Nowości
Pentagon przyspiesza zbrojenia oparte na sztucznej inteligencji

Spis treści
Sekretarz Wojny USA Pete Hegseth ogłosił szczegóły strategii, która ma w ciągu kilku lat przestawić amerykańskie siły zbrojne na tory sztucznej inteligencji. AI Acceleration Strategy zakłada odejście od wieloletnich cykli testowania uzbrojenia na rzecz wdrażania nowych narzędzi w tempie zbliżonym do sektora prywatnego, a jej symbolem stała się prezentacja na terenie zakładu SpaceX w Brownsville w Teksasie, z Elonem Muskiem u boku Hegsetha.
Co ogłosił Pentagon
Dokument, opublikowany na początku roku i szerzej zaprezentowany w styczniu, opisuje przejście Departamentu Wojny w kierunek organizacji określanej jako AI-first. Zamiast wieloletnich procedur zakupowych i testowych, resort ma wdrażać nowe modele i narzędzia w cyklach miesięcznych, a docelowo włączać nowe modele AI do systemów wojskowych w ciągu 30 dni od ich pojawienia się na rynku.
Strategia opiera się na siedmiu projektach flagowych, znanych jako Pace-Setting Projects. Wśród nich są Swarm Forge, czyli prace nad rojami autonomicznych systemów, Agent Network wspierający zarządzanie polem walki, Ender's Foundry, Open Arsenal, Project Grant, Enterprise Agents oraz GenAI.mil, platforma dająca żołnierzom i urzędnikom dostęp do generatywnej AI.
Grok, Gemini i cień kontrowersji
Najbardziej komentowanym elementem programu jest integracja komercyjnych modeli z sieciami wojskowymi. GenAI.mil, uruchomiona w grudniu 2025 roku, opiera się na modelu Google Gemini, a w kolejnych tygodniach do sieci Pentagonu, zarówno jawnych, jak i niejawnych, ma trafić też Grok od xAI. Decyzja zapadła mimo wcześniejszych kontrowersji wokół chatbota Muska, co część komentatorów odebrała jako sygnał, że resort obrony priorytetowo traktuje tempo wdrożeń nad dotychczasową ostrożnością wobec dostawców.
Obok Google i xAI, w ekosystemie znajdą się też narzędzia OpenAI i Anthropic, objęte kontraktami o wartości do 200 milionów dolarów każdy. To kontynuacja wcześniejszych porozumień Pentagonu z siedmioma czy ośmioma firmami technologicznymi, w tym Microsoftem, Amazonem, Oracle i Nvidią, o czym pisały już media zajmujące się rynkiem obronnym.
Speed defines victory in the AI era, and the War Department will match the velocity of America's AI industry - Emil Michael, podsekretarz wojny ds. badań i inżynierii
We will win this race by becoming an AI-first warfighting force across all domains, from the back offices of the Pentagon to the tactical edge - Pete Hegseth, sekretarz wojny USA
Broń autonomiczna i granice kontroli człowieka
Strategia wprost odnosi się do autonomicznych systemów bojowych i automatyzacji tak zwanego kill chain, czyli łańcucha decyzyjnego prowadzącego od wykrycia celu do ataku. Hegseth podkreślał, że dotychczasowa kultura resortu była zbyt ostrożna wobec nowych technologii, co jego zdaniem ograniczało dostęp żołnierzy do najlepszych dostępnych narzędzi. Krytycy programu, w tym eksperci od prawa konfliktów zbrojnych, zwracają uwagę, że przyspieszenie wdrożeń idzie w parze z coraz mniejszą rolą bezpośredniego nadzoru człowieka nad decyzjami o użyciu siły.
Program wpisuje się w szerszy plan administracji Donalda Trumpa, ogłoszony w lipcu 2025 roku jako America's AI Action Plan, którego celem jest utrzymanie amerykańskiej przewagi technologicznej nad Chinami w obszarze sztucznej inteligencji, systemów autonomicznych, komputerów kwantowych, hipersoniki i dronów dalekiego zasięgu.
Znaczenie dla sojuszników i Polski
Dla europejskich sojuszników, w tym Polski, przyspieszenie wdrożeń AI w amerykańskiej armii oznacza rosnącą presję na interoperacyjność systemów, wspólne standardy wymiany danych i kompatybilność algorytmiczną z rozwiązaniami stosowanymi przez Pentagon. Polscy eksperci wojskowi, komentujący podobne inicjatywy USA, podkreślają, że sztuczna inteligencja staje się dziś zasobem strategicznym porównywalnym z dostępem do surowców energetycznych, o który państwa będą rywalizować tak, jak niegdyś o infrastrukturę przemysłową.
Resort podkreśla też chęć przełamania monopolu tradycyjnych kontraktorów zbrojeniowych i otwarcie się na startupy technologiczne, między innymi przez program rekrutacji specjalistów z sektora cywilnego określany jako Tech Force. Krytycy zwracają uwagę, że tempo wdrożeń wymuszone przez strategię może utrudnić rzetelną ocenę bezpieczeństwa nowych narzędzi, zanim trafią one do rzeczywistych operacji wojskowych.


