poniedziałek, 7 września 2026

Nowości

Saber Interactive zapewnia: żadnej generatywnej AI w Space Marine 3

3D i gryPatryk Raba
Saber Interactive zapewnia: żadnej generatywnej AI w Space Marine 3
Fot. Adobe Stock
Spis treści
  1. Iskra zapalna
  2. Nieudana obrona CEO
  3. Reakcja fanów Warhammera
  4. Deklaracja bez generatywnej AI
  5. Szerszy kontekst branży gier

Studio Saber Interactive, twórca serii Warhammer 40,000: Space Marine, musiało publicznie odciąć się od zarzutów o zastępowanie ludzi sztuczną inteligencją. Dyrektor kreatywny firmy Tim Willits zadeklarował 4 września, że w trzeciej odsłonie serii nie znajdzie się ani odrobina generatywnej AI.

Iskra zapalna

Kontrowersja zaczęła się od znacznie mniejszej i tańszej produkcji studia, Rideshare Simulator. W sierpniu Stella Sacco, była szefowa scenariusza tego tytułu, napisała publicznie, że w trakcie prac nad grą zastąpiono ją narzędziem ChatGPT, a głosy pasażerów w symulatorze przewozów wygenerowano sztuczną inteligencją zamiast nagrać z udziałem aktorów. Sacco opuściła projekt w 2023 roku, ale jej wpis odbił się szerokim echem dopiero teraz, gdy społeczność Warhammera zaczęła się zastanawiać, czy podobne praktyki mogą dotknąć flagową serię studia.

Nieudana obrona CEO

Zamiast uspokoić sytuację, prezes Saber Interactive Matthew Karch pogorszył ją swoją odpowiedzią. Karch zaprzeczył, jakoby scenarzyści byli masowo zastępowani przez AI, ale przyznał, że studio korzysta z narzędzi sztucznej inteligencji przy niektórych elementach gier. Twierdził też, że Sacco odeszła z projektu "z różnych powodów" jeszcze przed premierą.

Szczerze mówiąc, z perspektywy czasu chętnie zastąpiłbym ją sztuczną inteligencją. Przynajmniej mielibyśmy do czynienia z kimś zaprogramowanym, by być uczciwym - Matthew Karch, CEO Saber Interactive

Ta wypowiedź, zamiast wygasić spór, przeniosła go z wąskiego grona fanów Rideshare Simulator na całą społeczność Warhammera 40,000. Gracze zaczęli masowo pytać, czy Space Marine 3, jedna z najbardziej wyczekiwanych gier studia, powstanie w podobny sposób.

Reakcja fanów Warhammera

Na Reddicie pojawił się wpis sugerujący, że "Space Marine 3 jest już przegrane", który zebrał około 2800 głosów poparcia, co dla tej społeczności jest wynikiem wyjątkowo wysokim. Inni użytkownicy komentowali, że dział PR studia ma teraz pełne ręce roboty, próbując ugasić pożar wywołany słowami prezesa. Presja okazała się na tyle duża, że do sprawy musiał odnieść się bezpośrednio dyrektor kreatywny studia, a nie tylko rzecznicy prasowi.

Deklaracja bez generatywnej AI

Willits, pełniący funkcję dyrektora kreatywnego, oświadczył wprost, że generatywna sztuczna inteligencja nie zostanie użyta w żadnej z flagowych produkcji studia. Games Workshop, właściciel marki Warhammer, od dawna podkreśla, że zależy mu na twórczości prowadzonej przez ludzi, więc groźba wizerunkowa dla licencjobiorcy była realna.

W Warhammerze 40,000: Space Marine 3 nie ma absolutnie żadnej generatywnej sztucznej inteligencji, podobnie jak w Hellraiser, Stuntman, Turok, Jurassic Park czy grach z serii John Wick - Tim Willits, dyrektor kreatywny Saber Interactive

Jednocześnie Willits nie wykluczył dalszych eksperymentów z tą technologią, ale zastrzegł, że pole testowe pozostanie ograniczone do mniejszych, tańszych tytułów pokroju Rideshare Simulator, gdzie studio chce sprawdzić, czy gracze w ogóle akceptują treści tworzone przez AI.

Szerszy kontekst branży gier

Spór Saber Interactive wpisuje się w rosnącą serię podobnych afer w branży gier, gdzie studia muszą publicznie tłumaczyć się z użycia lub podejrzeń o użycie generatywnej AI w produkcjach opartych na rozpoznawalnych markach. Twórcy dużych, licencjonowanych tytułów wiedzą, że społeczności fanowskie traktują kwestię ludzkiej pracy twórczej jako granicę, której przekroczenie kosztuje reputację.

Dla polskiego rynku gier temat ma dodatkowe znaczenie, bo krajowe studia coraz częściej pracują na zlecenie zagranicznych wydawców lub przy licencjonowanych markach, gdzie podobne oczekiwania społeczności mogą pojawić się równie szybko. Sprawa pokazuje też, że granica między akceptowalnym a nieakceptowalnym użyciem AI w grach nie przebiega według budżetu studia, tylko według tego, jak mocno dana marka jest zakorzeniona w oczekiwaniach fanów wobec autentyczności twórczej.

Udostępnij: