Nowości
Parlament Europejski uruchamia własną platformę AI dla europosłów

Parlament Europejski testuje EPGenAI Hub, wewnętrzną platformę AI łączącą lokalne modele z ChatGPT i Claude Sonnet. Ma to ograniczyć wyciek poufnych materiałów legislacyjnych do publicznych chatbotów i ukrócić falę tekstów pełnych halucynacji.
Spis treści
Parlament Europejski pokazał europosłom i urzędnikom pierwsze demo EPGenAI Hub, wewnętrznej platformy sztucznej inteligencji, która ma zastąpić chaotyczne korzystanie z publicznych chatbotów przy pisaniu przemówień, poprawek i interpelacji. System łączy modele działające na infrastrukturze Parlamentu z zewnętrznymi usługami, w tym ChatGPT od OpenAI i Claude Sonnet od Anthropic.
Co ma zrobić EPGenAI Hub
Platforma pozwoli użytkownikom wybierać model odpowiedni do wrażliwości zadania. Materiały niejawne lub politycznie delikatne mają zostawać na modelach hostowanych wewnątrz Parlamentu, takich jak Llama, GPT-OSS czy Mistral Small, podczas gdy do mniej wrażliwych zadań europosłowie i ich asystenci będą mogli sięgnąć po bardziej zaawansowane modele zewnętrzne, ChatGPT i Claude Sonnet, działające poza infrastrukturą instytucji.
Cel jest prosty: dziś nic nie stoi na przeszkodzie, by asystent poselski wkleił fragment projektu dyrektywy czy poufnej notatki do darmowej wersji ChatGPT na swoim prywatnym koncie. EPGenAI Hub ma dać alternatywę objętą kontrolą instytucji, zamiast zakazywać AI, co i tak byłoby trudne do wyegzekwowania.
Problem halucynacji w poprawkach
Impuls do budowy platformy dały sygnały z komisji parlamentarnych. Przewodniczący komisji zauważyli rosnącą liczbę poprawek wymagających dodatkowego tłumaczenia, powtarzalne wzorce redakcyjne charakterystyczne dla generatorów tekstu oraz odniesienia do przepisów, które po prostu nie istnieją.
Parliament has not been immune to AI slop and misleading AI-generated content - urzędnik Parlamentu Europejskiego
Innymi słowy, niekontrolowane korzystanie z publicznych chatbotów już teraz zostawia ślady w oficjalnych dokumentach legislacyjnych, w tym zmyślone odniesienia prawne, które nikt po drodze nie zweryfikował.
Przejrzystość i AI Act
Obecnie europosłowie nie mają obowiązku ujawniać, czy dany tekst, poprawka czy interpelacja powstały z pomocą AI. Brando Benifei, jeden z architektów unijnego AI Act, wskazuje, że to musi się zmienić wraz z wejściem w życie kolejnych zasad przejrzystości tego rozporządzenia.
MEPs must lead by example as the AI Act's transparency rules become applicable - Brando Benifei, współtwórca AI Act
Nie wszyscy w Parlamencie są entuzjastami. Irlandzki europoseł Barry Andrews z frakcji Renew otwarcie mówi o obawach związanych z automatyzacją zadań, które trafiły do europosłów w wyniku demokratycznych wyborów.
these are core democratic functions which voters elected us to perform - Barry Andrews, europoseł Renew Europe
Sprzeczność z suwerennością cyfrową
Wybór ChatGPT i Claude Sonnet jako zewnętrznych opcji budzi pytania o spójność z unijną retoryką suwerenności technologicznej. Bruksela od miesięcy mówi o zmniejszaniu zależności od amerykańskich dostawców infrastruktury cyfrowej, a jednocześnie własna instytucja ustawodawcza planuje włączyć do oficjalnego obiegu narzędzia OpenAI i Anthropic obok europejskiego Mistral.
Dla polskiego czytelnika najważniejsza jest analogia instytucjonalna: podobne dylematy, poufność danych kontra wygoda publicznych chatbotów, dotyczą każdej administracji publicznej i dużej firmy w Polsce. Rządowe systemy w rodzaju ExtrAct czy plany krajowego rejestru wykorzystania AI w urzędach idą w podobnym kierunku co EPGenAI Hub, choć na razie bez integracji z komercyjnymi modelami zagranicznymi.
Termin wrześniowy nie jest jeszcze ostateczny, platforma wciąż jest w fazie testów, a jej pełny zakres funkcji może się zmienić przed publicznym uruchomieniem. Kluczowe pozostanie to, czy Parlament rzeczywiście wymusi korzystanie z kontrolowanego środowiska zamiast prywatnych kont pracowników na publicznych chatbotach, bo sama dostępność narzędzia tego nie gwarantuje.


