Nowości
Sejm kończy prace nad ustawą o AI, nowa komisja dostanie prawo karania firm

Sejm zaakceptował 3 lipca 2026 roku poprawki Senatu do ustawy o systemach sztucznej inteligencji, która trafiła już na biurko prezydenta. Nowa Komisja Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji dostanie prawo nakładania kar sięgających 35 milionów euro.
Spis treści
Polska kończy budowę krajowego aparatu egzekwowania unijnego AI Act. Po głosowaniu w Sejmie 3 lipca 2026 roku, w którym posłowie zaakceptowali 24 z 25 poprawek Senatu, ustawa o systemach sztucznej inteligencji trafiła na biurko prezydenta. To ostatni krok przed powołaniem nowego regulatora, który dostanie realne narzędzia kontroli i karania firm łamiących unijne przepisy o AI.
Nowy urząd do kontroli AI
Sercem ustawy jest powołanie Komisji Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji, w skrócie KRiBSI. Ma to być niezależny organ nadzoru rynku nad systemami AI działającymi w Polsce oraz jedyny punkt kontaktowy dla instytucji unijnych w sprawach związanych z AI Act. Przewodniczącego komisji powoła Sejm za zgodą Senatu na pięcioletnią kadencję.
W składzie komisji znajdą się przedstawiciele kluczowych regulatorów sektorowych, między innymi Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Komisji Nadzoru Finansowego, Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Taka konstrukcja ma zapewnić, że KRiBSI nie działa w oderwaniu od instytucji, które już dziś nadzorują poszczególne branże.
Kary i uprawnienia śledcze
Nowy urząd dostanie klasyczne narzędzia administracyjne: będzie prowadził postępowania, wydawał decyzje, żądał informacji od firm i mógł ograniczać lub cofać zgodę na stosowanie konkretnych systemów AI. Skala kar odpowiada widełkom z unijnego rozporządzenia. Za stosowanie zakazanych praktyk AI grozi kara do 35 milionów euro lub 7 procent globalnego rocznego obrotu, w zależności od tego, która kwota jest wyższa.
Za naruszenie obowiązków nałożonych na dostawców i użytkowników systemów AI kara może sięgnąć 15 milionów euro lub 3 procent obrotu. Za wprowadzenie organu w błąd fałszywymi informacjami przewidziano do 7,5 miliona euro lub 1 procent obrotu. Mniejsze firmy mają mieć niższe pułapy kar, choć ustawa nie zwalnia ich z nadzoru.
Piaskownice i skargi obywateli
Ustawa wprowadza też piaskownice regulacyjne, czyli kontrolowane środowiska testowe, w których firmy, zwłaszcza mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa, będą mogły rozwijać rozwiązania AI przed wejściem na rynek. Dla najmniejszych podmiotów udział w piaskownicy ma być bezpłatny.
Obywatele zyskają prawo składania skarg na systemy AI naruszające ich prawa. Odwołania od decyzji komisji trafią do wyspecjalizowanego sądu ochrony konkurencji przy Sądzie Okręgowym w Warszawie. KRiBSI ma też wydawać indywidualne opinie na wniosek przedsiębiorców, co ma dać firmom pewność, że ich rozwiązanie spełnia wymogi prawa, zanim jeszcze trafi na rynek.
Podział kompetencji z UODO
Nie wszystkie systemy AI trafią pod skrzydła nowej komisji. W sektorze publicznym oraz w organach ścigania bezpośredni nadzór nad systemami wysokiego ryzyka pozostanie w rękach Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Jeśli skarga dotyczy przetwarzania danych osobowych, właściwym adresatem nadal będzie UODO, a nie KRiBSI.
Prawnicy komentujący projekt zwracają uwagę, że praktyczna skuteczność nowego systemu zależy od tego, jak sprawnie oba urzędy będą się wymieniać informacjami. Eksperci Konfederacji Lewiatan apelowali w trakcie prac legislacyjnych, by uprawnienia nowej komisji nie były zbyt szerokie i nie dublowały kompetencji już istniejących regulatorów.
Przepisy ustawy o systemach sztucznej inteligencji wprowadzają procedury chroniące użytkowników, a równocześnie zapewniają bezpieczne warunki do rozwoju nowych technologii - Krzysztof Gawkowski, minister cyfryzacji
Co dalej
Ustawa czeka teraz na podpis prezydenta. Dopiero po publikacji w Dzienniku Ustaw i upływie okresu vacatio legis przepisy zaczną formalnie obowiązywać, choć sam unijny AI Act już częściowo działa bezpośrednio w Polsce niezależnie od krajowej ustawy. Kluczowa data to 2 sierpnia 2026 roku, kiedy Komisja Europejska zacznie egzekwować od państw członkowskich pełną gotowość systemów nadzoru nad AI.
Dla polskich firm rozwijających lub wdrażających systemy AI oznacza to koniec okresu, w którym można było liczyć na brak krajowego organu zdolnego realnie karać naruszenia. Do tej pory egzekwowanie unijnych przepisów w Polsce opierało się głównie na deklaracjach, teraz pojawia się urząd z uprawnieniami śledczymi i finansowymi sankcjami porównywalnymi do tych znanych z RODO.


