Nowości
Liczba ofert pracy w polskim IT wraca do poziomu sprzed cięć, napędza ją AI

Spis treści
Polski rynek pracy w IT wychodzi z dołka, w który wpadł po falach zwolnień z lat 2023-2024, a motorem odbicia jest paradoksalnie ta sama technologia, która miała zabierać informatykom pracę. Dane z portalu CzyJestEldorado.pl pokazują, że liczba aktywnych ogłoszeń rekrutacyjnych wróciła do poziomów sprzed korekty, a znajomość generatywnej AI stała się jednym z najczęściej wymienianych wymagań w ofertach.
Powrót po zapaści
Sierpień 2024 roku zapisał się w branży jako moment największego niepokoju: firmy technologiczne ograniczały budżety rekrutacyjne, a liczba nowych ogłoszeń spadała miesiąc po miesiącu. Dwa lata później obraz wygląda zupełnie inaczej. Według danych przytoczonych przez Rzeczpospolitą i powielonych przez Bankier.pl oraz Filary Biznesu, rynek nie tylko odrobił straty, ale wyprzedził poziomy sprzed spowolnienia.
Jacek Kobus, założyciel CzyJestEldorado.pl, wskazuje, że wzrost liczby ofert nie jest przypadkowy, lecz odzwierciedla realne uruchamianie nowych projektów przez firmy, które wcześniej wstrzymywały inwestycje. Skala odbicia jest na tyle duża, że objęła nie tylko klasyczne software house'y, ale też firmy wdrażające duże projekty korporacyjne, dla których automatyzacja procesów stała się priorytetem biznesowym.
AI jako wymaganie, nie specjalizacja
Najbardziej wymowną zmianą jest sposób, w jaki pracodawcy formułują oczekiwania wobec kandydatów. Znajomość generatywnej sztucznej inteligencji przestała być wyróżnikiem wąskiej grupy specjalistów od uczenia maszynowego, a stała się oczekiwaniem stawianym szerokiemu gronu programistów, analityków i inżynierów danych.
AI przestała być specjalizacją, a stała się kompetencją. To najszybciej rosnące wymaganie - Jacek Kobus, założyciel CzyJestEldorado.pl
Ten trend potwierdzają dane cytowane wcześniej przez No Fluff Jobs, według których liczba wyszukiwań ofert związanych z AI wzrosła o 68 procent rok do roku, a zapytań o umiejętności z zakresu przetwarzania języka naturalnego nawet o 195 procent. Justjoin.it podawał z kolei, że w pierwszym półroczu liczba ofert pracy w IT wzrosła o 86 procent rok do roku, przy czym specjalizacje związane z AI i uczeniem maszynowym rosły najszybciej, bo aż o 129 procent.
Kto zyskuje, a kto traci
Odbicie rynku nie oznacza powrotu do modelu sprzed 2023 roku. Firmy rekrutacyjne podkreślają, że profil poszukiwanego kandydata zmienił się radykalnie. Zamiast juniorów, których zadania coraz częściej przejmują narzędzia AI, pracodawcy szukają doświadczonych specjalistów potrafiących łączyć kompetencje techniczne z rozumieniem konkretnego problemu biznesowego.
Największą wartość mają osoby, które potrafią wykorzystać AI, dane i technologie chmurowe do rozwiązania konkretnego problemu biznesowego - Marta Prudel-Hankus, szefowa rekrutacji stałych, Awareson
To przekłada się na wynagrodzenia. Kandydaci z doświadczeniem i umiejętnościami w zakresie AI mogą liczyć na stawki wyraźnie wyższe niż rok temu, szczególnie na kontraktach B2B, gdzie część ofert dla seniorów przekracza 100 tysięcy złotych miesięcznie. Jednocześnie pozycje dla początkujących programistów stanowią już tylko ułamek wszystkich ogłoszeń, co część analityków opisuje jako restrukturyzację rynku, a nie jego prosty wzrost.
Co to znaczy dla polskich firm
Dla pracodawców w Polsce dane oznaczają rosnącą konkurencję o specjalistów, którzy potrafią wdrażać rozwiązania oparte na generatywnej AI w realnych procesach biznesowych, a nie tylko obsługiwać chatboty. Rosnąca atrakcyjność Polski jako lokalizacji dla centrów technologicznych oraz napływające inwestycje zagraniczne dodatkowo podbijają popyt na te kompetencje.
Dla osób szukających pracy w branży sygnał jest dwuznaczny: rynek rośnie, ale próg wejścia się podnosi. Kompetencje związane z AI, danymi i chmurą obliczeniową stają się warunkiem koniecznym, a nie dodatkowym atutem w CV, zarówno dla programistów, jak i dla analityków czy specjalistów od automatyzacji procesów.


