traci zdolność do wspólnego regulowania sztucznej inteligencji, zanim rozpocznie się 6 lipca w Genewie globalny dialog w sprawie zarządzania AI.

Spis treści
  1. Tempo, którego nikt nie kontroluje
  2. Korzyści, których nie da się pominąć
  3. Globalna przepaść w dostępie do mocy obliczeniowej
  4. Co to oznacza dla Polski

Niezależny Międzynarodowy Panel Naukowy ONZ do spraw Sztucznej Inteligencji opublikował swój pierwszy raport, w którym ostrzega, że okno czasowe na wprowadzenie wspólnych, skutecznych zasad kontroli nad rozwojem AI szybko się zamyka. Dokument trafia na biurka rządów tuż przed otwarciem 6 lipca w Genewie Globalnego Dialogu ONZ w sprawie Zarządzania Sztuczną Inteligencją, gdzie państwa członkowskie mają wypracować wspólne podejście do tej technologii.

Panel liczy 40 ekspertów z całego świata i został powołany przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w 2025 roku. W swoim raporcie eksperci piszą wprost, że im dłużej AI rozwija się bez wspólnych reguł, tym mniejszy wpływ na ostateczny kształt tej technologii będą mieć rządy i zwykli ludzie. Sekretarz generalny ONZ António Guterres podkreślił tę tezę, ostrzegając przed scenariuszem, w którym decyzje o przyszłości AI zapadną bez udziału demokratycznych instytucji.

Tempo, którego nikt nie kontroluje

Raport zwraca uwagę na tempo postępu technologicznego, które trudno dziś zmierzyć znanymi miarami regulacyjnymi. Według cytowanych danych, trudność zadań, które potrafią samodzielnie wykonywać systemy AI, podwaja się co kilka miesięcy. Generatywna sztuczna inteligencja pisze dziś kod, analizuje duże zbiory danych, tworzy realistyczne materiały wideo i wspiera odkrycia naukowe, a agentowa AI, czyli systemy zdolne do samodzielnego wykonywania wieloetapowych zadań, stawia przed nadzorcami zupełnie nowe wyzwania kontrolne.

Eksperci wymieniają konkretne zagrożenia: materiały o charakterze seksualnym generowane przez AI oraz deepfake'i, które nieproporcjonalnie częściej uderzają w kobiety i dzieci, coraz bardziej przekonującą dezinformację podważającą debatę demokratyczną, wykorzystanie AI do oszustw i inżynierii społecznej przez cyberprzestępców, a także rosnący ślad węglowy centrów danych zasilających te systemy.

Korzyści, których nie da się pominąć

Raport nie jest jednak wyłącznie listą zagrożeń. Panel przypomina, że AI namodelowała strukturę ponad 200 milionów białek, co przyspiesza badania nad nowymi lekami, wspiera prace nad szczepionkami i walkę z opornością na antybiotyki, a także pomaga wcześniej wykrywać zagrożenia głodem i poszerza dostęp do edukacji oraz wsparcia dla osób z niepełnosprawnościami. To właśnie napięcie między realnymi korzyściami a realnymi zagrożeniami ma być, zdaniem autorów, głównym tematem rozmów w Genewie.

Globalna przepaść w dostępie do mocy obliczeniowej

Jednym z najmocniejszych wątków raportu jest nierówny dostęp do infrastruktury AI na świecie. Stany Zjednoczone kontrolują około 75 procent globalnej mocy obliczeniowej superkomputerów wykorzystywanych do trenowania modeli AI, Chiny kolejne 15 procent, co razem daje 90 procent zaawansowanych zasobów w rękach dwóch krajów. Kraje rozwijające się nie mają ani infrastruktury, ani wystarczającej liczby specjalistów, ani finansowania, by samodzielnie budować czy choćby audytować systemy AI, na których coraz bardziej zależy ich gospodarka i bezpieczeństwo.

Panel wskazuje też na chaos regulacyjny: na świecie funkcjonuje ponad 40 różnych, rozproszonych ram zarządzania AI, które rzadko są testowane pod kątem realnej skuteczności. Testy bezpieczeństwa modeli w wielu przypadkach przeprowadzają same firmy, które te modele budują, co budzi wątpliwości co do niezależności takich ocen i realnej kontroli nad ryzykiem.

Co to oznacza dla Polski

Dla polskiego czytelnika raport ma bezpośrednie znaczenie praktyczne. Od 2 sierpnia 2026 roku w Unii Europejskiej w pełnym zakresie zaczyna obowiązywać większość przepisów unijnego AI Act, a Sejm w ostatnich tygodniach zakończył prace nad krajową ustawą o systemach sztucznej inteligencji, która czeka teraz na decyzję prezydenta. Raport ONZ pokazuje, że nawet najbardziej zaawansowane regionalne regulacje, jak europejski AI Act, mogą nie nadążać za tempem rozwoju technologii, jeśli nie zostaną uzupełnione o globalną koordynację.

Firmy działające w Polsce, które wdrażają systemy AI zgodnie z unijnymi wymogami, powinny traktować sierpniowy termin jako początek, a nie koniec dostosowań. Dialog w Genewie może wyznaczyć kierunek kolejnych zmian regulacyjnych, które prędzej czy później trafią też do europejskiego i polskiego porządku prawnego, szczególnie w obszarach takich jak audyt niezależny modeli czy standardy oznaczania treści syntetycznych.

Efekty rozmów w Genewie poznamy dopiero po zakończeniu dialogu, ale sam fakt, że ONZ zdecydowała się opublikować tak stanowczy raport tuż przed nim, sugeruje, że państwa członkowskie mają się zmierzyć z twardymi liczbami, a nie ogólnikowymi deklaracjami o odpowiedzialnym rozwoju AI. Kolejne miesiące pokażą, czy globalna koordynacja regulacyjna nadąży za tempem, które opisuje raport panelu.

Źródła: Window to control AI is closing and it could widen inequality, UN experts warn (euronews.com), Eksperci ONZ alarmują: AI rozwija się szybciej niż reaguje prawo (benchmark.pl)

Udostępnij: